<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-401344742431228463</id><updated>2011-11-28T01:40:16.273+01:00</updated><title type='text'>MKP2008-01-PolishMaritimeDiary.pl</title><subtitle type='html'>MKP 2008 - Morski Kalejdoskop Prasowy. Dzień po dniu: publikacje prasowe on-line, artykuły witryn firmowych: gospodarka morska i sprawy morskie. Żegluga, porty, marynarka wojenna, rybołówstwo, offshore, administracja i szkolnictwo morskie,praca na morzu,stocznie. Kolekcja dla entuzjastów morza, dziennikarzy, studentów, polityków i działaczy gospodarczych.Zbiór faktów, opinii i artykułów w jednym miejscu. Teksty z informacją o źródle i dacie publikacji.Rok 2008 tygodnie 01-05.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mkp2008-01.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/401344742431228463/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mkp2008-01.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Leszek Szymański</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12378540075637227974</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://photos1.blogger.com/blogger/1084/3512/320/LSPhoto.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>5</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-401344742431228463.post-3637056444062424984</id><published>2008-02-02T16:27:00.001+01:00</published><updated>2008-03-01T10:48:58.499+01:00</updated><title type='text'>MKP08-T05-PolishMaritimeDiary.pl</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 0, 255) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Tydzień   05 &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-01-28  Poniedziałek &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Rzeczpospolita: Stocznie wyciągają miliardy z budżetu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Adam Maciejewski 28-01-2008, ostatnia aktualizacja 28-01-2008 04:25&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kolejne 95 mln zł pożyczki na wypłaty dla pracowników Stoczni Szczecińskiej Nowej i Stoczni Gdynia ma przekazać w najbliższych dniach Agencja Rozwoju Przemysłu. To już druga w ciągu tego kwartału pożyczka dla największych polskich stoczni, które bezskutecznie czekają na prywatnego właściciela mającego wyciągnąć je z kłopotów. Od listopada wpompowano w nie 180 mln zł, a trzeba jeszcze rozwiązać problem miliardowych strat z tytułu nieopłacalnych zleceń. Aby dotrwać do prywatyzacji, stocznie zadłużają się w państwowej kasie, bo już tylko ona chce im pomagać. Wiadomość o miliardowych stratach, jakie ma przynosić sprzedaż ich statków poniżej wartości, zniechęciła do współpracy nie tylko banki, ale i dostawców części, którzy niczego nie chcą już robić na kredyt.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Roma Sarzyńska, rzeczniczka ARP, zapewnia, że zarząd agencji już zgodził się na pożyczkę i teraz potrzebna jest tylko zgoda rady nadzorczej, czyli w praktyce resortu skarbu. Podobnie jest w Gdyni, dokąd ma trafić 54 mln zł pożyczki na wynagrodzenia. Kolejne takie wsparcie z kasy ARP może się okazać niezbędne wiosną, bo rozmowy z potencjalnymi kupcami mają się zacząć lutym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Resort skarbu będzie sprzedawał pakiet 79 proc. akcji Stoczni Gdynia o wartości nominalnej 606 mln zł, a ARP 99 proc. udziałów w SSN o wartości 120 mln zł. Dariusz Adamski, członek rady nadzorczej Stocznia Gdynia, jest przekonany, że w lutym resort wybierze inwestora, z którym podejmie negocjacje.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W piątek wieczorem Ministerstwo Skarbu poinformowało, że do dalszych rozmów o warunkach zakupu Stoczni Gdynia wybrano spółkę Amber (należącą do szefa Złomreksu Przemysława Sztuczkowskiego) oraz izraelskiego armatora Ray Car Carriers, największego klienta spółki i posiadacza 16 proc. jej akcji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przemysław Sztuczkowski i jego Amber to jedyny chętny na Stocznię Szczecińską Nową. Jej zarząd przyznał niedawno, że jeśli zbuduje się wszystkie zamówione statki, straci się na tym ok. 1 mld zł. Właściciel Złomreksu stwierdził wtedy, że w takiej sytuacji stoczni nie kupi. Wyjściem może być albo renegocjowanie kontraktów, albo pokrycie części strat przez rząd. Takie rozwiązania przyjęto w Gdyni, gdzie państwo dokapitalizuje stocznię kwotą 515 mln zł. Zadłużenie Szczecina waha się w granicach 50 mln zł, ale ważniejsze są nierentowne kontrakty na 800 mln zł. Według Artura Trzeciakowskiego, prezesa SSN, jest szansa, że armatorzy zgodzą się dopłacić tyle, żeby do pokrycia zostało 300 mln zł strat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Rzeczpospolita: Wielkie zakupy szczecińskiego armatora&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przemysław Rot 27-01-2008, ostatnia aktualizacja 27-01-2008 17:57&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W ciągu pięciu lat nasz największy armator – szczecińska Polska Żegluga Morska – odbierze ze stoczni w Chinach i Japonii aż 24 nowe masowce o łącznej nośności ponad miliona ton. Wybór dostawców nie jest przypadkowy. Oferta dalekowschodnich stoczni przystosowanych do produkcji nieskomplikowanych pod względem technicznym statków jest dużo tańsza niż stoczni polskich i europejskich&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Program wymiany tonażu podyktowany jest zmieniającymi się przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa żeglugi na morzu, kosztami eksploatacyjnymi oraz wymaganiami stale zmieniającego się rynku. Wiek najstarszych statków pozostających w służbie w barwach szczecińskiego armatora przekracza 30 lat. Stąd pilna potrzeba realizacji programu modernizacji floty, który do 2015 roku ma zaowocować budową aż 34 statków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Rośnie flota jeziorowców&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PŻM gruntownie rozbudowuje flotę tzw. jeziorowców. To statki, których wielkość dostosowana jest do warunków żeglugi w ujściu Rzeki św. Wawrzyńca oraz śluz łączących wielkie jeziora amerykańskie. W tym roku w ręce armatora trafi pierwszy z ośmiu zamówionych w dwóch chińskich stoczniach Mingde i Guyou statków o nośności 30 tys. ton. Zaprojektowane w Polsce statki posiadają zgodnie z międzynarodowymi przepisami podwójne dno i podwójne burty. Będą przewoziły ładunki masowe oraz wyroby stalowe na szlakach transatlantyckich.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Najdłuższa seria dziesięciu nowoczesnych masowców o nośności 38 tys. ton każdy zamówiona została w innej chińskiej stoczni Xingang. Pierwszy statek z tej serii klasyfikowany jako typ handy-size ma być przekazany armatorowi już w tym roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W sam raz na kanał&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W najbliższych latach flotę PŻM zasilą także dwa masowce o nośności 82 tys. ton, które zamówiono w japońskiej stoczni Tsuneishi Shipbuilding Company. Statki pod względem rozmiarów (maksymalna długość 229 m, szerokość 32 m i zanurzenie 14,4 m) są przystosowane do zawijania do portu Kamsar w Gwinei (stąd określenie typu kamsarmax), skąd będą zabierać ładunki boksytów. O wyborze stoczni w Japonii zadecydowała nie tylko atrakcyjna cena, ale także unikalna produkowana tam konstrukcja, zoptymalizowana pod kątem możliwości operacyjnych i zużycia paliwa. Ze względu na duże zapotrzebowanie armatorów na statki tego typu stocznia japońska, która buduje statki typu kamsarmax od 2004 roku, zrealizuje dostawę pierwszej jednostki dla PŻM dopiero w 2013 roku. Doceniając potencjał rynku przewozów boksytowych, szczeciński armator czyni starania, aby zamówienie rozszerzyć na kolejne dwa statki tego typu.Dłużej armator ze Szczecina będzie też czekał na dostawę czterech masowców typu panamax, o nośności 80 tys. ton każdy. Budowa serii statków, które są dostosowane do żeglugi przez śluzy Kanału Panamskiego, rozpocznie się w chińskim mieście Jinjiang w stoczni New Times Shipbuilding w przyszłym roku i zakończy się w 2011 roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nowa flotylla 80-tysięczników uzupełni możliwości przewozowe armatora, który w tej klasie statków eksploatuje tylko sześć zbudowanych na początku lat 90. w Danii masowców o nośności 73,5 tys. ton.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie tylko masowce&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Rozbudowa floty PŻM nie ogranicza się do budowy statków przeznaczonych do przewozu ładunków masowych. Wiosną ubiegłego roku w Stoczni Szczecińskiej Nowej SA armator złożył zamówienie na budowę dwóch nowoczesnych promów klasy ro-pax przeznaczonych do obsługi połączenia promowego ze Świnoujścia do Trelleborga w Szwecji. Każdy z nich poza prawie 350 kierowcami i pasażerami będzie mógł zabrać na pokład o długości 3 km do 200 wielkich ciężarówek. Promy mają wejść do służby w latach 2010 – 2011 i będą eksploatowane w barwach należącego do PŻM operatora Unity Line.Budowa statków o tonażu ponad miliona ton nie oznacza, że o tyle wzrośnie wielkość floty PŻM. Mimo systematycznych remontów prowadzonych głównie w stoczniach polskich, rumuńskich i ukraińskich część statków ze względu na stopień zużycia oraz wskaźniki ekonomiczne (zbyt duże zużycie paliwa i mały stopień automatyzacji) kwalifikuje się już do wycofania z eksploatacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Flota PŻM liczy obecnie ponad 70 statków i poza masowcami i promami obejmuje także statki przystosowane do przewozu płynnej siarki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Naszym portom grozi totalny paraliż&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;sz 2008-01-27, ostatnia aktualizacja 2008-01-28 10:14&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Podczas weekendu kontynuowali protest pomorscy celnicy - ponad połowa z nich nie przyszła do pracy. Jeśli dziś będzie podobnie, to trójmiejskie porty mogą zostać sparaliżowane.  Przypomnijmy, od piątku trwa ogólnopolski protest celników, który obejmuje także wszystkie placówki graniczne na Pomorzu. Celnicy domagają się podwyżek i poprawy warunków pracy. Nie mogą oficjalnie strajkować, więc masowo idą na urlopy i zwolnienia lekarskie. Z powodu nieobecności większości funkcjonariuszy ślimaczą się odprawy celne w portach, a na gdańskim lotnisku trzeba było wstrzymać obsługę towarów. To sytuacja szczególnie uciążliwa dla pasażerów, którzy przywożą spoza Unii Europejskiej towary wymagające oclenia - powinni liczyć się z tym, że będą musieli zostawić je w depozycie, aż sytuacja wróci do normy. W weekend było podobnie. Na lotnisku w Gdańsku-Rębiechowie pracowało zaledwie dwóch celników - jeden zapewniał obsługę w ruchu paserskim, a drugi w towarowym (o dziwo większych niż zwykle kolejek jednak nie było). W portach morskich pojawiło w pracy od jednego do trzech celników w oddziale. - To średnio o ponad połowę mniej funkcjonariuszy niż w normalną sobotę i niedzielę. Nie pogorszyło to jednak sytuacji, bo był sztorm na Bałtyku i wszystkie załadunki i rozładunki i tak były wstrzymane - mówi Jolanta Twardowska, rzecznik Izby Celnej w Gdyni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie ma żadnych utrudnień w odprawach pasażerów promów Stena Line.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Jako przewoźnik działający w obrębie Unii Europejskiej Stena Line nie jest dotknięta protestem celników, gdyż od wejścia Polski do Unii Europejskiej granice celne między Polską i Szwecją zostały zniesione - mówi rzecznik SL Agnieszka Zembrzycka.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie wiadomo, ilu celników nie przyjdzie dziś do pracy i jak długo będą kontynuowali protest. Brak normalnej obsady na pewno z upływem czasu będzie coraz bardziej odczuwalny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Nie potrafię niczego powiedzieć na temat spodziewanej sytuacji - dodaje rzeczniczka IC. - Poczekajmy spokojnie do poniedziałku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Głos Pomorza: Słupsk &gt; Nowy dyrektor Urzędu Morskiego&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kapitan Żeglugi Wielkiej Józef Gawłowicz, dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku, (z ramienia PiS) wkrótce straci posadę, dowiedział się „Głos”.  Zastąpi go 41-letni Maciej Szubert, związany z PO pełnomocnik burmistrza Darłowa ds. utworzenia centrum sprzedaży ryb. Dyrektor Gawłowicz twierdzi, że o niczym nie wie, nadal pełni swoją funkcję, a enuncjacje o zmianach mogą być tylko plotkami.  (kow)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Głos Pomorza: Rodzinne interesy w Urzędzie Morskim  &lt;/b&gt;Opublikowano: 28 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bogusław Piechota były dyrektor Urzędu Morskiego ogłosił konkurs na bardzo atrakcyjną działkę w Ustce.  Grunt trafił do jego zięcia, choć za transakcją stoi inna osoba. Według naszych ustaleń, konkurs na architektoniczne zagospodarowanie niezwykle atrakcyjnej komercyjnie, choć niewielkiej działki nr 1024 w porcie w Ustce (mieściła się w niej niegdyś kasa biletowa "Żeglugi Gdańskiej", vis a vis kapitanatu portu) ogłoszono na początku 2007 roku. W konkursie przepadły wszystkie profesjonalnie przygotowane propozycje. Wygrał projekt Romany W., który mieścił się na jednej kartce papieru. Urząd Morski w Słupsku odmówił nam jakichkolwiek informacji na ten temat informując jednocześnie, że sprawę bada Najwyższa Izba Kontroli. Według świadków, do których dotarliśmy, bezpośrednim inwestorem na działce nie była Romana W., a Marek K. - prywatnie mąż Bernadety K., córki Bogusława Piechoty, czyli zięć byłego dyrektora.  Bogusław Piechota... nic nie pamięta. - Dajcie mi spokój jestem na emeryturze - mówi były dyrektor UM. Nie mam nic do powiedzenia w tej spraw.  Głos Pomorza&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazeta Wyborcza:  Celnicy nadal protestują&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;kul  2008-01-27, ostatnia aktualizacja 2008-01-27 19:36&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zachodniopomorskie związki zawodowe celników zapowiadają, że podobnie jak w piątek, także dziś wielu funkcjonariuszy nie pojawi się w pracy. Celnicy w całym kraju protestują, bo chcą m.in. podwyżek i przywilejów emerytalnych. Protest trwa od października. W ostatnim czasie zaostrzył się szczególnie na granicy wschodniej. Trwa tam strajk włoski, a przed przejściami tworzą się wielokilometrowe kolejki. W piątek również w naszym województwie celnicy nie przyszli do pracy - skorzystali m.in. z urlopu na żądanie i opieki nad dzieckiem. - W poniedziałek rano okaże się ilu celników nie przyjdzie do pracy. Na pewno wielu - zapowiada Janina Krzyżostaniak, przewodnicząca zachodniopomorskich Związków Zawodowych Służby Celnej. - Skorzystamy z wszystkich dostępnych prawem środków, takich jak zwolnienia i urlopy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Epitafium dla SQIK&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rozmowa z Kingą Brandys, autorką opracowania „Jan Heweliusz – pamiętamy 1993-2008”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Co pani robiła 14 stycznia 1993 roku?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W 1993 roku byłam w TVP Szczecin szefem redakcji Kroniki. O tym, że coś wydarzyło się na Bałtyku, dowiedziałam się z lakonicznej informacji PAP. Nie podano wtedy jeszcze, że chodzi o „Heweliusza”. Zebrałam zespół i powiem szczerze, że jak weszłam do firmy, to wyszłam z niej po tygodniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Niemcy nie pozwolili na filmowanie przez TVP rejonu katastrofy ze śmigłowca.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Nasi czekali w pełnej gotowości do lotu. Chciano lecieć śmigłowcem z Goleniowa. Ale czekały też anakondy w Darłowie, Babich Dołach. Niemcy nie dopuścili jednak Polaków. Jak wyrażono w końcu zgodę na nasz lot, okazało się, że nie było już widać nawet stępki "Heweliusza". Ujęcia w telewizji nie były już nasze, zrobili je operatorzy niemieccy. Myśmy sfilmowali już tylko „Jana Śniadeckiego”, który uczestniczył w akcji ratowniczej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dlaczego armator zaproponował zredagowanie tego wydawnictwa właśnie pani?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Przyznam, że ze sprawą "Heweliusza" byłam i jestem związana bardzo emocjonalnie. Radą i pomocą służył mi wówczas mój nieżyjący już ojciec – kapitan żeglugi wielkiej. Jako członek klubu kapitanów mobilizował kolegów – pomagali mi więc fachowcy. To wszystko głęboko we mnie siedziało i gdy teraz armator zwrócił się do mnie z pytaniem, czy nie podjęłabym się przygotowania publikacji i rocznicy obchodów, uznałam to za ogromne wyzwanie. Podjęłam się, gdyż za dużo jest wokół tej sprawy kontrowersji. Ustaliliśmy, że to będzie taka próba pojednania wszystkich zwaśnionych stron. Nie chciałam rozdrapywać ran. Zależało mi, aby pokazać, że to była największa tragedia w historii polskiej floty, w której zginęło 55 osób. I że ta ich śmierć była także tragedią dla ich najbliższych, przyjaciół i kolegów z pracy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Kogo pani najbardziej zapamiętała z tamtych dni sprzed 15 laty?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dwie postacie. Pierwsza to ówczesny szef Euroafriki Włodzimierz Matuszewski, przestraszony i zdruzgotany, którego za rękę wprowadziłam do studia TV. I zapamiętałam też Dorotę Subicką, córkę starszego marynarza, który zginął. Szukała ojca. Dziś pani Dorota jest lekarzem, tamtej chwili nie pamięta. Ja tymczasem zapamiętałam jej twarz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- 15. rocznica tragedii promu to cykl imprez po obu stronach Wybrzeża.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ustaliłam, że wydawnictwu będzie towarzyszyła wystawa w gdańskim Centralnym Muzeum Morskim, a właściwie instalacja z nastrojową muzyką, którą specjalnie skomponował Kristofer Vio. Zaproponowałam również, iż spotkamy się na apelu poległych, jakiego jeszcze nie było - przed świtem, gdy prom przewrócił się stępką do góry - aby żyjący choć trochę poczuli grozę, jaką przeżywali rozbitkowie tamtej nocy. Zorganizowaliśmy także sesję naukową o bezpieczeństwie żeglugi na Bałtyku. W tym projekcie bardzo pomagała mi Katarzyna Opalińska, rzecznik prasowy Akademii Morskiej. Najtrudniejsze jednak było wydawnictwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Choć sporo wiadomo o tragedii, książkę przeczytałem z zapartym tchem – przytłacza, ale i daje nadzieję na przyszłość. Wydawnictwo ma ascetyczną, wysmakowaną oprawę plastyczną w tonacjach szarości. Takie epitafium dla SQIK?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ta książka od początku miała mieć właśnie taki kształt. SQIK to radiowy sygnał wywoławczy promu „Jan Heweliusz”. W tym wydawnictwie są naprawdę unikalne fotografie, nigdzie dotąd niepublikowane. Założyłam, iż będzie kalendarium wydarzeń – minuta po minucie – od nocy poprzedzającej zatonięcie. Zostało ono też opracowane na podstawie orzeczeń izb morskich, artykułów prasowych. Nie uciekaliśmy od informacji, że ten prom miał wiele wypadków, że był awaryjny. Ale najważniejsze są wspomnienia - rozmowy z uratowanymi i wdowami. Bałam się, czy doświadczeni przez tę tragedię będą chcieli z nami rozmawiać. Ale ludzie ci nie mają do nikogo pretensji, patrzą już na to inaczej. Że nie uciekaliśmy od kontrowersji, przykładem może być to, że swoją opinię zamieścił kpt. Marek Buś.&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;(Błuś przyp. LS)&lt;/span&gt; I on napisał o tym betonie, który wylany na jednym z pokładów mógł - jego zdaniem - pogorszyć stateczność promu. Ale w żadnych innych wspomnieniach tego betonu nie ma.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Coś panią zaskoczyło?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To, że wspomnienia każdej z osób, która była tamtej nocy na łodzi ratunkowej, różnią się między sobą. Każda inaczej wszystko zapamiętała. Zaskoczyło mnie, że niektórzy członkowie załogi poddali się - nie chcieli się ratować. Gdyby mieli wolę walki, to być może by przeżyli, czego najlepszym dowodem jest Leszek Kochanowski, który nie miał kombinezonu, a jego organizm był całkowicie wyziębiony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zaskoczyło mnie również to, że po tych 15 latach nadal wszystko siedzi głęboko w człowieku. Trzech z uratowanych wróciło na morze, dwóch z nich pływa do tej pory i dobrze sobie radzą. Jednak wspomnienia są tak silne, że ludzie różnie reagują – jedni nie chcą mówić, zamykają się w sobie. Inni mówią, ale ciągle to samo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- A jak ze swojej perspektywy oceniają akcję ratunkową?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Generalnie ocenili, że była źle przeprowadzona przez niemieckie służby. To jest duże obciążenie. Polscy piloci, którzy uczestniczyli wtedy w tej akcji, odmówili rozmów z nami. Nie dlatego, że zbyt ciężko przeżyli przesłuchania w izbach morskich, ale dlatego że nadal są czynnymi pilotami... Nikt z uratowanych nie potwierdził np. tego, że statek ratowniczy pociął ciała. Oni nie widzieli żadnych szczątków ciał. Oni czekali na pomoc, chcieli żyć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dlaczego tej książki nie można kupić w księgarniach?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Bo można ją tylko dostać zasilając konto Fundacji Ludziom Morza, która wspiera rodziny ofiar katastrofy - www.fundacjaludziommorza.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dziękuję za rozmowę.  Marek Klasa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: PERN chce w Gdańsku wybudować dwanaście zbiorników na ropę&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Coraz bardziej zmienia się nadmorski pejzaż Gdańska. Między Brzeźnem i Jelitkowem zbudowany zostanie wieżowiec. Niedaleko Stogów powstaje jeden z największych nad Bałtykiem terminal kontenerowy. Największe jednak zmiany w naturalnym środowisku zajdą w wyniku rozwoju przemysłu paliwowego w stolicy województwa pomorskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Planowane jest zbudowanie co najmniej kilkunastu zbiorników na paliwo i ropę naftową. Magazyny te mają być zainstalowane na obszarze zajmowanym przez Siarkopol, niedaleko Twierdzy Wisłoujście, między ulicami Sucharskiego, Ku Ujściu i Pokładową. Wiąże się to z ingerencją w naturalne środowisko, ale dzięki temu zwiększy się bezpieczeństwo Polski pod względem zaopatrzenia w paliwa płynne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zbiorniki na ropę naftową w obrębie gdańskiego Siarkopolu zamierza zbudować PERN - Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń". W tym celu zamierza przejąć majątek wspomnianej firmy. Pierwsza informacja o tym, że Siarkopol zostanie przejęty przez PERN, pojawiła się w grudniu 2006 roku. O uzyskanie tej spółki wraz z jej terminalem przeładunkowym ubiegały się też inne firmy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Wszelkie działania PERN względem Siarkopolu Gdańsk SA prowadzone są za zgodą Ministerstwa Skarbu Państwa - informuje Eugeniusz Góra, rzecznik prasowy PERN Przyjaźń. - To właśnie Ministerstwo Skarbu Państwa podjęło decyzję o przejęciu przez PERN Siarkopolu Gdańsk SA. Na mocy tej decyzji zarządy obu spółek zobowiązane zostały do wypracowania najkorzystniejszej formy połączenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;PERN chce w Gdańsku wybudować 12 zbiorników na ropę, o pojemności 50 tysięcy ton każdy - wynika z informacji podanych przez Polską Agencję Prasową. Na teren po Siarkopolu ma też ochotę Grupa Lotos. Jak dowiedzieliśmy się w Biurze Prasowym Lotosu, spółka ta zrezygnowała jednak ze względu na to, że PERN ma konkretne plany wobec Siarkopolu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zanim zbiorniki zaczną powstawać, musi zostać opracowana ocena oddziaływania na środowisko tego przedsięwzięcia. Konieczne będzie zbadanie jego wpływu na życie ludzi (blisko znajdują się dzielnice: Nowy Port, Przeróbka i Stogi), a także na turystykę (niedaleko są morskie kąpieliska). W pobliżu znajdują się niezwykle ważne obiekty historii (Twierdza Wisłoujście, Westerplatte).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Nowych magazynów paliw będzie więcej. Kilkanaście zbiorników, o pojemności około 400 tysięcy metrów sześciennych, ma też zostać wzniesionych niedaleko pirsu paliwowego Portu Północnego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rozwój bazy paliw, ich produkcji i przesyłu sprawia, że Gdańsk staje się bardzo ważnym miastem na mapie kraju.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dzięki Gdańskowi Polska ma zapewnione bezpieczeństwo pod względem zaopatrzenia w paliwo płynne - mówi dr Andrzej Tyszecki, ekspert, dyrektor Biura Ekokonsult w Gdańsku. - Jesteśmy niezależni od naszego sąsiada ze wschodu. Nawet, gdyby w Rosji zakręcono kurek na rurociągu Przyjaźń i tak kraj nasz by funkcjonował bez przeszkód. Dzięki temu, że zbudowano Port Północny, że mamy Naftoport, należącą do PERN bazę zbiorników (o pojemności kilkuset tysięcy metrów sześciennych) w Gdańsku Krakowcu, a także nowoczesną rafinerię, która się rozbudowuje. Z Płockiem jesteśmy połączeni rurociągiem "Pomorskim", a między rafinerią i portem jest po kilka przewodów do przesyłu paliw i surowca - ropy naftowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Szkoda, że w obrębie Zatoki Gdańskiej zabraknie gazoportu. Ubiegaliśmy się o ulokowanie u nas takiego miejsca przeładunku, rząd jednak zadecydował, by zbudować go w rejonie Świnoujścia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazoport w pobliżu Trójmiasta byłby dodatkowym obciążeniem dla natury, ale posiadamy dobre warunki do odbioru skroplonego gazu ziemnego. Jego magazyny mają powstać pod ziemią, w pokładach soli, w granicach gminy Kosakowo. Tam też (na północ od Gdyni) planowane są podziemne zbiorniki na paliwa płynne. Zamierza je urządzić kilka firm.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rekultywacja&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Maciej Lorek, dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Inwestor będzie musiał zadbać o rekultywację gruntu, jeżeli okaże się, że jest skażony. Niewykluczone, że ziemię zanieczyszczoną siarką trzeba będzie wybrać i oczyścić. Taki obowiązek nakłada na inwestorów polskie prawo ochrony środowiska, które jest bardziej rygorystyczne niż w innych krajach Unii Europejskiej. Przepisy określają, jakim warunkom powinien odpowiadać grunt dla konkretnej inwestycji, a w przypadku jego skażenia - co należy zrobić, np. do jakiej głębokości zabrudzoną ziemię wybrać i oczyścić. Kazimierz Netka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: A1- płatna czy bezpłatna?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jeżeli autostrada będzie objazdem dla drogi nr 1, to powinna być bezpłatna. W kwietniu drogowcy zabiorą się za remont mocno sfatygowanej drogi krajowej nr 1. Na odcinku Miłobądz - Tczew roboty mają potrwać do końca czerwca. Na odcinku z Pruszcza Gdańskiego do Pszczółek drogowcy będą pracować także do wakacji, ale 2009 roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Nadchodzące miesiące mogą być prawdziwą męką dla mieszkańców regionu. Dziennie drogą poruszają się tysiące aut. Gdy "jedynka" zostanie wyłączona z ruchu, konieczne będzie szukanie objazdu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Doskonały objazd oddalony jest o kilka kilometrów. Rolę drogi zastępczej może spełniać oddana niedawno do użytku autostrada A1, pod warunkiem że będzie bezpłatna. W przeciwnym razie wielu posiadaczy czterech kółek, zwłaszcza tych którzy codziennie kursują do Trójmiasta, nie zdecyduje się na autostradę. Nawet jeśli 25 kilometrów mieliby pokonać w 15 minut, a nie w grubo ponad godzinę. Jazda A1 w dwie strony kosztowałaby ich ok. 10 zł dziennie. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury, pokonanie jednego kilometra autostrady samochodem osobowym kosztować może 24 gr. Przejechanie całego odcinka w dwie strony to wydatek 12 zł dziennie, czyli ponad 200 zł miesięcznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To niemały koszt, z którym kierowcy będą się liczyć - mówi Franciszek Rogowicz, dyrektor gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Na pewno byłoby lepiej, gdyby autostrada przez kolejne miesiące była bezpłatna. Decyzja należy jednak do ministra infrastruktury i sądzę, że w lutym ją podejmie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jeżeli zgody nie będzie, między Gdańskiem a Tczewem już za dwa miesiące mogą się tworzyć gigantyczne korki. O tym co może dziać się w okresie wakacyjnym, lepiej nie myśleć. W sezonie z "jedynki" korzysta ponad 30 tys. samochodów na dobę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Jeśli autostrada miałaby być płatna, nie będzie objazdem. Osobiście nie wyobrażam sobie takiej możliwości w czasie remontu "jedynki", ale nie ode mnie zależą decyzje - powiedział Jan Kozłowski, marszałek województwa pomorskiego. - Na środę jesteśmy umówieni w Warszawie. Będziemy na ten temat rozmawiać i przekonywać do niepobierania opłat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na razie kierowcy do 19 lutego mogą korzystać z A1, nic nie płacąc. Zwolnienie z opłat kończy się 20 lutego i jeśli minister nie wydłuży darmowego okresu, od tego dnia kierowcy będą musieli zatrzymywać się przy bramkach wjazdowych i uiszczać opłatę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Jesteśmy przygotowani do rozpoczęcia pobierania opłat. System jest gotowy, pracownicy przeszkoleni - powiedział Aleksander Kozłowski, szef Rady Nadzorczej Gdańsk Transport Company. - Jeśli jednak w czasie remontu autostrada będzie płatna, nie będzie spełniać roli objazdu. Z drugiej strony, gdy ma być bezpłatna, to już od 20 lutego, ponieważ wprowadzanie opłat na dwa miesiące nie ma sensu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Uznanie autostrady za bezpłatny objazd nie zależy tylko od ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Zależy także od zgody ministra finansów, a tu problemem mogą być pieniądze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Państwo musi płacić koncesjonariuszowi za udostępnienie autostrady dla ruchu - dodaje Rogowicz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rocznie za 25-kilometrowy odcinek z państwowej kasy na ten cel pójdzie ok. 50 mln zł. Z drugiej strony, koncesjonariusz odprowadzałby do budżetu pobrane od kierowców opłaty. Jeśli droga będzie bezpłatna, pieniądze do państwowej kasy nie wpłyną.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To obciąża budżet państwa, ale sądzę, że nie będzie barierą dla wydłużenia bezpłatnego okresu korzystania z autostrady - powiedział marszałek Kozłowski. - Minister finansów musi najpierw policzyć, na ile miesięcy niepobierania opłat stać państwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na zwolnienie z opłat przez cały okres remontu "jedynki" najprawdopodobniej nie ma co liczyć. Jest natomiast szansa na bezpłatną jazdę do listopada tego roku, kiedy to ukończony zostanie cały 90-kilometrowy odcinek do Nowych Marzów.  W grudniu minister infrastruktury warunkowo zgodził się na niepobieranie opłat . Dał sobie czas dwóch miesięcy na podjęcie decyzji. Ponad miesiąc już minął.  Jacek Klein&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Stena Line : Z powodu wichury nad Polską na dwa dni zawieszono odejścia jednego z promów Stena Line&lt;/b&gt; Opublikowano: 27 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Z powodu wichury nad Polską na dwa dni zawieszono odejścia jednego z promów Stena Line.  Silny wiatr, dochodzący w okolicach Gdyni do 90 km/h był przyczyną odwołania dwóch rejsów promu Finnarrow. Prom, który normalnie zabiera 250 pasażerów oraz samochody osobowe i fracht, nie wypłynął z portu w Gdyni w piątek, ani w sobotę. Na tej linii z Gdyni do Karlskrony w Szwecji kursuje jeszcze prom Stena Baltica, który pływał bez zakłóceń, zgodnie z rozkładem rejsów. Dzięki temu pasażerowie odwołanych rejsów zostali przebudowani na następne odejście promu Stena Baltica.  W piątek 25.01 na rejs promu Finnarrow o godzinie 21.00 zarezerwowało bilety 200 pasażerów, którzy popłynęli następnym rejsem, o godzinie 9.00, promem Stena Baltica. Następnego dnia, w sobotę 26.01, na wyjście promu Finnarrow o godzinie 21.00 zarezerwowało się niespełna 70 pasażerów, którzy zostali powiadomieni o zmianach, a następnie ich bilety przebudowano na następny rejs o 9.00 w niedzielę.  Decyzję o pozostaniu w porcie podjął kapitan promu Finnarrow, a powodem były wyłącznie względy pogodowe. Niedziela przyniosła lepszą pogodę, a wiatr zdecydowanie osłabł. Od niedzieli wszystkie promy Stena Line będą kursować zgodnie z rozkładem rejsów.Stena Line&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazeta Wyborcza: W portach trwa protest celników&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;sla  2008-01-28, ostatnia aktualizacja 2008-01-28 17:58&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W Pomorskiem protest nie wygasa. Funkcjonariusze sięgają po nowe metody. Klienci trójmiejskich portów zaczynają się rozglądać za portami w Europie Zachodniej. Oficjalne dane Izby Celnej w Gdyni mówią, że w poniedziałek rano średnia "obsada" w podległych jej urzędach celnych wyniosła 30 proc. To jednak tylko statystyka. Np. trójmiejskich portach, celników jest jeszcze mniej. W gdyńskim terminalu kontenerowym GTC do pracy przyszyło 13 osób, powinno być ponad 80. W mniejszym terminalu obok miało być 13 pracowników, było sześciu. Nie lepiej było w gdańskim terminalu - trzech celników zamiast dziesięciu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Do tej pory protest polegał na braniu urlopów. Każdy pracownik - bez uzgodnienia z pracodawcą - może wziąć je cztery razy w roku, po jednym dniu. Czy celnicy biorą cztery dni pod rząd? Nie muszą. - To praca zmianowa. Zmiany rozkładają się często tak, że przypadają co kilka dni - wyjaśnia Jolanta Twardowska, rzecznik Izby Celnej w Gdyni. - Poza tym nasi pracownicy zaczynają przedkładać zwolnienia lekarskie. Na dochody portów protest celników na razie nie wpływa. Bo jak statek wpływa, to port i tak pobiera opłatę bez względu na to, czy wiezie ładunki czy jest pusty. - Ale już dzwonią do nas duzi armatorzy i pytają o sytuację. No i decydują o kierowaniu ładunków przez porty niemieckie czy holenderskie - twierdzi Przemysław Marchlewicz, prezes Zarządu Portu Gdynia. - Wczoraj jeden z większych armatorów żalił się, że stoi w naszym porcie 250 jego kontenerów. Chyba zacznie wysyłać ładunki przez Hamburg. Najgorzej mają firmy przeładunkowe czy spedytorzy. - Nic nie obsługują. Stoimy - mówi pracownik jednej z gdańskich firm przeładunkowych. - Sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna, bo udało się odprawić trochę kontenerów przed weekendem, a w czasie weekendu pomógł nam sztorm. Statki nie byłyby i tak obsługiwane, z celnikami czy bez.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazeta Wyborcza:  Msza ku czci ofiar zatopionych statków&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Michał Sielski  2008-01-29, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 09:23&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W środę, w 63. rocznicę storpedowania przez Armię Czerwoną statków Wilhelm Gustloff, Goya i Steuben w Gdyni odbędzie się msza w intencji ofiar. Na zatopionych statkach było niemal 20 tys. osób. Nikt dokładnie nie wie ile, bo większość stanowili Niemcy - żołnierze i uciekinierzy z terenu Prus Wschodnich. Na Wilhelmie Gustloffie zginęło najwięcej osób - prawie 9 tys. Statek miał opuścić Gdynię 29 stycznia, ale był tak przeciążony, że nie udało mu się odejść od kei. Trzeba było wzywać pogłębiarki. Dopiero 30 stycznia w południe, przy sztormowej pogodzie wyszedł w morze, ale 20 mil od brzegu został zatopiony przez radziecką łódź podwodną S-13. Uratowało się tylko 1239 pasażerów. Ciała pozostałych jeszcze długo Bałtyk wyrzucał na plażę. Goya i Steuben także zostały zatopione przez Sowietów. Na każdym z nich było po kilka tysięcy osób, niemal połowa z nich to dzieci. Uroczysta msza w intencji ofiar zacznie się o godz. 14.30 w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Świętego Piotra Rybaka przy ul. Portowej 2. W uroczystości weźmie udział konsul generalny Niemiec, przedstawiciele władz państwowych, mniejszości niemieckich z województw północnych, członkowie Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Niemieckiej, a także pani Łucja Bagińska - ocalała z Gustloffa mieszkanka Gdyni. Po uroczystym nabożeństwie około godz. 16 nastąpi złożenie kwiatów oraz zapalenie zniczy na skwerze Kościuszki (za Akwarium Gdyńskim).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Legendarna Calypso kapitana Cousteau powraca &lt;/b&gt; Opublikowano: 28 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Calypso – legendarny statek ekspedycyjny kapitana Jacques'a Cousteau, która od czasu jego śmierci rdzewieje w La Rochelle powróci na wody oceanów.  Po serii procesów, pomiędzy Francine Cousteau (drugą żoną, a obecnie wdową), a Jean-Michelem Cousteau (synem z pierwszego małżeństwa), prowadzaną przez Francine Cousteau, fundacja nabyła prawa do Calypso którą zamierza wykorzystać w światowej kampanii na rzecz ochrony środowiska.  Jedna ze stoczni w Bretanii rozpoczęła właśnie remont statku, szacowany na 3 mln funtów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: &lt;/b&gt;Koreański przemysł okrętowy numerem 1 na Świecie  Opublikowano: 28 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Koreański przemysł okrętowy niezmienni lokuje się na pierwszym miejscu na świecie.  Według Clarkson Plc stocznie koreańskie zdobyły w 2007 zamówienia na statki łącznej wielkości produkcji wynoszącej 32 mln CGT, co stanowi 40,4 % światowego portfela zamówień.  Na drugim miejscu pod względem zamówień w 2007 ulokowały się stocznie chińskie (29,2 mln CGT), a na trzecim stocznie japońskie (6,5 mln CGT).  Łączny poziom zamówień w stoczniach koreańskich jest szacowany na 64,4 mln CGT, co stanowi 36,4 %, z szacowanego na 178,2 mln CGT łącznego portfela zamówień wszystkich stocznia na świecie.  Także według tego wskaźnika, kolejne miejsca zajmują Chiny (52,4 mln CGT) i Japonia (30,3 mln CGT). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Torm przejmuje F8 &lt;/b&gt;Opublikowano: 28 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Duński armator Torm Dampskibsselskabet kontynuuje ekspansję, przejmując kolejnych armatorów specjalizujących się w eksploatacji zbiornikowców, głównie produktowców.  Po przejęciu w ubiegłym roku armatora OMI (trwa właśnie zmiana nazwy statków OMI – do dotychczasowej dodawany jest przedrostek Torm), tym razem Duńczycy przejęli 50% udziałów FR8 Holdings Pte. Ltd.  Przejęty armator kontroluje flotę 25 zbiornikowców, z czego sześć jest jego własnością.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;MW: ORP „Metalowiec” &lt;/b&gt;Gdynia 2008-01-28 09:15&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;13 lutego, bieżącego roku, okręt rakietowy ORP „Metalowiec” obchodzi 20. rocznicę podniesienia bandery. Marynarze współczesnego Dywizjonu Okrętów Rakietowych, w skład którego wchodzi ten okręt, zapraszają byłych członków załogi do wzięcia udziału w uroczystościach upamiętniających 20 lat służby pod biało-czerwoną banderą. Zgłoszenia przyjmuje mł. chor. szt. mar. Napoleon Grzegorczyk, nr tel. (0-58) 626-67-02&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-01-29 Wtorek&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Kontenerowy hub coraz bliżej Gdańska&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Michał Tusk  2008-01-28, ostatnia aktualizacja 2008-01-28 19:32&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nowy gdański terminal kontenerowy już działa. Stał się już również ważnym punktem przeładunkowym na Bałtyku - na razie jednak tylko w transporcie samochodów. Deepwater Container Terminal to dziwne zjawisko nad polskim morzem. W tym samym czasie, gdy największe porty walczą o politycznie rozdzielane portowe inwestycje, takie jak legendarny gazoport, w Gdańsku "z nieba" spadł prywatny kapitał z chęcią budowy za swoje wyłącznie pieniądze nowego terminalu kontenerowego. I to nie byle jakiego. Od początku zamysłem australijskich i brytyjskich menedżerów, którzy wpadli na pomysł budowy DCT, nie była budowa kolejnego nabrzeża, na której niewielkie kontenerowce wyładowywałyby pudła na ciężarówki i wagony. Bo trzeba wyjaśnić, na czym polega dziś transport kontenerowy na Bałtyku - wielkie kontenerowce, mieszczące na pokładzie nawet po kilka tysięcy kontenerów, zawijają w drodze z USA bądź Dalekiego Wschodu do portów hubów na Morzu Północnym - np. Bremerhaven czy Rotterdamu. Stamtąd znacznie mniejsze jednostki (tzw. feedery) rozwożą pudła po całej Europie, w tym po Morzu Bałtyckim. To właśnie feedery są stałym obrazkiem w gdyńskich terminalach i w gdańskim wiślanym terminalu GTK. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest kilka - najważniejszy to brak odpowiedniego terminalu na Bałtyku, który byłby w stanie przyjąć zanurzone na 15 metrów oceaniczne, kontenerowe giganty. Nie licząc właśnie gdańskiego DCT.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Aktualnie firmie udało się ściągnąć do siebie kontenerowe połączenia feederowe. Znacznie lepiej DCT sobie radzi w przeładunkach ro-ro (towary "same" wyjeżdżające ze statku po rampie). Wystarczyło pół roku od otwarcia terminalu, by hub przeładunkowy utworzyły w Gdańsku firmy przewożące statkami samochody. Duże samochodowce (jeden mieści ponad 2 tys. aut) przypływają do Portu Północnego z Azji. W Gdańsku auta są "sortowane" i następnie ładowane na mniejsze jednostki, którymi płyną głównie do rosyjskich portów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;A co z kontenerami? Pół roku temu, podczas uroczystego otwarcia terminalu, dyrektor generalny DCT Fred Camperman mówił, że jest pewny szybkiego utworzenia hubu w Gdańsku. Dziś mówi więcej. - O konkretnych datach nie mogę powiedzieć. Aktualnie rozmawiamy z największymi graczami na rynku o uruchomieniu przeładunków w Gdańsku. Wiele wskazuje na to, że już w tym roku w Gdańsku utworzony zostanie pierwszy na Bałtyku kontenerowy hub - mówi Camperman. Jego optymizm może być uzasadniony. - Trzeba przyznać, że DCT to obecnie najsprawniej działający terminal w Trójmieście i być może na całym Bałtyku - mówi przedstawiciel jednego z kontenerowych przewoźników. - Na razie to żadne osiągnięcie, gdyż terminal jest nieobciążony. Jeśli uda się im utrzymać jakość i szybkość załadunku przy wzroście obrotów, mają szansę być kluczowym portem w tym rejonie Europy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Radni chcą wiedzieć wszystko o stoczni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;kov  2008-01-28, ostatnia aktualizacja 2008-01-28 20:19&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Domagają się od MSP, by w pracach zespołu do spraw prywatyzacji największej tutejszej firmy uczestniczył przedstawiciel samorządu.  Stanowisko w tej sprawie przyjęli na poniedziałkowej sesji jednogłośnie. - Musimy trzymać rękę na pulsie i wiedzieć, co się dzieje w jednej z najważniejszych firm w mieście - argumentowali rajcy. Decyzja należy do Ministerstwa Skarbu Państwa. - Resort nie może bagatelizować stanowiska samorządu - podkreśla szef szczecińskiego klubu radnych PO Paweł Bartnik.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W poniedziałek radni podjęli też decyzję w sprawie składu komisji rewizyjnej, której zadaniem jest baczne przyglądanie się działaniom prezydenta, magistratu i miejskich spółek. Na poprzedniej sesji rozpętała się burza, bo, wbrew pierwotnym ustaleniom, większość w tej komisji chciało mieć ugrupowanie rządzące: PO. Opozycja protestowała podkreślając, że członkowie Platformy kontrolowaliby w takiej sytuacji prezydenta z PO, Piotra Krzystka. Po krytyce radni z PO zmienili zdanie. W poniedziałek zrezygnowali z większości w komisji na rzecz opozycji. Teraz Platforma ma trzech przedstawicieli, po dwóch mają LiD i PiS.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Chylę czoła przed radnymi PO, potrafili się wznieść ponad podziałami - mówił zadowolony były szef klubu radnych PiS Leszek Duklanowski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W poniedziałek radni, także jednomyślnie, zgodzili się też podwyższyć kapitał zakładowy spółki autobusowej Dąbie i Klonowica. Przez trzy lata, co roku spółki będą dostawać po 4 mln zł. Za te pieniądze mają wyleasingować lub kupić nowe autobusy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazeta Wyborcza:  W portach trwa protest celników&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;sla  2008-01-28, ostatnia aktualizacja 2008-01-28 17:58&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W Pomorskiem protest nie wygasa. Funkcjonariusze sięgają po nowe metody. Klienci trójmiejskich portów zaczynają się rozglądać za portami w Europie Zachodniej. Oficjalne dane Izby Celnej w Gdyni mówią, że w poniedziałek rano średnia "obsada" w podległych jej urzędach celnych wyniosła 30 proc. To jednak tylko statystyka. Np. trójmiejskich portach, celników jest jeszcze mniej. W gdyńskim terminalu kontenerowym GTC do pracy przyszyło 13 osób, powinno być ponad 80. W mniejszym terminalu obok miało być 13 pracowników, było sześciu. Nie lepiej było w gdańskim terminalu - trzech celników zamiast dziesięciu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Do tej pory protest polegał na braniu urlopów. Każdy pracownik - bez uzgodnienia z pracodawcą - może wziąć je cztery razy w roku, po jednym dniu. Czy celnicy biorą cztery dni pod rząd? Nie muszą. - To praca zmianowa. Zmiany rozkładają się często tak, że przypadają co kilka dni - wyjaśnia Jolanta Twardowska, rzecznik Izby Celnej w Gdyni. - Poza tym nasi pracownicy zaczynają przedkładać zwolnienia lekarskie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na dochody portów protest celników na razie nie wpływa. Bo jak statek wpływa, to port i tak pobiera opłatę bez względu na to, czy wiezie ładunki czy jest pusty. - Ale już dzwonią do nas duzi armatorzy i pytają o sytuację. No i decydują o kierowaniu ładunków przez porty niemieckie czy holenderskie - twierdzi Przemysław Marchlewicz, prezes Zarządu Portu Gdynia. - Wczoraj jeden z większych armatorów żalił się, że stoi w naszym porcie 250 jego kontenerów. Chyba zacznie wysyłać ładunki przez Hamburg. Najgorzej mają firmy przeładunkowe czy spedytorzy. - Nic nie obsługują. Stoimy - mówi pracownik jednej z gdańskich firm przeładunkowych. - Sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna, bo udało się odprawić trochę kontenerów przed weekendem, a w czasie weekendu pomógł nam sztorm. Statki nie byłyby i tak obsługiwane, z celnikami czy bez.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Port Gdynia: Midas na linii regularnej&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W poniedziałek, 28 stycznia do portu w Gdyni po raz czwarty w tym roku zawinął pływający pod banderą fińską statek Midas. W związku z cotygodniowymi zawinięciami tej jednostki UPM Kymmena Seaways otrzymała decyzją Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A. status linii regularnej.  Midas to jednostka ro-ro o długości 108,52 m, szerokości 17,4 m, zanurzeniu 5,97 m i tonażu brutto 5873 GT. Długość linii ładunkowej wynosi 1032 metry. Może on przewieźć 70 naczep 40-stopowych. Agentem jednostki jest firma Poseidon &amp;amp; Frachtkontor Junge Sp. z o.o. Statek będzie utrzymywał połączenia między Gdynią, a portami fińskimi: Rauma, Kotka i Halla. W sumie liczba połączeń regularnych z Gdyni do Finlandii wynosi obecnie 8 na tydzień. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Allison Tide z Północnej ochrzczony  &lt;/b&gt;Opublikowano: 29 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W poniedziałek 28.01.2008 roku w Stoczni Północnej S.A. uroczyście ochrzczono wielozadaniowy statkek typu AHTS (Anchor Handling Towing Supply Vessel) służący do przewozu sypkich, płynnych i ciężkich ładunków niezbędnych przy pracy platform wiertniczych i wydobywczych, ale przede wszystkim do holowania obiektów morskich i obsługi kotwic.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Statek o numerze stoczniowym B 844/5 budowany dla amerykańskiego armatora Tidewater Marine Incorporation z Nowego Orleanu otrzymał imię Allison Tide. Matką chrzestną była Jenny Allison, żona M. Jay Allisona, Dyrektora firmy Tidewater, którego imię nadano tej jednostce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Współpraca Gdańskiej Stoczni Remontowej S.A., na której zlecenie statki typu AHTS ( i nie tylko) buduje Stocznia Północna, z amerykańskim armatorem trwa nieprzerwanie od 2004 roku. Pierwsze jednostki tego typu, które powstały w oparciu o nowatorski projekt biura konstrukcyjnego NED, miały uciąg na palu 80 t, a kolejne – 100 t. Obecnie trwa budowa statków o uciągu na palu 120 t, a w portfelu zamówień stoczni są już kolejne serwisowce AHTS o uciągu na palu 150 t. Wszystkie te statki powstają w oparciu o kolejne modyfikacje projektu bazowego, który – zagodnie z wymaganiami armatora – miał doprowadzić do budowy, ogólnie mówiąc, małego, ale „silnego” statku off-shore, o wybitnych parametrach manewrowych, zdolnego do operowana przy niewielkim zanurzeniu na płytkich akwenach oraz taniego w eksploatacji (tzw. cost-cutter).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Obecnie w Stoczni Północnej trwa budowa całej serii statków AHTS. Ich wejście do eksploatacji planowane jest w cyklu dwumiesięcznym, przez najbliższe trzy lata. Allison Tide to statek o długości całkowitej 70,0 m napędzany dwoma silnikami diesla o łącznej mocy 7500 kW. Pozwala to na osiągnięcie serwisowej prędkości 15 węzłów i uciągu na palu ponad 125 t . Jego koncepcja powstała w Biurze Offshore stoczni Remontowa S.A., zaś dokumentację wykonało biuro konstrukcyjne Naval Engineering &amp;amp; Design NED – należące do Grupy REMONTOWA. Statek został zbudowany pod nadzorem towarzystwa klasyfikacyjnego ABS. Pierwszym zadaniem Allison Tide będzie holowanie nowej platformy wydobywczej ze stoczni w Singapurze do wybrzeży Australii i tam obsługa tejże wieży przez najbliższe dwa lata.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Parametry techniczne:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Długość 70,0 m&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Szerokość 15,5 m&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Wysokość 6,3 m&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Statek sklasyfikowano jako  ABS +A1, (E), Offshore Support Vessel, + FFV Class 1,+AMS,+DPS-2&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: Pozostało dwóch kandydatów do zakupu stoczni &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Firmy: Amber Sp. z o.o.związana ze "Złomrexem" oraz Ray Car Carriers Ltd Ramiego Ungara, izraelskiego biznesmena, pozostały na placu boju w walce o akcje Stoczni Gdynia SA. Decyzją Aleksandra Grada, ministra skarbu państwa, firma Marine Co Sp. z o.o. z Gdańska przedstawiła najmniej interesującą ofertę i odpadała z rywalizacji o kupno stoczni. Do końca lutego ma zostać wyłoniony jeden inwestor, z którym prowadzone będą dalsze negocjacje.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dobrze, że zakończył się kolejny etap prywatyzacji naszej firmy - mówi Janusz Wikowski, doradca zarządu stoczni. - Dwóch poważnych kontrahentów jest zainteresowanych nabyciem akcji. Świadczy to o tym, że stocznia nadal liczy się na rynku. Przedmiotem dalszych rokowań będzie w szczególności program rozwoju stoczni, obejmujący m.in. podwyższenie kapitału i inne zobowiązania inwestycyjne oraz sposoby ich zabezpieczenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Amber to spółka związana ze "Złomrexem" z Poraja koło Częstochowy. Jest największym w Polsce dystrybutorem stali. Ma huty, odlewnie, walcownie. Właścicielem firmy jest Przemysław Sztuczkowski, obecnie jeden z najbogatszych Polaków. Ray Car Carriers Ltd należy do Ramiego Ungara izraelskiego biznesmena. Stocznia Gdynia produkuje od 1999 r. dla tej firmy ogromne samochodowce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Skarb państwa chce sprzedać 9 mln 164 tys. 120 akcji firmy po 10 zł. Po zarejestrowaniu podwyższenia kapitału zakładowego stanowić będą one nie mniej niż 10 proc. kapitału zakładowego spółki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Tymczasem związkowcom ze stoczni sen z powiek spędza nieuchronnie zbliżający się termin, w którym prywatyzacja musi być zakończona. Jeżeli nie zostanie on dotrzymany, wówczas Unia Europejska może nakazać zwrot pomocy publicznej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Stocznia nie ma czasu i to nie tylko wobec zobowiązań dotyczących Unii Europejskiej, ale też swoich pracowników - mówi Leszek Świętczak, przewodniczący Związku Zawodowego "Stoczniowiec". - Nadal nie zostały wypłacone odprawy emerytalne i nagrody jubileuszowe. Dla pracowników najważniejsze są godziwe pensje. Dla nich nieistotne jest, która firma kupi stocznię.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dobrym rozwiązanie byłoby, gdyby te dwie firmy założyły konsorcjum. Może wtedy zdecydowanie szybciej doszłoby do prywatyzacji - dodał Jan Gumiński, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Czerwiec to ostateczna data prywatyzacji, ale mam nadzieję, że dojdzie do niej wcześniej . Trzeba się spieszyć, bo czasu jest coraz mniej- powiedział Dariusz Adamski przewodniczący stoczniowej "Solidarności". Mariusz Jabłoński&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Total zwiększa możliwości bunkrowania w Kanale Kilońskim &lt;/b&gt;Opublikowano: 30 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Total Marine Fuels wyczarterowal kolejną barkę by sprostać rosnącemu popytowi na paliwa w rejonie Hamburga i Kanału Kilońskiego. Total jest obecni głównym dostawcą bunkru w Kanale Kilońskim, gdzie sprzedaje rocznie do 350 000 ton paliwa. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-01-30 Środa &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Złomrex współtworzy plan dla stoczni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;akr  2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 20:09&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Z udziałem potencjalnego inwestora do końca lutego powstanie plan restrukturyzacji Stoczni Szczecińskiej. Z dokumentem zapozna się Komisja Europejska.  Jedynym inwestorem zainteresowanym kupnem stoczni jest spółka Amber powołana przez Złomrex, potentata na rynku stali. Jak poinformowała w środę Agencja Rozwoju Przemysłu - właściciel stoczni - 23 stycznia podpisane zostało porozumienie, na mocy którego Amber otrzymał wyłączność negocjacyjną do końca lutego. Jednocześnie porozumienie zakłada, że Amber we współpracy ze stocznią, ARP i doradcami prywatyzacyjnymi przygotują plan restrukturyzacji największego szczecińskiego zakładu. Dokument ma być gotowy do 29 lutego i od razu zostanie przedstawiony Komisji Europejskiej. Od niej zależy bowiem, czy stocznia będzie musiała ograniczyć swoje moce produkcyjne (ma to być cena za udzieloną wcześniej pomoc publiczną).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Troska o opinię Komisji Europejskiej nie jest bezzasadna. Ukraiński inwestor, który kupił Stocznię Gdańską, właśnie dowiedział się, że musi zamknąć dwie pochylnie albo zwrócić 700 mln zł. Na tyle oszacowała bowiem udzieloną wcześniej pomoc publiczną KE. Wcześniej najczarniejsze scenariusze przygotowywane w Gdańsku zakładały, że Bruksela nakaże zwrot najwyżej 100 mln zł.  W przypadku Stoczni Szczecińskiej Nowa oczekiwania Komisji Europejskiej ograniczały się jak na razie do zamknięcia jednej z trzech pochylni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Port Szczecin-Świnoujście: Podsumowanie roku 2007&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Doskonale pod względem finansowym zakończył się rok 2007 dla Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. Bardzo znacząco wzrosły wszystkie istotne wskaźniki finansowe. Zysk z działalności operacyjnej osiągnął poziom 24, 693 tys. zł, co stanowiło wzrost w stosunku do roku 2006 aż o 65,5% ( rok 2006: 14, 917 tys. zł).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zysk brutto zwiększył się prawie o 155% osiągając wielkość 29,404 tys. zł ( w roku 2006: 11, 537 tys. zł).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zysk netto w 2007 roku wyniesie 29, 269 tys. zł (w roku 2006: 11, 378 tys. zł), co stanowi wzrost aż o 157,2%&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Cały zysk przeznaczony zostanie na inwestycje zwiększające konkurencyjność naszych portów. Na liście indykatywnej znajdują się projekty inwestycyjne o łącznej wartości ok. 300 mln zł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ciekawie wyglądała także statystyka portowych przeładunków. W porównaniu do roku 2006 obroty w roku 2007 spadły z poziomu 17 672 tys. ton do poziomu 16,960 tys. ton. Spadek przeładunków wyniósł zaledwie 4%, co biorąc pod uwagę wcześniejsze prognozy, uznać należy za dobry wynik.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zgodnie z przewidywaniami spadły przeładunki węgla z 5 088 tys. ton w 2006 roku do 4 326 tys. ton w roku 2007. Spadek wyniósł 15%. Jest to wynik nieopłacalności eksportu polskiego węgla drogą morską - sumaryczne koszty wydobycia i wywozu surowca są zbyt wysokie, z drugiej strony wzrosło zapotrzebowanie na węgiel u krajowych odbiorców – stąd także mniejszy eksport natychmiast widoczny w portach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W drugiej połowie roku sytuacja w przeładunkach węgla zaczęła się jednak poprawiać. Zwiększyły się przeładunki węgla w relacji importowej tylko w niewielkim stopniu eksport jeszcze przeważał nad importem. W roku 2008 planowane są dwukrotnie wyższe obroty węgla w relacji importowej niż w eksportowej. Importem węgla przez polskie porty zainteresowane są między innymi firmy czeskie i słowackie. Planuje się, że w bieżącym roku w porcie w Świnoujściu przeładowanych zostanie ponad 3 mln ton węgla.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Spadły także przeładunki rudy z 1 349 tys. ton w roku 2006 do 1 106 tys. ton w roku 2007 – spadek o 18,%. Spadek przeładunków tego surowca jest skutkiem sprzedaży polskich hut inwestorowi zagranicznemu Mittal Steel, który kupił także złoża rudy między innymi na Ukrainie i obecnie sprowadza rudę korzystając z transportu kolejowego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Spadły także przeładunki zboża z poziomu 1 813 tys. ton w roku 2006 do 1 486 tys. ton w roku 2007 -spadek o 18 %. Jest to ładunek zależny od bardzo zmiennej koniunktury na rynkach, która kształtują między innymi wielkości zbiorów w różnych rejonach świata oraz polityka rolna poszczególnych państw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wzrosły przeładunki tzw. innych ładunków masowych z 2 674 tys. ton w 2006 roku do 2 891 tys. ton w roku 2007. Jest to wzrost o 8%.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Największy wzrost zanotowaliśmy w grupie produktów naftowych z poziomu 691 tys. ton w 2006 roku aż do 1 017 tys. ton w roku 2007, co stanowi wzrost aż o 46%. Wobec spadku klasycznych ładunków masowych (węgiel, ruda) optymizmem napawa fakt zwiększenia się przeładunków drobnicowych do poziomu 6 072 tys. ton, co stanowiło 31%, a więc jedną trzecią obrotów obu naszych portów. Choć w stosunku do roku 2006 obroty drobnicy wzrosły tylko o 1% to cieszą od lat systematyczne wzrosty przeładunków realizowanych na terminalu promowym w Świnoujściu, gdzie wzrost w porównaniu do roku 2006 wyniósł w roku ubiegłym aż 12%.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Od wielu lat systematycznie wzrastają przeładunki kontenerów. W roku 2006 ich poziom wynosił 42 425 TEU, a w roku 2007 zwiększył się do 56 321 TEU, co stanowi wzrost aż o 33%. Dynamika wzrostu przeładunków kontenerowych stanowi potwierdzenie decyzji inwestycyjnych, dotyczących w szczególności budowy nowego terminalu do przeładunku kontenerów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Rok 2007 to dla portów w Szczecinie i Świnoujściu rok inwestycji. Zakończono budowę infrastruktury dla Zachodniopomorskiego Centrum Logistycznego. Praktycznie zakończyły się już prace przy budowie terminalu kontenerowego na Ostrowie Grabowskim. Wybudowane zostało nabrzeże Fińskie o głębokości 10,5m i długości 240 m z możliwością dalszej rozbudowy. Obecnie trwają rozmowy z potencjalnymi operatorami, którzy chcieliby rozpocząć działalność na tym terenie. Zdolność przeładunkowa terminalu w pierwszym etapie wyniesie 80 tys. TEU z możliwością zwiększenia i dalszej rozbudowy. Inwestycja rozpocznie zupełnie nową jakość w porcie w Szczecinie. Dotychczas kontenery przeładowywane były na nabrzeżach Czeskim i Słowackim, których potencjał w tym zakresie został już całkowicie wykorzystany. Teraz to się zmieni, bowiem przekazujemy do dyspozycji uzbrojony teren, który operator będzie mógł całkowicie przystosować do swoich potrzeb, aby w sposób jak najbardziej efektywny prowadzić na nim działalność.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Osobny temat stanowią inwestycje w Świnoujściu. W tym roku powinna rozpocząć się budowa terminalu LNG. Chcemy, aby w Świnoujściu powstał zupełnie nowy port z miejscami schronienia dla statków i nowoczesnym falochronem. Osobny rozdział naszej działalności związany jest z koniecznością unowocześnienia terminalu promowego w Świnoujściu, którego właścicielem jest ZMPSiŚ SA. Do żeglugi na Bałtyku wchodzą nowe, coraz większe i nowocześniejsze jednostki. W ostatnim czasie operatorzy promowi zakupili kolejne promy: „Wolin”, „Galileusz”, Kopernik” i prawdopodobnie wkrótce zakupią i wprowadzą do eksploatacji następne. Musimy być do tego przygotowani i stąd wynika konieczność modernizacji stanowisk promowych, aby mogły obsługiwać jednostki o długości przekraczającej 200 m. Jedno stanowisko będzie modernizowane, a jedno wybudujemy praktycznie od podstaw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przygotowaliśmy się także do wejścia Polski do układu z Schengen. Zmienia się charakter naszego zaplecza po stronie niemieckiej od strony Meklemburgii i Brandenburgii. W szybkim tempie rozrasta się aglomeracja berlińska. Chcemy być naturalnym portem dla tych terenów, a to oznacza konieczność szerszego otwarcia się na żeglugę śródlądową. Port w Szczecinie ze względu na swoje naturalne warunki, jest do tej roli znakomicie przygotowany.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A., jako pierwszy w Polsce podmiot zarządzający portami całkowicie sprywatyzował wszystkie spółki portowe sprzedając swoje udziały inwestorom, realizując w ten sposób zapisy ustawy o portach i przystaniach morskich oraz oddzielając sferę zarządzania od sfery eksploatacji. Jako ostatnia sprzedany został PHŚ.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Port stał się bardzo ważnym elementem promocji Szczecina. Było to szczególnie widoczne podczas zlotu żaglowców The Tall Ships Races 2007. Część żaglowców cumowała przy portowych nabrzeżach, w porcie odbywało się także wiele imprez związanych ze zlotem. Wcześniej w wyniku dobrej współpracy z Miastem doszło do zamiany nieruchomości, których wynikiem było pozyskanie przez Miasto bardzo atrakcyjnych terenów położonych nad Odrą, które w przyszłości mogą stać się bardzo atrakcyjnymi terenami rozwojowymi. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Ukraińcy grożą zerwaniem umowy na zakup stoczni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mikołaj Chrzan, Gdańsk  2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-29 21:07&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W Brukseli okazało się, że zanim w kolebce "S" Ukraińcy będą mogli rozwinąć produkcję statków, muszą oddać państwu 700 mln zł - siedem razy więcej niż wcześniej szacowano. Stoczniowcy z Gdańska we wrześniu 2007 r. protestowali przed Komisją Europejską przeciwko redukcji mocy produkcyjnych w ich firmie. Rozdawali mieszkańcom Brukseli ulotki, spotkali się też z unijną komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pod koniec 2007 r. firma ISD - ukraiński koncern metalurgiczny - kupiła od państwa Stocznię Gdańsk, trzeciego pod względem wielkości producenta statków w Polsce. Za firmę zapłaci w ratach ok. 400 mln zł. Ta prywatyzacja była zaskoczeniem, bo mimo hossy na rynku stoczniowym na świecie, państwowe stocznie w Polsce toną w długach i zamiast zarabiać na budowie statków, muszą do nich dopłacać. - Na statkach można zarabiać. Wiemy, jak to robić, i będziemy to robić w Gdańsku - zapewniał jednak Konstanty Litwinow, prezes ISD Polska.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Do rozwiązania miał jednak jeden podstawowy problem - od 2005 r. Stocznia Gdańsk jest pod lupą Komisji Europejskiej, która bada pomoc publiczną udzieloną polskim stoczniom, np. w postaci pomocy na restrukturyzację, poręczeń kredytów. KE stwierdziła: Ograniczcie moce produkcyjne lub oddajcie pieniądze od państwa. - Będziemy chcieli zwrócić pomoc publiczną. To się będzie opłacać - mówił podczas prywatyzacji Andrzej Jaworski, prezes Stoczni Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;I właśnie żeby o tym porozmawiać, Ukraińcy z ISD oraz przedstawiciele Ministerstwa Skarbu pojechali w ubiegłym tygodniu do Brukseli. Nasz informator: - Rozmowa była od początku nieprzyjemna. W końcu jeden z urzędników KE powiedział: Albo zamknięcie dwie z trzech pochylni, albo będziecie musieli oddać 700 mln zł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Te słowa zaskoczyły polską delegację, a Litwinow miał wstać i bez słowa wyjść z sali konferencyjnej.  Zdziwienie było tak duże, bo do tej pory szacowano, że w grę wchodzi kwota od 30 do 106 mln zł (w 2007 r. kwotę 106 mln zł jako najczarniejszy scenariusz przedstawiał posłom Marek Niechciał, szef Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta). Rozbieżności są tak duże, bo nie ma jasności co do metodologii wyliczenia pomocy publicznej, czasem uwzględniane jest np. 100 proc. spłaconych już przez stocznie kredytów tylko dlatego, że były poręczone przez państwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Oficjalnie pytany o wyjazd do Brukseli Litwinow ucina: - To było spotkanie zapoznawcze. Zaplanowaliśmy kolejne, na których omawiać będziemy szczegóły związane z udzieloną Stoczni Gdańsk pomocą publiczną. Więcej mówi jego rzecznik. - Czujemy się oszukani. Z dokumentów, do których mieliśmy dostęp przed zakupem Stoczni Gdańsk, nie wynikało, że może chodzić o tak gigantyczną kwotę - mówi Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska. - Musimy teraz przygotować się na różne warianty rozwoju sytuacji: Rezygnację z działalności stoczniowej albo starania o unieważnienie transakcji zakupu Stoczni Gdańsk i wycofanie się z inwestycji. Ale wycofanie się z transakcji nie jest proste. Podwyższenie kapitału Stoczni Gdańsk jest już zarejestrowane w sądzie, ale - jak ustaliliśmy - prawnicy firmy ISD Polska zbierają dokumenty, by móc wykazać, że kupili "kota w worku".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Najprostszym rozwiązaniem jest zgoda na zamknięcie dwóch pochylni, ale od początku jasno mówiliśmy: chcemy budować statki i byliśmy gotowi na rozmowy o zwrocie pomocy publicznej, tylko nie w tak gigantycznych rozmiarach - mówi Łęski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Skąd wzięła się tak duża różnica w szacunkach pomocy publicznej? - Stocznia Gdańsk była do 2006 r. częścią Grupy Stoczni Gdynia. Prawdopodobnie urzędnicy z Brukseli uznali teraz, że część kredytów i poręczeń zaciąganych przez Stocznię Gdynia dotyczyły statków budowanych w Gdańsku - uważa Arkadiusz Aszyk, członek zarządu gdyńskiej stoczni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Sytuacja Ukraińców jest bardzo trudna - mówi menedżer jednej z trójmiejskich, prywatnych stoczni. - Rozwijanie działalności w oparciu o jedną pochylnię nie ma większego sensu. Ale płacenie 700 mln zł za to, by móc pracować na trzech, przestarzałych pochylniach, byłoby głupotą. Za takie pieniądze można postawić nowiutką stocznię.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Wiemy, że w Brukseli padły informacje o gigantycznej kwocie pomocy publicznej dla Stoczni Gdańsk. Rozwiązanie tej sprawy to w tym momencie nasz priorytet, na pewno inwestor nie zostanie pozostawiony sam sobie. Będziemy dążyć do tego, by kwota pomocy została zmniejszona - deklaruje Tadeusz Aziewicz, poseł PO, ekspert od przemysłu stoczniowego. Tym bardziej że ewentualne wycofanie się Ukraińców mogłoby też zabić samą stocznię - bez inwestora nie będzie miała pieniędzy na produkcję statków.  Ministerstwo Skarbu nie odpowiedziało do tej pory na nasze pytania w tej sprawie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Stocznia w matni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Witold Gadomski 2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 01:39&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przemysłowy Związek Donbasu, wielka ukraińska korporacja, przed kilkoma miesiącami przejął kontrolę nad Stocznią Gdańską. Transakcję przeprowadzono bez przetargu, dzięki kruczkom prawnym. Stocznia Gdańska SA wyemitowała nowe akcje, a jej dotychczasowi właściciele - na ogół firmy państwowe - zrezygnowali z ich zakupu. Całą emisję objął Przemysłowy Związek Donbasu (ISD), który został większościowym udziałowcem. Zielone światło dla tej transakcji - bliskiej ukraińskiego i rosyjskiego wzoru prywatyzacji - dał minister skarbu z rządu PiS Wojciech Jasiński.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Stocznia Gdańska jest obciążona zobowiązaniami. Komisja Europejska postawiła trzem polskim stoczniom ultimatum - albo zwracacie pomoc otrzymaną od państwa bez zgody Brukseli, albo ograniczacie moce produkcyjne. Oba wyjścia są fatalne i grożą stoczniom - zwłaszcza gdańskiej - katastrofą. Ukraińcy objęli większość akcji w Gdańsku, najwyraźniej nie wiedząc, czego od stoczni żąda Bruksela. Finalizowali transakcję w pośpiechu, jakby obawiali się, że nowy rząd nie zaakceptuje tej umowy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wpadli we własne sidła. Umowa jest prawomocna i Ukraińcom trudno się będzie z niej wycofać, choćby dlatego, że już zapłacili za swoje udziały gotówką. We własne sidła wpadli także działacze "Solidarności" ze Stoczni Gdańskiej. Wykorzystali wpływy w rządzie PiS i Kancelarii Prezydenta, by umowę z Ukraińcami doprowadzić do końca. Teraz Donbas przyciśnięty przez Brukselę może nie dotrzymać zobowiązań wobec związkowców - utrzymania zatrudnienia i podwyżek płac. Donbas i związkowcy mogą mieć pretensję tylko do siebie. Gdyby transakcja była przejrzysta, nie wpadliby w pułapkę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Głos Szczeciński: Świnoujście &gt; Amerykanie chcą budować terminal&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jedna z największych na świecie firm zajmujących się przeładunkiem towarów SSA International chce wybudować terminal przeładunkowy. Jej przedstawiciele rozważają trzy lokalizacje. Nie chcą jednak na razie zdradzać o jakie konkretnie chodzi tereny. Obawiają się, że ktoś może ich uprzedzić. Kupić ten teren, a potem chcieć im odsprzedać z zyskiem. - Wybraliśmy Świnoujście ze względu na położenie, bliskość Niemiec i Skandynawii - powiedział wiceprezes SSA International Bob Watters. - Chcielibyśmy tu mieć naszą bazę na Europę Wschodnią. Planujemy, że inwestycja będzie nas kosztowała 150 mln dolarów. Dodał, że za wcześnie jeszcze na podawanie daty rozpoczęcia budowy. Wszystko zależy od wyboru konkretnej lokalizacji i kupna tego terenu. SSA International jest właścicielem 125 terminali przeładunkowych w różnych częściach świata.  ha&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Dziennik Bałtycki: Ustka ma szanse na rozwój portu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czy Strategia Rozwoju Portu Morskiego w Ustce jest niespójna ze Strategią Transportową Województwa Pomorskiego? Chodzi dokładnie o zapis mówiący o funkcji przeładunkowo - handlowej, który znajduje się w strategii rozwoju, a nie ma go w strategii transportowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;O tym że dokument zawiera nieścisłości, przekonywał usteckich radnych Marek Biernacki, radny Sejmiku Pomorskiego, mieszkaniec Słupska, a wcześniej także wiceburmistrz Ustki. Radni nie zgodzili się jednak na zmiany w dokumencie. Projekt strategii będzie omawiany na jutrzejszej sesji Rady Miejskiej w Ustce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ustka jest jednym z ostatnich portów na Pomorzu, który nie został skomunalizowany przez lokalny samorząd. Od dwóch lat miasto walczyło o strategię rozwoju portu morskiego. Wreszcie dokument został przygotowany. Okazuje się jednak, że mogą być z przygotowaną strategią problemy, ponieważ nie współgra on z innymi strategicznymi dokumentami, między innymi ze strategią transportową.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Nie twierdzę, że jest to obecnie problem, jednak brak spójności pomiędzy tymi dokumentami może stać się kłopotliwy w momencie, kiedy Ustka będzie się ubiegała o fundusze unijne. Moim zdaniem, tylko wspólne działania dają nam dużą szansę na otrzymanie dotacji. Nie twierdzę, że zapis o porcie przeładunkowo-handlowym powinien zniknąć z usteckiej strategii. Urząd, po uchwaleniu dokumentu, powinien zrobić wszystko, aby zapis taki pojawił się w wojewódzkiej strategii transportowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Z opinią radnego Biernackiego nie zgadzają się jednak urzędnicy oraz usteccy radni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Dokument przygotowywała grupa specjalistów, którzy świetnie znają się na gospodarce morskiej - przekonuje Marek Kurowski, wiceburmistrz Ustki. - Jeżeli specjaliści uznali, że taki zapis, pozwalający na działalność portu handlowo-załadunkowego, powinien się w strategii znaleźć, to znaczy, że mieli ku temu podstawy. Naszym zdaniem to, że nie ma zapisu o porcie handlowym w strategii transportowej województwa, nie zakazuje takiego wpisu w naszym dokumencie. Wychodzimy po prostu do przodu z potrzebami. Zapis nie nakłada na nas obowiązku realizacji. Daje nam tylko dodatkowe możliwości rozwoju portu. Poza tym istnieje obawa, że jak zniknie zapis o porcie przeładunkowym, to na terenach portowych szybko pojawią się apartamenty i inna działalność niezwiązana z gospodarką morską. Dla nas ten zapis to swoiste zabezpieczenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Profesor Czesława Christowa z Akademii Morskiej w Szczecinie, która przewodniczyła grupie specjalistów przygotowujących strategię, również jest za zachowaniem portu handlowego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Ustka ma ogromne szanse na rozwój portu - twierdzi prof. Czesława Christowa. - Dzisiaj jest tu zastój gospodarczy, ale moim zdaniem, w przyszłości miastu będzie przybywać zarówno mieszkańców, jak i turystów. Oczywiście najwięcej niepewności wiąże się z rozwojem i reaktywacją portu handlowego. Duża grupa specjalistów uważa bowiem, że nie ma szans na przywrócenie tej gałęzi gospodarki morskiej w Ustce. Ja jestem całkiem innego zdania i pojawiło się ono w strategii. Warto dodać, że urzędnicy z Ustki chcą, aby już w lutym podjęta została uchwała o utworzeniu zarządu portu morskiego, który jeszcze w tym roku zajmie się komunalizacją.  Hubert Bierndgarski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski:  Wietnam rozpoczyna budowę swojej największej stoczni &lt;/b&gt;Opublikowano: 29 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pha Rung Shipbuilding Industrial Company – część wietnamskiej grupy stoczniowej Vinashin rozpoczął budowę największego kompleksu stoczniowego w Wietnamie.  W jego skład wejdzie stocznia produkcyjna, remontowa i zakład produkcji silników okrętowych, cały kompleks powstaje w dystrykcie Yen Hung.  Stocznia produkcyjna ma być zdolna do produkcji 10 – 16 statków o nośności do 150 000 ton rocznie i ma powstac do 2012 roku. Stocznia remontowa ma natomiast posiadać moce umożliwiające wykonanie remontów 20 do 40 statków o nośności do 50 000 ton rocznie. Najszybciej, bo już w czerwcu 2009 roku rozpocznie pracę zakład budowy silników, który będzie budował je na licencji MAN B&amp;amp;W.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski : Zaliv America dostarczony armatorowi   &lt;/b&gt;Opublikowano: 30 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Najnowszy, rosyjski super – tankowiec Zaliv America zakończył pomyślnie próby na Morzu Japońskim. Jest to pierwszy z serii sześciu jednostek budowanych przez koreańską stocznię Hyundai Heavy Industries dla rosyjskiego Primorsk Shipping Company.  Jednostki tej serii posiadają najwyższą klasę lodową i są przystosowane do pływania po woadach zalodzonych, bez asysty lodołamaczy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Total zwiększa możliwości bunkrowania w Kanale Kilońskim  &lt;/b&gt;Opublikowano: 30 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Total Marine Fuels wyczarterowal kolejną barkę by sprostać rosnącemu popytowi na paliwa w rejonie Hamburga i Kanału Kilońskiego.  Total jest obecni głównym dostawcą bunkru w Kanale Kilońskim, gdzie sprzedaje rocznie do 350 000 ton paliwa.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: W środę mijają 63 lata od zatonięcia "Gusloffa"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pomniki to delikatna materia. Ale w przypadku pomnika ofiar, które zatonęły wraz ze statkami pasażerskimi "Wilhelm Gustloff", "Goya" i "Steuben" to najdelikatniejsza z delikatnych. Kilka lat temu Związek Niemców w Polsce próbował postawić taki monument na cmentarzu w Gdyni Witominie, gdzie spoczywają 123 zwłoki ofiar sprzed 63 lat. Ostro sprzeciwiło się temu Stowarzyszenie Gdynian Wysiedlonych. Sprawa upadła. Ale nie do końca. Pomnik postawiono. Ma prostą formę cokołu z piaskowca z kołem ratunkowym na wierzchu. Widnieją na nim nazwy trzech statków wiozących uchodźców, które zatopiono w 1945 r. na Bałtyku. Monument ma jedną wadę, dostępny jest... wyłącznie w internecie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Wtedy odpuściliśmy, ale sprawa nie poszła w niepamięć - mówi Benedykt Reszke, przewodniczący Związku Ludności Niemieckiej w Gdyni. - "Gustloff" nie był okrętem wojennym, nie był nawet uzbrojony, był typowym statkiem wycieczkowym. Zginęło na nim 5 razy więcej osób niż na "Titanicu", w większości kobiety i dzieci. Wraz z gdańską mniejszością niemiecką prowadzimy znowu działania, by postawić chociaż tablicę na witomińskim cmentarzu. To sprawa pojednania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wrak "Wilhelma Gustloffa" leży bardzo blisko. Zaledwie 25 mil morskich od Łeby, na głębokości 43 metrów. Jest gigantycznym grobowcem. Gdy wypływał z Gdyni w swój ostatni rejs, 30 stycznia 1945 roku, na pokładzie wiózł 10 582 osoby. Woda pochłonęła 9343 ludzkie życia, w tym ok. 5 tysięcy dzieci. 1239 osób uratowano. Jeszcze długo po katastrofie, morze wyrzucało ciała na gdyńskie plaże.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Heinz Schon ma dziś 82 lata. Tragedia statku wycisnęła na nim tak mocne piętno, że od lat zajmuje się badaniem wojennych katastrof morskich, jest autorem wielu książek, w tym "Die Gustloff Katastrophe", przetłumaczonej w 2006 r. na język polski. Feralnego dnia był na pokładzie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Zaokrętowałem w lutym 1944 r., po ukończeniu szkoły morskiej w Hamburgu, jako asystent ochmistrza - wspomina. -"Gustloff" cumował od 1940 r. na Oksywiu i pełnił rolę pływających koszar. 21 stycznia 1945 r. otrzymaliśmy rozkaz przeprowadzenia operacji "Hannibal". Jej celem było przerzucenie II Dywizji Szkoleniowej Łodzi Podwodnych z rejonu Zatoki Gdańskiej do Niemiec i zabranie uchodźców z Prus Wschodnich, Elbląga, okolic Gdańska i Gdyni. Choć "Gustloff"zabierał 2 tys. ludzi, otrzymaliśmy rozkaz przygotowania miejsc dla 5 tys., a na pokład weszło... ponad 10 tys. osób!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Schon opowiada, jak 30 stycznia 1945 r. usłyszał przerażający huk. To torpeda uderzyła w opróżniony z wody basen i zabiła170 kobiet, które tam nocowały. Nie pamięta momentu, gdy ktoś wciągnął go na tratwę. - Nagle ujrzałem jak na statku rozbłysły wszystkie światła - opowiada. - Widać było skupionych na sterczącej z wody rufie przerażonych ludzi, słychać było krzyki. To trwało może osiem minut, a potem zaległa cisza. Na tym statku płynęło aż 8956 osób cywilnych! Bardzo dokładnie to badałem, organizuję spotkania z ludźmi, którzy przeżyli gehennę. Na świecie wciąż żyje kilkanaście osób. Wśród żyjących jest 85-letnia gdynianka Łucja Bagińska, najstarsza na Pomorzu ofiara tragedii. - Na tę podróż namówiła mnie sąsiadka. Jej mąż - podoficer niemieckiej policji, załatwił kartę okrętową na "Gustloffa" -opowiada. - Płynął ze mną 16-miesięczny synek, mąż był wcielony do Wehrmachtu i walczył na froncie wschodnim, a po Gdyni krążyły wieści o okrucieństwie Armii Czerwonej. Dlatego popłynęłam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Łucja Bagińska przeżyła, jej synek nie... - Przez wiele lat wrzucałam wiązanki do morza - mówi ze łzami w oczach. Wrzuci je i w środę . O godz. 16 na Skwerze Kościuszki zrobią to również Konsul Generalny Niemiec, przedstawiciele władz państwowych, mniejszości niemieckich. O godz. 14.30, w kościele przy ul. Portowej 2 odprawiona zostanie msza św. w intencji ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" i "Steubena". Zginęło w nich ok. 20 tys. ludzi, w większości cywilów. W redakcji rozdzwoniły się telefony, że Stowarzyszenie Gdynian Wysiedlonych będzie próbowało nie dopuścić do uroczystości. - To nieprawda - zapewnia Benedykt Wietrzykowski, prezes SGW. - Jesteśmy na to za poważni. Beata Jajkowska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-01-31  Czwartek &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Kurier Szczeciński: Obrażony armator?  &lt;/b&gt;Opublikowano: 31 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wczoraj w Szczecinie miał się odbyć chrzest kontenerowca "Hebe" dla niemieckiej kompanii Peter Doehle. W stoczni nie pojawiło się jednak około 100 gości z Hamburga. Nieoficjalnie spekuluje się, że armator miał się obrazić na kierownictwo szczecińskiej spółki w związku z renegocjacjami kontraktów na budowane statki.  Czy chodziło o dopłatę do jednostki, której mogła się domagać stocznia? Izabela Maruszczak z marketingu SSN nie chciała potwierdzić tej informacji. Państwowi właściciele Stoczni Szczecińskiej Nowej nie potwierdzają z kolei niepokojów, że wokół prywatyzacji spółki z ul. Hutniczej panuje impas. Należąca do Złomreksu spółka Amber otrzymała wyłączność na dalsze negocjacje w sprawie jej zakupu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jak przypomina Roma Sarzyńska, rzecznik prasowy Agencji Rozwoju Przemysłu, od 3 stycznia prowadzone są rozmowy z doradcą firmy Amber dotyczące sprzedaży udziałów w Stoczni Szczecińskiej Nowej. Amber to spółka powołana przez podczęstochowski Złomrex w celu ewentualnego zakupu SSN i Stoczni Gdynia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Agencja Rozwoju Przemysłu i Korporacja Fblskie Stocznie, główni udziałowcy SSN, oraz Amber (inwestor), PPP Poland (doradca inwestora) i Stocznia Szczecińska Nowa podpisały 23 stycznia 2008 roku porozumienie. Zgodnie z jego treścią, Amber otrzymał wyłączność negocjacyjną do końca lutego - informuje R. Sarzyńska.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Na tej podstawie i przy współpracy ze stocznią, ARP, KPS i ich doradcami Amber ma opracować plan restrukturyzacji stoczni. Następnie plan ten zostanie przekazany do bezpośrednich uzgodnień Komisji Europejskiej do 29 lutego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Równolegle do prac nad planem restrukturyzacji stoczni prowadzone będą negocjacje między spółką Amber a ARP i KPS dotyczące warunków umowy sprzedaży udziałów SSN - dodaje rzecznik ARP.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Z kolei związkowcy liczą, że dowiedzą się szczegółów podczas dzisiejszego spotkania w Warszawie w Ministerstwie Skarbu Państwa. Natomiast "Hebe" ma dziś wypłynąć w rejs do Hamburga - i tam zostanie ochrzczona. To ostatni kontenerowiec dla Petera Doehle. Przez lata Stocznia Szczecińska i jej następczyni - SSN wybudowały dla tego armatora 30 takich statków. Jeden z nich zatonął w czasie eksploatacji. Kolejne frachtowce Niemcy chcą już budować w Chinach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Kurier Szczeciński: Obrońcy floty &lt;/b&gt;Opublikowano: 31 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Żeglugowcy z PŻM zaniepokojeni są zastojem w przywracaniu polskiej bandery na statkach krajowych armatorów. Powołali więc komitet, który ma zdopingować rządzących do przyspieszenia wprowadzania koniecznego prawa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;7 stycznia działalność zawiesił Społeczny Komitet Obrony PŻM. Powstał on kilka lat temu, gdy doszło do sporu między ówczesnym kierownictwem armatora a ministrem skarbu państwa Teraz Bogusław Marciniak powołał do życia Społeczny Komitet Odbudowy Polskiej Floty Narodowej, którego został przewodniczącym. W jego skład weszli min. były i obecny przewodniczący rady pracowniczej PŻM - kapitanowie Mirosław Folta i Ireneusz Gowin, a także Paweł Kowalski, szef "Solidarności".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Priorytetem komitetu ma być lobbowanie na rzecz przywrócenia na statkach polskiej bandery W manifeście SKOPFN przypomina się, że głównym powodem reflagingu są wyższe koszty utrzymania statku pod polską rejestracją niż np. w tzw. rajach podatkowych. "Ostatni statek PZM - m/s "Ziemia Gnieźnieńska" - zmienił polską flagę jesienią 2004 r., na wyraźne żądanie załogi" - czytamy. Powodem były 6-krotnie niższe zarobki niż na pozostałych jednostkach armatora.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;SKOPFN przypomina, że o konieczności przywrócenia narodowej flagi mówi się już od 10 lat Jednak kolejne rządy nic w tej sprawie nie zrobiły. Prace nabrały tempa dopiero, gdy za rządu PiS-u powstało Ministerstwo Gospodarki Morskiej. Właśnie w siedzibie PŻM prezydent Kaczyński podpisał ustawę o po-datku tonażowym, pierwszym akcie prawnym całego pakietu ustaw, który planowano.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kolejna miała być ustawa o pracy na morskich statkach handlowych. Od kilku miesięcy prace nad nią zostały jednak wstrzymane. Po likwidacji MGM sprawę przejęło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jak informuje komitet, od tego czasu nie odbyło się ani jedno spotkanie w ramach komisji trójstronnej. W efekcie armatorzy tracą resztki nadziei. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Mniej ton, więcej złotych. Dobry zysk portów&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dobre wyniki finansowe uzyskał w 2007 r. zespół portów. Całkowity zysk wyniósł ponad 29,4 mln zł i był większy aż o 155 procent niż rok wcześniej. Same przeładunki spadły jednak - choć nieznacznie, bo o 4 procent.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ubiegły rok zakończył się pod względem finansowym doskonale - uważa Wojciech Sobecki, rzecznik Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Z podsumowania wynika, że w 2007 r. zysk z działalności operacyjnej ZMPSiŚ SA osiągnął 24,7 mln zł. W poprzednim roku było to tylko 14,9 mln zł (wzrost o 65,5 proc).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Cały zysk przeznaczony zostanie na inwestycje zwiększające konkurencyjność naszych portów - informuje Sobecki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dochody zarządu portów pochodzą m.in. z opłat portowych, które uiszczają za swoje statki armatorzy, dzierżawy portowych nabrzeży, placów i obiektów spółkom przeładunkowym oraz sprzedaży tym firmom infrastruktury i sprzętu przeładunkowego. ZMPSiŚ sprzedał także udziały w kilku spółkach, kończąc tym samym ich prywatyzację i wycofując się z przeładunków. Obecnie tylko administruje majątkiem portowym i inwestuje w niego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pieniądze z zysku za 2007 r. się przydadzą. Bo choć porty korzystają szerokim strumieniem ze środków unijnych i pożyczek Banku Światowego, zysk może być przeznaczony na konieczny przy inwestycjach wkład własny portowców oraz na spłaty kredytów. Rzecznik przypomina, że na tzw. liście indykatywnej znajdują się projekty inwestycyjne zarządu portów o łącznej wartości ok. 300 mln zł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W porównaniu do 2006 r. obroty w przeładunkach w 2007 spadły o 4 proc. - z 17,7 mln ton do prawie 17 mln ton. - Biorąc pod uwagę wcześniejsze prognozy, należy to uznać za dobry wynik - szacuje Sobecki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zgodnie z przewidywaniami spadły obroty węglem z ponad 5 mln ton w 2006 r. do nieco ponad 4,3 mln ton w 2007 r. (15 proc.).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To efekt nieopłacalności eksportu polskiego węgla drogą morską, gdyż łączne koszty wydobycia i wywozu surowca są zbyt wysokie. Z drugiej strony wzrosło zapotrzebowanie na węgiel ze strony odbiorców krajowych - tłumaczy rzecznik.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Sobecki dodaje, że kwestię węgla ratuje import tego surowca przez polskie porty. Sytuacja zaczęła się poprawiać w drugiej połowie ubiegłego roku. W efekcie eksport już tylko w niewielkim stopniu przeważał nad importem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W tym roku planowane są dwukrotnie wyższe obroty węgla w imporcie niż eksporcie. Sprowadzaniem tego surowca przez nasze porty zainteresowane są m.in. firmy czeskie i słowackie. Planuje się więc, że w 2008 r. w Świnoujściu przeładuje się go ponad 3 mln ton - wylicza rzecznik portów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Sobecki informuje również, iż w zeszłym roku spadły także przeładunki rudy - o 18 proc. - To efekt sprzedaży polskich hut inwestorowi zagranicznemu Mittal Steel, który kupił także złoża rudy m.in. na Ukrainie i obecnie sprowadza ją, korzystając z transportu kolejowego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Mniejsze też były przeładunki zboża (o 18 proc.). - Jest to ładunek zależny od bardzo zmiennej koniunktury na rynkach, którą kształtują m.in. wielkości zbiorów w różnych rejonach świata oraz polityka rolna poszczególnych państw - mówi rzecznik.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Natomiast w minionym roku wzrosły o 8 proc. przeładunki pozostałych towarów masowych (do prawie 2,9 mln ton).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Największy wzrost zanotowaliśmy w grupie produktów naftowych, których przeładowano więcej o 46 procent (ponad 1 mln ton).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Optymizmem napawa też fakt zwiększania się przeładunków drobnicowych do poziomu ponad 6 mln ton (wzrost o 31 proc.). Stanowią one w tej chwili 1/3 obrotów portów. Od lat wzrastają też przeładunki kontenerów. Jak informowaliśmy, w 2007 roku przeładowano ich 56,3 tys. sztuk (TEU), czyli o 33 proc. więcej. (kl)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Porty mają się dobrze - replika  &lt;/b&gt;Opublikowano: 31 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Z dużym zainteresowaniem zapoznałem się z artykułem Kuby Łoginowa z Elbląga, który martwi się kondycją polskich portów morskich. Niemniej trudno zgodzić się z wieloma twierdzeniami z tej publikacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Polskie porty morskie nie sięgną po ładunki z krajów ościennych tak długo, aż nie powstanie dobra infrastruktura drogowa i kolejowa. Jeśli towar np. z Ukrainy szybciej i taniej znajdzie się w portach Morza Czarnego - nie pomogą żadne powiązania. Wschodnia Ukraina, Mołdawia i Węgry to już, niestety, zaplecze portów Morza Czarnego. Jeśli chodzi o Czechy, Białoruś i Ukrainę zachodnią, to zaplecze sporne, o które polskie firmy spedycyjne zabiegają bardzo aktywnie, a porty starają się w te działania angażować i mają na tym polu sukcesy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Ustawa o portach i przystaniach morskich w żadnej mierze nie jest skrajnie wadliwa! Mówienie o chaosie decyzyjnym i niejasnych powiązaniach w sferze zarządzania portami jest nadużyciem. Właścicielem gruntów, którymi dysponuje państwowy zarząd portu, jest Skarb Państwa i właśnie państwo ustala brzegowe warunki dysponowania nimi, np. umożliwia dzierżawę terenów na 20 lat. Przekazywanie własności zarządom portów byłoby tylko kosztownym formalnym zabiegiem, który nie przyniósłby żadnych zmian. Kolejnym krokiem byłaby zapewne prywatyzacja terenów portowych, którą należy uznać za zjawisko skrajnie dla gospodarki i całej branży transportowej szkodliwe. Dziś zarządy portów odpowiadają za rozwój portów i tworzenie warunków do wzrostu przeładunków. Sprzedaż terenów w portach doprowadziłaby w dłuższym okresie do istotnego spadku przeładunków i wymiany handlowej za pośrednictwem portów - miejsce terminali przeładunkowych zajęłyby zakłady produkcyjne, które drogą morską wysyłałyby tylko swoje produkty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Opóźnienie w prywatyzacji spółek eksploatacyjnych, które jest faktem, nie jest jednak żadnym problemem! Każdy port przyjął inną strategie zbywania spółek przeładunkowych. Gdynia sprzedaje zorganizowane przedsiębiorstwa, których jest 100-procentowym udziałowcem, i jest dziś pod tym względem najbardziej zapóźniona. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że terminale należące nadal do Zarządu Portu są skutecznie zarządzanymi, zrestrukturyzowanymi i zyskownymi przedsiębiorstwami. Dzięki temu Port Gdynia uzyska za nie wyższą cenę i w długim okresie zrealizuje więcej inwestycji. Skuteczność takiego modelu reorganizacji przedsiębiorstw i niespiesznej prywatyzacji w Gdyni pokazują statystyki przeładunkowe i doskonałe wyniki finansowe.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Opóźnienia w prywatyzacji Autor przedstawia jako problem, a brak możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez zarządy portów przedstawia jako absurd. To nielogiczne! Właśnie u podstaw ustawowego obowiązku prywatyzacji spółek eksploatacyjnych leży zakaz prowadzenia działalności gospodarczej innej niż określona w ustawie. Usługi nawigacyjne (holowanie i pilotaż) zostały wyłączone z obszaru działania państwowych portów już wiele lat temu. W tym miejscu zadziałał skutecznie rynek - pilotażem w całości, a holowaniem w części zajmują się prywatni przedsiębiorcy i robią to skutecznie. Państwo daje zarządom portów środki na realizację inwestycji - zapewniając im ustawowo zwolnienia z podatku od nieruchomości i podatku CIT. Dziś mamy również do dyspozycji ogromne środki unijne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Są sektory, które pomocy publicznej potrzebują o wiele bardziej. Pieniądze publiczne powinny być lokowane tam, gdzie nie ma zainteresowania ze strony inwestorów prywatnych. W portach morskich jest bardzo wiele inwestycji prywatnych i nie ma konieczności tworzenia nowych mechanizmów uzależniających porty od środków publicznych. Nie ma wątpliwości, że porty potrzebują wsparcia i lobbingu oraz zrozumienia ze strony urzędników w Warszawie. Gospodarka morska potrzebuje również skutecznych rozwiązań instytucjonalnych. Zachęcam polityków i urzędników, aby szybciej budowali autostrady i linie kolejowe, przygotowywali skuteczne procedury pozyskiwania środków unijnych na inwestycje. Tworzeniem dobrego klimatu i rozwojem portów zajmą się same zarządy portów, a biznesem przedsiębiorcy. Pomysł rewizji ustawy o portach i przystaniach morskich uważam jednak za przedwczesny. Stworzony system powoli się utrwala i choć w szczegółach można byłoby go poprawiać, na pewno nie blokuje możliwości rozwoju polskich portów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Przemysław Marchlewicz, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Containerships wybiera DCT Gdańsk  &lt;/b&gt;Opublikowano: 31 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Fiński armator Containerships zdecydował o tym, że jedynym polskim portem do którego będą zawijały jego kontenerowce będzie terminal DCT Gdańsk.  Aktualnie Containerships oferuje dwa serwisy z Gdańska: DCT Gdańsk - Södertälje - St Petersburg – Helsinki – Aarhus – DCT Gdańsk i DCT Gdańsk – Teesport – DCT Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: A.P.Moller-Maersk i Höegh Autoliners łączą siły  &lt;/b&gt;Opublikowano: 31 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W fazę finalizacji wchodzi ogłoszone w ubiegłym roku połączenie floty samochodowców Maerska z jednym z wiodących armatorów tego sektora - Höegh Autoliners.  W wyniku połączenia Maersk objął 37,5 % akcji Höegh’a, który z kolei przejął 18 samochodowców Maerska (w tym 6 nowobudowanych). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Statek sejsmiczny kontra dorszyk polarny&lt;/b&gt;  Opublikowano: 31 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wykonujący na szelfie norweskim poszukiwania złóż ropy i gazu statek Geowave Master został zmuszony do zaprzestania prac przez norweską inspekcję rybacką.  Statek powinien zakończyć badania w związku z rozpoczynająca się migracją dorszyka polarnego, która mogłyby zakłócić prowadzone poszukiwania (polegające m.in. uciążliwych dla środowiska „strzałach” wywołujących drgania sejsmiczne).  Stosowne pozwolenie urzędu regulującego poszukiwanie zostało przedłużone, jednak bez konsultacji z urzędem rybołówstwa. Ostatecznie statek musiał zakończyć prowadzenie badań w spornym rejonie.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Japoński Coast Guard na wodach Antarktyki  &lt;/b&gt;Opublikowano: 31 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Trwa chwilowy rozejm pomiędzy protestującymi obrońcami wielorybów, a japońską flotą wielorybniczą, na woda Antarktyki. Obydwa statki: Esperanza Greenpeace’u i Steve Irwing należący do Sea Shepherd wracają do Australii w celu uzupełnienia zapasów paliwa. Wycofujący się Steve Irwing jest śledzony przez japoński statek Fukuyoshi Maru No. 68. Jak podały media, na jego pokładzie, jak i na pokładach innych jednostek znajdują się uzbrojeni oficerowie japońskiego Coast Guardu. To pierwszy przypadek od 1992 kiedy to funkcjonariusze japońskiego Coast Guardu pełnią służbę poza własnymi okrętami na wodach międzynarodowych. Wątpliwości budzi też fakt przebywania uzbrojonych funkcjonariuszy w zdemilitaryzowanej strefie Układu Antarktycznego. Australijski statek patrolowy Oceanic Viking, który monitoruje sytuację wokół japońskiej flotylli wielorybniczej został rozbrojony przed wyruszeniem na wody antarktyczne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 255, 0) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Luty &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-02-01  Piątek &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Puls Biznesu: Donbas może zwrócić 190 mln zł pomocy &lt;/b&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Ukraiński inwestor deklaruje 700 mln zł inwestycji w Stocznię Gdańsk. Kwestionuje natomiast żądania Brukseli. Dziś ISD Polska, inwestor Stoczni Gdańsk, ma przedstawić plany restrukturyzacji i rozwoju polskiej spółki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- 8 lutego zamierzamy ogłosić przetarg dotyczący wyboru firmy, która zajęłaby się budową fabryki wież wiatrowych. Koszt tej inwestycji to około 200 mln zł Wkrótce ruszymy też z produkcją konstrukcji stalowych - mówi Konstanty Litwinow, prezes ISD Polska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kolejną dużą inwestycją planowaną przez Ukraińców miałaby być budowa pływającego doku i platformy. Jej koszt to około 500 mln zł Plany tej inwestycji utrudniają jednak żądania Komisji Europejskiej, która chce, by stocznia oddała 750 mln zł wsparcia Przedstawiciele stoczni i inwestora uważają jednak te żądania za bezzasadne. Konstanty Litwinow szacuje, że w grę wchodzi najwyżej 190 mln zł zwrotu pomocy publicznej (liczonej łącznie z wykupem przez Ukraińców części udziałów stoczni od spółek skarbu państwa).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Pracujemy nad planem "B". Alternatywą może być ograniczenie zdolności produkcyjnych i położenie większego nacisku na rozszerzenie produkcji wież wiatrowych i konstrukcji oraz zmniejszenie zaangażowania w budowę statków. Jednak takiego rozwiązania wolelibyśmy uniknąć i rozwijać także produkcję stoczniową - twierdzi Konstanty Litwinow.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Inwestor ma też przedstawić program motywacyjny dla załogi. Wydajni pracownicy będą mogli zarobić więcej, a mniej efektywni będą musieli liczyć się z obniżką wynagrodzeń.  Katarzyna Kapczyńska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Portal Morski / Puls Biznesu: "Solidarność" Stoczni Gdańsk zapowiada protesty w obronie zakładu&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Komisja zakładowa NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańsk zapowiedziała w środę zorganizowanie protestów w obronie zakładu. Związkowcy obawiają się, że żądanie Komisji Europejskiej zwrotu 750 mln zł pomocy publicznej doprowadzi do upadku stoczni. Jak powiedział w środę PAP wiceprzewodniczący "S" w Stoczni Gdańsk Karol Gałęzewski, informację o żądaniu przez KE zwrotu 750 mln zł pomocy publicznej przekazały związkowi w tym tygodniu właściciel stoczni - władze ISD Polska (spółka ta należy w większości do ukraińskiego Donbasu). Gałęzewski dodał, że w związku z tym ISD zawiesiła na razie m.in. wszystkie decyzje związane z pakietem socjalnym dla załogi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jak wyjaśnił wiceprzewodniczący komisji zakładowej NSZZ "S" w Stoczni Gdańsk Karol Guzikiewicz, według m.in. dokumentu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 9 stycznia tego roku, kwota pomocy publicznej Stoczni Gdańsk wraz z odsetkami nie przekracza 50 mln zł. "Tak drastyczne decyzje w sprawie Stoczni Gdańsk spowodują wycofanie się inwestora z budowy statków. Doprowadzi to do likwidacji przemysłu stoczniowego w Polsce, gdyż konsekwencje poniosą również inne takie przedsiębiorstwa" -głosi stanowisko stoczniowej "S".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Związkowcy ze stoczni zwracają się do Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" o "rozpoczęcie przygotowań prawnych, organizacyjnych w celu koordynowania" akcji protestacyjnej. Guzikiewicz w rozmowie z PAP wyjaśnił, że możliwe są kilkutysięczne manifestacje w Warszawie i Brukseli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;"Sprawę traktujemy jako bardzo poważną, ponieważ zagrożone są nie tylko miejsca pracy w stoczniach, ale również u naszych kooperantów. Decyzje urzędników Komisji Europejskiej oraz uległość obecnego rządu RP traktujemy jako skandaliczną" -czytamy w stanowisku "Solidarności" Stoczni Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;O kłopotach Stoczni Gdańsk w związku ze zwrotem pomocy publicznej napisała w środę "Gazeta Wyborcza".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik cytuje m.in. rzecznika ISD Polska Jacka Łęskiego. "Czujemy się oszukani. Z dokumentów, do których mieliśmy dostęp przed zakupem Stoczni Gdańsk nie wynikało, że może chodzić o tak gigantyczną kwotę. Musimy teraz przygotować się na różne warianty rozwoju sytuacji: rezygnację z działalności stoczniowej albo starania o unieważnienie transakcji zakupu Stoczni Gdańsk i wycofanie się z inwestycji" - cytuje GW.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W połowie października ub. roku prezes zarządu ISD Polska Kostyantyn Lytvynov zapowiadał, że spółka zamierza negocjować wraz z polskim rządem z Komisją Europejską, która w lipcu tego roku postawiła ultimatum redukcji mocy produkcyjnych Stoczni Gdańsk. KE żąda zamknięcia dwóch z trzech pochylni. Jeśli to nie nastąpi, gdański zakład będzie musiał zwrócić pomoc publiczną, jaką dostał od polskiego rządu po 1 maja 2004 r.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Lytvynov deklarował wówczas, że jeśli rozmowy z KE się nie powiodą, to ISD Polska jest gotowa oddać pomoc publiczną w kwocie 50 mln zł. W ramach prywatyzacji, ukraiński inwestor obejmie nowy pakiet akcji Stoczni Gdańsk o wartości 400 mln zł, oznacza to przejęcie 75 proc. akcji stoczni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Portal Morski / Kurier Szczeciński: Losy stoczni  &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Negocjacje w sprawie prywatyzacji stoczni będą się odbywać zgodnie z harmonogramem - do-wiedzieli się wczoraj w Warszawie związkowcy ze Stoczni Szczecińskiej Nowej. Do tego czasu rząd ma podtrzymywać funkcjonowanie spółki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Do spotkania doszło w Ministerstwie Skarbu Państwa. Gospodarzem był wiceminister Zdzisław Gawlik Obecni też byli przedstawiciele Korporacji Polskie Stocznie i Agencji Rozwoju Przemysłu, które są głównymi udziałowcami SSN. Szefowie związków: Solidarność, Solidarność '80 i Stoczniowiec chcieli min. wiedzieć, czy na prywatyzację ich firmy może wpłynąć to, co zdarzyło się w Gdańsku. Tam, jak poinformowały trójmiejskie media, okazało się, że ukraiński Donbas, który kupił Stocznię Gdańską, ma do wyboru - albo demontaż dwóch pochylni, albo zwrot 700 min złotych pomocy państwowej. Tego - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - ma się domagać Komisja Europejska. Nic więc dziwnego, że jednym z głównych pytań szczecinian było, czy przypadkiem problem gdański nie odbije się na większym ograniczeniu zdolności produkcyjnych w Szczecinie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Uspokojono nas, że ustalenia w sprawie SSN były zrobione wcześniej. W naszym przypadku w grę wchodzi zamknięcie jednej, mniejszej pochylni na Wulkanie -powiedział nam po spotkaniu Jacek Kantor, przewodniczący zakładowej Solidarności '80.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jak poinformował nas Zbigniew Żmijewski, przewodniczący Stoczniowca, wkrótce w Szczecinie mają się pojawić przedstawiciele Złomreksu, którego spółka Amber negocjuje warunki zakupu SSN.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wczoraj ARP informowała, że Amber dostał wyłączność na dalsze negocjacje w sprawie zakupu stoczni. I tak jest to jednak jedyny chętny na szczecińskie pochylnie. Zgodnie z harmonogramem, przygotowany przez tego inwestora plan restrukturyzacji SSN powinien trafić na biurka brukselskich urzędników do końca lutego. KL&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: ISD Polska szuka rozwiązania&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dzisiaj prezes ISD Polska Konstanty Litwinow będzie gościł w Gdańsku. Wraz z zarządem Stoczni Gdańsk SA omówi plany restrukturyzacji Stoczni Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Przy okazji zapewne wyjaśni przedstawicielom załogi, jaki wpływ na sytuację zakładu może mieć konieczność zwrotu 750 mln zł pomocy publicznej. Na taką kwotę oszacowała ją Komisja Europejska i zwrotu takiej kwoty może domagać się w przypadku, gdy ukraiński właściciel stoczni nie zgodzi się na ograniczenie mocy produkcyjnych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Kupując zakład, planowaliśmy produkcję statków. Jeśli jednak komisja zażąda 750 mln zł, będziemy musieli rozważyć nawet wycofanie się z transakcji - komentowali przedstawiciele ISD Polska.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Sytuacją poważnie zaniepokojeni są stoczniowcy, którzy obawiają się utraty miejsc pracy i grożą demonstracjami w Warszawie i Brukseli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Naszym zdaniem, Bruksela nie ma nic wspólnego z zasadami tak szumnie głoszonego kontynentalnego partnerstwa i świadczy o jak najgorszych intencjach zachodnioeuropejskiej oligarchii finansowej - głosi stanowisko Komisji Międzyzakładowej Solidarności Stoczni Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Według stoczniowców, komisja, wyliczając taką kwotę pomocy publicznej, w sposób perfidny chce chronić gospodarkę starej Unii, świadomie blokując odbudowę polskiego przemysłu stoczniowego. Jak twierdzą, posiadane przez zarząd stoczni dokumenty całkowicie przeczą skali żądań finansowych artykułowanych przez biurokratów w Brukseli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zarzucają także rządowi Donalda Tuska, że próbuje storpedować tę "rokującą realne perspektywy rozwoju transak-cję".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;ISD Polska przejęła gdańską stocznię pod koniec ubiegłego roku. Za 400 mln zł nabyła 75 proc. udziałów. Inwestor, w zamian za zgodę na produkcję statków, kupując firmę, dopuszczał zwrot pomocy publicznej, ale w kwocie ok. 60 mln zł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W Brukseli strona polska oraz służby komisji wymieniły poglądy na temat pomocy publicznej, jednak nie uzgodniono ostatecznych wielkości, które satysfakcjonowałyby strony. W najbliższych dniach zaplanowane są kolejne spotkania ISD Polska oraz służb komisji - poinformowała Agnieszka Żukowska z Wydziału Komunikacji Społecznej Ministerstwa Skarbu Państwa. Jacek Klein  -  NaszeMiasto.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Nie wierzy w skuteczność żagla na linie. Żegluga to jak marsz przez góry&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rozmowa z dr. Zbigniewem Zbroją, który pracował nad wspomaganiem napędu statku handlowego żaglami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier: - Jest pan sceptycznie nastawiony do przydatności żagli w żegludze towarowej. Skąd to przekonanie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Z. Zbroja: - Bo prowadziłem podobny eksperyment w połowie lat 80. Udało mi się wówczas przekonać dyrekcję PPDiUR „Odra” w Świnoujściu, aby na trasie Vancouver - Panama - Świnoujście sprawdzić, jak spisują się żagle jako napęd pomocniczy silnika głównego. Na statku przetwórni rybackiej zostały zainstalowane żagle z żaglowca-muzeum „Daru Pomorza”. Leżały one w magazynie i niektórzy mówili, że gniły, choć były z syntetycznego tworzywa - dakronu. Dzięki tym żaglom mogliśmy zaoszczędzić na kosztach szycia i na czasie. Na samym zaś statku do ich zawieszenia wykorzystałem systemy przeładunkowe – bomy, windy, dźwigi. Jeden z bomów ładunkowych uzbroiłem jak reję do żagli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Jaka była idea tego eksperymentu?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Sprawdzenie, na ile atrakcyjne jest wspomaganie napędu głównego statku motorowego napędem żaglowym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Do czego można porównać pływanie dużego statku na żaglach?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Najpierw muszę wyjaśnić, że podczas rejsu statek napędzany silnikiem mechanicznym wytwarza tzw. wiatr własny, który zawsze wieje od dziobu. Jeżeli jednak pojawi się wiatr rzeczywisty, jako efekt pogodowy, wówczas na statek oddziałuje wiatr pozorny jako wypadkowy tych dwóch pierwszych. W konkluzji eksperymentu okazało się, że żagle nie są w stanie dostarczyć atrakcyjnej mocy dodatkowej w żegludze statku handlowego, dla którego występuje duże zapotrzebowanie mocy do pokonania oporu wody, a którą dostarcza mu napęd główny poprzez wał na śrubę napędową. Prędkość wiatru, jaka powstaje podczas ruchu jednostki, jak i jego kierunek, są niekorzystne dla stawianych żagli. Na przykład przy dużych prędkościach statku wiatr wypadkowy przeważa od dziobu, a nie od rufy i na żaglach nie można płynąć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Z czym musi się liczyć statek płynąc po wodzie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Bardzo ważną sprawą jest to, że statek płynie na styku dwóch ośrodków, wody i powietrza. Prędkość jest więc bardzo zależna od zafalowania morza. Na przykład, jeżeli po jeziorze lub morzu płynie motorówka, to jej silnik ma jeszcze duży zapas mocy. Ale szybciej po falach nie popłynie, bo może się rozpaść. Jej załoga musi więc zmniejszyć prędkość albo kluczyć między falami - a więc w każdym wypadku płynąć zdecydowanie wolniej. Więc gdy patrzę na zdjęcie, na którym widać, jak duży niemiecki frachtowiec płynie z wiatrem i ciągnie go lotnia na linie, to uważam, że jest ono trochę - delikatnie mówiąc - nieprawdziwe, że to raczej fotomontaż. Z mojego eksperymentu z połowy lat 80. również mam zdjęcia, na których żagle pięknie pracują. Ale jeden z nich sam utrzymuję w rękach. Siła, która działała na ten żagiel, była mała, była w stanie podnieść sam żagiel, ale nie dawała siły ciągu dla statku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zasada nawigacji jest prosta: im większe zafalowanie morza, tym bardziej statek powinien kluczyć między falami, wybierać najbardziej optymalną trasę. Można to porównać z marszem w górach. Możemy je pokonać najkrótszą drogą przez wierzchołki, ale padniemy na pierwszym z nich. Ale możemy też pójść wąwozami, czyli między wzniesieniami, z minimalnym wysiłkiem. Podobnie jest ze statkiem handlowym na oceanie. Kapitan dostaje prognozy pogody i pomagają mu ośrodki, które z lądu prowadzą go przez ocean. Bo wszystko polega na unikaniu koncentracji fal, czyli rejonów niespokojnego czy wręcz sztormowego morza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Jak zdradzieckie mogą być fale, świadczy tragedia „Heweliusza”, której 15. rocznicę obchodziliśmy 14 stycznia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Pracując na rozwiązaniem, stanąłem przed problemem, którego nie byłem w stanie rozwiązać. Chodzi o kwestię obserwacji pola falowego w nocy. Nie ma systemu, który podpowie kapitanowi, co dzieje się wokół statku. W dzień widzimy, jak fale się przemieszczają. W nocy to czarna otchłań – czeluść. I właśnie prom „Jan Heweliusz” wpadł w taką pułapkę. Kierunek nabiegających fal nie zawsze jest zgodny z kierunkiem wiatru. Nie ma systemu, który by ułatwił rozpoznanie układu fal w nocy. Rozważmy taką hipotetyczną sytuację tego promu: w krytycznej sytuacji kapitan podejmuje decyzję o nawrocie - powrocie jednostki do Świnoujścia. Początkowo statek płynie przechylony na prawą burtę przez falę i wiatr z lewej strony. Wchodzi w zakręt (cyrkulację), podczas którego powstaje siła odśrodkowa. Przez krótki moment ma wiatr od rufy i następuje stan obojętny, jeśli chodzi o niszczycielskie siły. Ale po chwili dostaje go gwałtownie z drugiej strony burty i siła odśrodkowa plus podmuchy wiatru przewracają prom.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Kapitan tamtej nocy nie miał szans?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Problemem jest fala i wiatr. To samo zjawisko występuje na jachtach żaglowych, ale one wykonują taki zwrot (przez rufę) przy maksymalnej prędkości, uciekając od wiatru. Prom natomiast nie przyspieszał, bo nie miał jak. Statek mógłby wyjść z opresji, gdyby jego kapitan widział pole falowe. Wtedy mógłby wstrzymać obracanie jednostki i utrzymać ją na kursie w obojętnym stanie, aby wygasić uderzenie wiatru i siłę odśrodkową. I dopiero potem powoli przechodzić linię wiatru rufą statku. Ale musi widzieć pole falowe, a jeżeli w nocy nie ma szans go ocenić... Fala jest największym problemem, a dodatkowo zjawisko komplikuje zmienny kierunek silnego wiatru.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- A jakie wnioski dla bezpieczeństwa żeglugi wynikły z pana eksperymentu z lat 80.?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Żagiel to świetnym tłumik kołysań i instrument stabilizacji kursu statku, co wykorzystują jednostki rybackie podczas połowów. Z tej perspektywy patrząc na powiewający latawiec-lotnię, przymocowany linami do dziobu niemieckiego frachtowca, gdy statek ten idzie pod kątem do wiatru, to twierdzę, że nie daje on stabilizacji kursu. Bo siła liny na dziobie ściąga go z kursu. Wtedy jednostka musi kontrować sterem i ma stratę energii. Tak więc taki „żagiel” (na zawiasie) będzie powodował, że kapitan będzie musiał dodatkowo dodać mocy na śrubę, aby przeciwdziałać ściąganiu jednostki z kursu przy tej samej prędkości marszowej statku. To wszystko jest dowodem na to, że ten pomysł jest absurdem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ale jego autorzy są cytowani przez prasę. Informują, że taki latawiec daje oszczędność paliwa...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W prasie napisano też, że zdaniem autorów ich żagiel daje stabilizację kołysań. Owszem, daje – ale nie w ich rozwiązaniu. Aby tak się stało, układ musi być sztywny, czyli żagiel musi być przytwierdzony do masztu, a ten do kadłuba statku. Żagiel nie może być przytwierdzony do liny, a ta do przegubu (zawiasu) na dziobie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Sądzi pan, że pomysłodawcy tego rozwiązania blefują?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Tak. To jest walka o rynek na zasadzie wykreowania przez media marki firmy żeglugowej, zwrócenia na siebie uwagi, że jest się dobrym przewoźnikiem, który na dodatek szuka nowych atrakcyjnych rozwiązań. To jest blef. Poza tym proszę mi pokazać załogę, która w ciężkich warunkach morskich to obsłuży?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ale film w internecie sugeruje, że żagiel jest wypuszczany i chowany automatycznie...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Nie ma na to szans, nie wierzę w automatykę przy tym rozwiązaniu. Warunki atmosferyczne na morzu są często zmienne i ekstremalne. Kto powyżej 5 stopni Beauforta zaryzykuje bawić się żaglem. Nikt. Niech pan wyśle awaryjnie ludzi na dziób. Przecież największe ruchy w pionie i zalewanie falą jest właśnie na dziobie, więc będzie szarpanie lin. A ponadto, kto będzie chciał utrzymywać dodatkową załogę do obsługi tak skomplikowanego systemu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- A czym zakończył się pana eksperyment?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Propozycją stworzenia stabilizatorów płatowych na statku rybackim w momencie, kiedy statek dryfuje podczas połowów kalmarów (stara się utrzymać w miejscu, ale jest spychany przez prądy wody i wiatr - red.). Utrzymaniem go na fali sterowałby komputer. Zaproponowaliśmy to, bo również trawlery podczas sztormu nie schodzą do portu, lecz sztormują. Natomiast statki handlowe unikają pola falowego (rejonu sztormu - red.) poprzez wybór optymalnej drogi, podobnie jak halsujące żaglowce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Koncepcja ta została potem przeniesiona do projektu dla PŻM na statek, którego głównym projektantem był Andrzej Żarnoch. Zrobiono projekt statku handlowego, na którym między ładowniami miały być stawiane płaty. Frachtowiec i tak idzie pod pewnym kątem do fali, więc mogą być takie momenty, że taki płat działałby jak żagiel. Jednak preferencje były na stabilizację kursu i kołysań statku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ale nie doszło do budowy takiego statku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W pewnym momencie projekt został wstrzymany. Moim zdaniem PŻM trochę się przeraziła strony praktycznej. Bo proszę sobie wyobrazić zalodzenie płatów, pracę systemu siłowni, całej hydrauliki, automatyki, systemu sterowania w ekstremalnych warunkach morskich. To wszystko były rzeczy do końca niesprawdzone, a więc wiązałyby się z dodatkowymi nakładami i czasem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Pana zdaniem żagiel na linie nie nadaje się do wspomagania, a tym bardziej zastąpienia silnika spalinowego na morzu. Czarno więc wygląda przyszłość żeglugi towarowej po wyczerpaniu źródeł paliw?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Jeżeli żagle miałyby powrócić do napędu, to będziemy budować niekonwencjonalne żaglowce. Jednak w stosunku do statków motorowych, jako napęd pomocniczy, będą one nieatrakcyjne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Dziękuję za rozmowę.  Marek Klasa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;(Podpis pod zdjęcie na rastrze):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zbigniew Zbroja - w latach 1974-91 pracował w Instytucie Okrętowym (obecnie Wydział Techniki Morskiej) Politechniki Szczecińskiej, gdzie zajmował się symulacją komputerową właściwości dynamicznych statku, również z napędem żaglowym. W 1985 r. na zlecenie Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich „Odra” w Świnoujściu przeprowadził eksperyment na trawlerze „Tazar” dotyczący wspomagania napędu statku motorowego żaglami na trasie Vancouver - Kanał Panamski - Świnoujście, z wykorzystaniem żagli rejowych i sztaksli z „Daru Pomorza”. Opracował metodę wspomagania napędu głównego trawlera rybackiego pędnikami wiatrowymi typu żagle. W 1988 r. uczestniczył w projekcie „Pomocniczy pędnik wiatrowy (płat sztywny) jako system wspomagający napęd główny statku motorowego” dla PŻM. Opracował założenia i algorytmy sterowania w tym systemie. W 1988 r. obronił pracę doktorską na Politechnice Gdańskiej pt. „Pędnik wiatrowy jako aktywny aerodynamiczny tłumik kołysań statku motorowego".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Głos Szczeciński: Ostatni odpływa  &lt;/b&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jeszcze w tym tygodniu Stocznię Szczecińską Nowa powinien opuścić ostatni kontenerowiec zbudowany dla niemieckiego armatora Petera Doehle. W ciągu 15 lat powstało dla niego w Szczecinie aż 30 kontenerowców różnej wielkości.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Ta rodzinna firma żeglugowa z Hamburga to jeden z największych armatorów niemieckich, plasuje się w pierwszej dziesiątce największych armatorów świata. Istnieje pół wieku, a zaczynał od malutkiego kontenerowca dowozowego. Założyciel firmy już nie żyje, a przedsiębiorstwem kieruje jego syn Jochen.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziś flota armatora liczy około dwieście statków i większość stanowią kontenerowce. Około 60 kolejnych ma zamówionych w stoczniach chińskich i koreańskich. W Korei Płd. zbuduje m.in. olbrzymie kontenerowce mogące przewozić po 12 tys. kontenerów. Armator w świecie żeglugowym cieszy się wielkim szacunkiem i uznaniem. Z jego opinią liczą się nie tylko armatorzy niemieccy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pierwszy był Lukas&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kilkunastoletnia współpraca Petera Doehle ze stocznią szczecińską rozpoczęła się od kontenerowca Lukas, przewożącego 1160 kontenerów. Zaprojektował go Marek Nowak, przez długie lata główny projektant kontenerowców w stoczni szczecińskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Armator odebrał statek pod koniec 1993 roku. Potem były kolejne. Dekada lat 90. upłynęła w stoczni pod znakiem kontenerowców. W sumie zbudowano ich ponad sto w kilku rodzajach, mogły przewozić od 900 do 1700 kontenerów. Głównymi odbiorcami byli armatorzy niemieccy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kontenerowce schodziły z pochylni jak z taśmy. W końcówce lat 90. co dziewiąty średniej wielkości kontenerowiec na świecie pochodził ze Szczecina. Stocznia wykorzystała światowe zapotrzebowanie na te statki. Pod względem zamówień była na piątym miejscu na świecie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Najmniejsze kontenerowce na 900 kontenerów (B188) zaprojektował Piotr Żelazek. Były to pierwsze kontenerowce z dźwigami na burcie. Ich głównym od-biorcą też był Doehle. Fatalny los spotkał piąty z serii statek o nazwie Vikartindur. W styczniu 1998 roku, w niezwykle silnym sztormie wpadł na mieliznę niedaleko Islandii i zatonął. W eksploatacji był zaledwie półtora roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Duży i ekonomiczny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pod koniec lat 90. Peter Doehle chciał mieć kontenerowiec przewożący ponad 3000 kontenerów, bardzo nowoczesny i ekonomiczny w eksploatacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Na podstawie listy życzeń armatora zrobiłem wstępny projekt - mówi projektant Antoni Rawski. - Po kolejnych spotkaniach udoskonalał się i tak powstał największy kontenerowiec budowany w stoczni szczecińskiej, a jednocześnie najdłuższy statek. B 178 zabiera 3100 kontenerów, ma prawie 42 tysiące ton nośności i 220 m długości. Na nim po raz pierwszy zlikwidowano centralę manewrową w siłowni, jest na pokładzie głównym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Statek zgodnie z życzeniami armatora był też ekonomiczny. - Miał najniższą cenę przewozu jednego kontenera na odległość jednej mili morskiej. W Gdyni nie powtórzyli takiego wskaźnika. Armator był bardzo zadowolony. Z tego co wiem zakupił 20 kontenerowców typu B178 - dodaje Antoni Rawski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pierwszy taki kontenerowiec zbudowano w 2001 roku. Cykl produkcji, od cięcia blach do przekazania statku, trwa około 10 miesięcy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To światowy standard - zaznacza Zbigniew Kowalewski, menedżer kontraktu. - A przy długiej serii, a taką są B 178, budowa staje się rutynowa, bez niespodzianek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wodowanie na szelkach&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Antoni Rawski jest również autorem systemu hamowania statków po wodowaniu. Te kontenerowce powstają na pochylni Wulkan Nowy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Statek jest ogromny i aby po wodowaniu nie wjechał w leżącą naprzeciw stocznię Gryfia, konieczne było specjalne hamowanie - opowiada Rawski. - Nie wchodząc w szczegóły: wraz z Jerzym Gąską opracowaliśmy specjalny system elastycznych lin przymocowanych do pochylni i przytrzymujących kadłub. Popularnie mówi się, że statek jest wodowany na szelkach. Opatentowaliśmy ten system i cały czas jest w stoczni stosowany.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kontenerowce dla Petera Doehle są budowane pod nadzorem towarzystwa klasyfikacyjnego Germanischer Lloyd. Ma ono największe doświadczenie i największą grupę specjalistów od kontenerowców.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pierwszy kontenerowiec z serii B 178 został uznany przez Królewskie Stowarzyszenie Projektantów Okrętowych (RINA) za Statek Roku 2001. Antoni Rawski przeszedł na emeryturę, ale nadal projektuje statki. Teraz w Gdyni pracuje nad zbiornikowcem o nośności 100 tys. ton.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Z chińskim wkładem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W SSN głównym konstruktorem i projektantem kontenerowców jest Jacek Łożyński. Ceni ścisłą współpracę z firmą Doehle. - Dobry i bardzo wymagający armator - mówi krótko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;To samo potwierdza Bogdan Kudyba, który przez 7 lat pracował w nadzorze armatorskim. - Przede wszystkim liczyła się jakość - podkreśla.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Stocznia bardzo dobrze opanowała produkcję tych statków i szkoda, że skończyła się współpraca z Peterem Doehle.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Ostatni statek - budowany pod roboczą nazwą Hebe, obecnie na jego burcie widnieje nazwa "Csav Itajai" - jest 22. kontenerowcem z serii B 178 i pierwszym z tzw. chińskim wsadem. Część sekcji powstała w Chinach. Stamtąd zostały przetransportowane drogą morską do Szczecina i tu zamontowane. Ten system, opłacalny dla stoczni, będzie jeszcze zastosowany na kilku kontenerowcach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dlaczego Peter Doehle kończy współpracę ze szczecińską stocznią?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Odpowiada Zbigniew Kowalewski, menedżer kontraktu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Armator zakończył współpracę ze stocznią z dwóch powodów. Po pierwsze przestawia się na większe kontenerowce, mogące przewozić po 5 tysięcy, a nawet ponad 12 tysięcy kontenerów. Tymczasem w Szczecinie możemy zbudować kontenerowce przewożące maksymalnie 3100 kontenerów. Po drugie nawet gdyby chciał mieć jeszcze tej wielkości jednostki, to ze względu na ceny stali i kursy walut nie jesteśmy w stanie zaoferować takich cen jakie uzyska na Dalekim Wschodzie.  W liczbach 220 metrów długości ma kontenerowiec Csav Itajai  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;3100 kontenerów może zabierać&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Krystyna Pohl &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Pierwszy w tym roku, ze Szczecina &lt;/b&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wczoraj, 31 stycznia 2008 roku, w dziewiczą podróż, ze Szczecina do Hamburga wypłynął pierwszy, przekazany w tym roku przez Stocznię Szczecińską Nowa kontenerowiec. Jednostka została zwodowana 6 października 2007 roku pod nazwą Hebe, jednak Szczecin opuściła pod swoją pierwszą nazwą czarterową – CSAV Itajai.  Jest to jednostka typu B178/I o ładowności 3100 TEU i jest ostatnią jednostką tego typu jaką w szczecińskiej stoczni odebrał niemiecki armator Peter Doehle, na którego potrzeby zaprojektowano i wdrożono do produkcji ten typ kontenerowca. Tym samym zakończyła się kilkunastoletnia współpraca pomiędzy tym armatorem a Stocznią Szczecińską. Kolejne statki o takiej samej ładowności, 3100 TEU niemiecki armator w ostatnich tygodniach zamówił w stoczniach wietnamskich. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Puls Biznesu: Z terminalu w Butyndze wyciekła ropa &lt;/b&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Podczas przeładowywania ropy z tankowca w terminalu naftowym Butynga, należącego do rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejki) w czwartek w nocy doszło do wycieku ropy, część surowca trafiło do Morza Bałtyckiego. Jak informuje litewskie Ministerstwo Środowiska, obecnie trwa usuwanie zanieczyszczenia; specjaliści ustalają także wielkość wycieku oraz jego wpływ na środowisko.  O awarii strona litewska poinformowała odpowiednie służby na Łotwie, przy granicy której znajduje się Butynga oraz służby Szwecji i Unii Europejskiej.  Największa awaria w terminalu Butynga wydarzyła się w listopadzie 2001 roku, gdy do morza wyciekło około 59 ton ropy. Od lipca 2006 roku, gdy Rosja przerwała dostawy ropy ropociągiem Przyjaźń, terminal ten jest jedynym źródłem dostaw ropy naftowej do Możejek. DI, PAP &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Craig zamawia cztery kolejne jednostki ERRV &lt;/b&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Brytyjski armator Craig Group zamówił cztery kolejne jednostki pogotowia ratowniczego (ERRV - emergency response and rescue vessels). Jednostki powstaną według nowego projektu IMT 948 który powstał na specjalne zamówienie armatora. Statki o długości 48 i szerokości 12 metrów zostaną przekazane w latach 2010 - 11. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Mobilne platformy ma polu Shtokman &lt;/b&gt;Opublikowano: 1 lutego, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Shtokman Development Company – konsorcjum powołane przez Gazprom, Total i StatoilHydro do wydobycie gazu z pola Shtokman na Morzu Barentsa zamierza prowadzić na nim wydobycie z zastosowaniem pionierskich platform wydobywczych. Zastosowane platformy półzanurzalne będą przystosowane do szybkiego odłączenia i odholowania z pola wydobywczego w sytuacjach awaryjnych (np. zagrożenia przez góry lodowe). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Głos Szczeciński: Świnoujście &gt; Zdecydują: most czy tunel&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wiadomo kto przygotuje studium wykonalności stałej przeprawy między wyspami Wolin i Uznam. To szczecińsko-gdańskie konsorcjum.  W jego skład wchodzi szczecińska firma „Damart” oraz dwie gdańskie spółki Pont-Projekt i Kontrakt. Przygotowany przez nie dokument ma dać odpowiedź, co jest bardziej opłacalne - most czy tunel? Przygotowanie studium na być gotowe za rok. Przetarg na jego wykonanie ogłosiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Z budżetu państwa dostała na to 2 mln złotych. Kolejne 400 tys. zł. dało miasto Świnoujście. W przetargu brały udział w sumie 4 firmy. Konsorcjum, które wybrano zaproponowało zrobienie studium za 1,2 mln złotych. Była to najtańsza oferta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;TVN24.pl: Chwile grozy na pokładzie "Riverdance" SZALEJĄCY SZTORM OMAL NIE ZATOPIŁ PROMU&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W czasie szalejącego sztormu ewakuowano czterech pasażerów i dziesięciu członków załogi promu pasażersko-samochodowego "Riverdance". Prom, przechylony na bok pod kątem 45 st., dryfował w odległości około ośmiu mil (13 km) od brytyjskiego portu Fleetwood. Akcja ratunkowa odbywała się w bardzo trudnych warunkach. Na Morzu Irlandzkim szalał sztorm. Prędkość wiatru dochodziła do 110 km/godz, a fale osiągały wysokość siedmiu metrów. W akcji uczestniczyły helikoptery RAF i irlandzkiej Straży Przybrzeżnej oraz holowniki. Na statku pozostało dziewięciu członków załogi, którzy będą próbowali przywrócić prom do poziomu, uruchomić silniki i dopłynąć do najbliższego portu. Przechył promu został spowodowany przez przesunięcie się samochodów na jedną stronę statku. Sygnał "mayday" załoga statku wysłała o godzinie 19.30 w czwartek. Po 90 minutach do jednostki dotarły pierwsze trzy helikoptery. mkos&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: A1: czas na kolejne odcinki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mikołaj Chrzan  2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-31 10:03&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przełom w sprawie autostrady A1: rząd zaprosił firmę Gdańsk Transport Company do negocjacji warunków budowy odcinka Grudziądz-Toruń. Do GTC dotarło w środę pismo z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - państwowej instytucji, która z upoważnienia ministra infrastruktury ma prowadzić negocjacje. - Pierwsze spotkanie odbędzie się 7 lutego w Warszawie - informuje Aleksander Kozłowski, szef rady nadzorczej GTC. Wstępne założenia stawiane przez dyrekcję to: gwarancja oddania 60-kilometrowego fragmentu trasy do końca 2011 r. i odkupienie projektu autostrady, który ma już GDDKiA. Ale to, oczywiście, nie wszystko - podczas negocjacji trzeba także ustalić koszt budowy kilometra autostrady. Ten wynegocjowany w 2005 r. (5,5 mln euro za kilometr plus 131 mln euro za dwa mosty nad Wisłą) jest już nieaktualny, bo ceny materiałów budowlanych i robocizny poszły mocno w górę. &lt;span style=""&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Przypomnijmy, według koncesji wydanej w 1997 r. GTC miało wybudować autostradę z Gdańska do Torunia. Prace przy 90-kilometrowym odcinku do Grudziądza rozpoczęły się w 2005 r. (będzie gotowy do jesieni). Budowa trasy między Grudziądzem a Toruniem powinna ruszyć w ubiegłym roku, ale rząd PiS postanowił, że ten fragment wybuduje państwo. GTC odwołało się od tej decyzji do sądu i wygrało.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-02-02 Sobota&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Stocznia Gdańsk po ukraińsku&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mikołaj Chrzan 2008-02-01, ostatnia aktualizacja 2008-02-01 21:12&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Budujemy nową stocznię. Kto nie akceptuje nowych porządków, niech odejdzie - mówią ukraińscy właściciele Stoczni Gdańsk. Deklarują, że ich priorytetem jest budowa statków i nie wycofają się z Gdańska. - Mamy wsparcie rządu, będziemy negocjować z Brukselą - zapowiadają. Ostatnio ujawniliśmy, że Komisja Europejska przedstawiła ukraińskiej firmie ISD, właścicielowi Stoczni Gdańsk, nowe wyliczenia wysokości pomocy publicznej, którą miała otrzymać kolebka "S". Wcześniej najczęściej mówiło się o kwocie ok. 100 mln zł, ale według nowych szacunków chodzi nawet o 700 mln zł. Inwestor ma do wyboru zwrot pomocy albo redukcję mocy produkcyjnych (zamknięcie dwóch z trzech pochylni). - Czujemy się oszukani - mówili parę dni temu Ukraińcy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W piątek w historycznej sali BHP po raz pierwszy oficjalnie spotkali się z kierowniczym personelem Stoczni Gdańsk, ze wszystkimi od mistrza wzwyż. - Nie opłaca się nam ani zamykać dwóch pochylni, ani płacić za możliwość ich używania tak gigantycznych kwot. Zresztą każdy wie, że tyle pieniędzy do tej stoczni od państwa nigdy nie trafiło - mówił Konstanty Litwinow, szef ISD Polska. - Ale po ostatnich dniach jesteśmy mądrzejsi. Wiemy, że możemy liczyć na wsparcie polskiego rządu. Dlatego przygotowujemy się do kolejnego spotkania z Komisją Europejską - 11 lutego w Brukseli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Litwinow mówił wiele o restrukturyzacji stoczni. - Dziś firma przypomina pacjenta, który ma wiele chorób. Chorą głowę, rękę i jeszcze biegunkę. Nie można leczyć tylko ręki, potrzebna jest kompleksowa terapia - mówił. Jakie są podstawowe choroby firmy? Mała wydajność pracy, fatalna logistyka, wysoka absencja pracowników. Litwinow mówił także o "absurdalnych cenach kontraktów", które powodowały, że stocznia zamiast zarabiać na statkach, musiała dopłacać do ich budowy. - Powiedzieliśmy armatorom, żeby przy negocjacjach cen statków zapomnieli o łapówkach. Zdziwili się - opowiadał Litwinow. Cały teren stoczni ma zostać ogrodzony i objęty monitoringiem, pracownicy będą mieć elektroniczne karty rejestrujące czas pracy. Litwinow zapowiedział, że chce, by w Gdańsku rozwinąć budowę statków do obsługi platform wiertniczych. - Na nich marże są największe.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Oprócz statków w stoczni mają powstawać konstrukcje stalowe, m.in. wieże do elektrowni wiatrowych i elementy stalowych mostów. - Ukraińcy to dobry inwestor dla stoczni. Zrywają z polityką, która przez lata była związana z firmą. Będziemy ich wspierać w negocjacjach z Brukselą - komentuje Tadeusz Aziewicz, ekspert PO od stoczni i szef sejmowej komisji skarbu państwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;oficynamorska.pl: Stocznia Gdańsk S.A. - przed nowym otwarciem &lt;/b&gt;Wpisał: Cezary    01.02.2008.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W pierwszym dniu lutego salę BHP Stoczni Gdańsk S.A. licznie wypełnili przedstawiciele jej załogi, aby chyba po raz pierwszy usłyszeć od firmy ISD Polska S.A., od 18 stycznia br. już oficjalnie będącej głównym właścicielem tej stoczni, co zamierza ona zrobić, by w stosunkowo niezbyt odległym czasie (3-4 lata) stała się najlepszą stocznią nie tylko wśród krajowych, ale i w Europie. O tych zamiarach dość szczegółowo i zarazem bardzo konkretnie poinformował Prezes Zarządu ISD Polska, Kostyantyn Lytwynow (na zdjęciu powyżej), od razu tłumacząc, co oznacza skrót ISD, że po ukraińsku to Industralnyj Sojuz Donbassa, czyli po polsku Związek Przemysłowy Donbasu, uważany za jeden z największych dziś na Ukrainie prywatnych potentatów gospodarczych, i jako pierwszy z ukraińskich korporacji rozpoczął ekspansję na skalę międzynarodową, odnosząc wiele sukcesów. Na przykład w Polsce ISD jest w 100% właścicielem Huty Częstochowa oraz spółki ISD Trade, zajmującej się m.in. handlem i usługami właśnie wspomnianej Huty, a wkrótce także Stoczni Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Szerzej jednak to, o czym mówił wobec tak dużego grona stoczniowców i wcale niemałej grupy dziennikarzy prezes Litwinow, poinformujemy na tej stronie niebawem osobno, w każdym razie choć pokrótce odnotujmy tu, że przedstawił obraz Stoczni Gdańsk, ten który będzie można podziwiać za kilka lat, jako zupełnie niepodobny do oglądanego teraz. Wymienił trzy filary, na których opierać się będzie jej profil produkcyjny, zaś nimi to: budowa statków, głównie do obsługi platform wiertniczych, wieże wiatrowe i budowa konstrukcji stalowych. Na nowe inwestycje ISD Polska wyasygnuje ponad 500 mln zł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W ich efekcie powstanie stocznia kompaktowa, w której produkcja toczyć się będzie w jednym ciągu. Nastąpią poważne, proefektywne zmiany w organizacji pracy, w logistyce, w gospodarce magazynowej i materiałowej, w systemie wynagrodzeń, w sferze socjalnej. A wszystko po to- co wyraźnie podkreślił prezes Litwinow - by Stocznia Gdańsk była firmą przede wszystkim rentowną, dumą jej właściciela i załogi. Dodał przy tym w sposób jednoznaczny, że osiągnięcie przez tę stocznię planowanego sukcesu zależeć będzie przede wszystkim od samych stoczniowców, bo nawet najsprawniejszy finansowo i organizacyjnie inwestor niewiele zdziała, jeżeli jego zamierzenia nie znajdą pełnego zrozumienia i poparcia ze strony tych, którym zapewnił pracę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tyle chwilowo o tym spotkaniu w stoczniowej sali BHP. I że nie przypadkowo to spotkanie nowego właściciela Stoczni Gdańsk S.A. z reprezentacją jej załogi odbyło się w tymże miejscu. Wkrótce więc napiszemy znacznie więcej i o niedalekiej przyszłości tej stoczni, i o samym Związku Przemysłowym Donbasu. Jednym słowem: o nowym otwarciu owej stoczni. (seh)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;oficynamorska.pl: Kolejny statek opuścił stocznię szczecińską  &lt;/b&gt;Wpisał: Cezary   01.02.2008.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;31 stycznia Br. dwudziesty drugi kontenerowiec z serii B178-I, m/v CSAV ITAJAI wypłynął w dziewiczą podróż ze Stoczni Szczecińskiej Nowa do Hamburga, a stamtąd do Rotterdamu. Przez pięć kolejnych lat będzie kursował na trasie Ameryka Południowa – Afryka Płd. – Chiny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;To kolejny z rodziny największych budowanych w Szczecinie statków przekazywanych armatorowi niemieckiemu. Firma PETER DÖHLE Schiffahrts-KG powstała w 1956 jako agencja świadcząca różne usługi na rzecz armatorów. W ciągu 50 lat rozszerzała swoją działalność stając się jednym z ważniejszych armatorów hamburskich. Obecnie jest operatorem ponad 340 statków (w tym ok. 200 własnych) głównie kontenerowców.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Armator dobrze znany w Szczecinie od 1993 roku (pierwsza zamówiona jednostka m/v Lukas - B183-II/15  o nośnosci14 100 DWT.) Armator bezpośrednio zamówił 23 kontenerowce różnej wielkości (900 - 3100 TEU), w tym 13 w  Stoczni Szczecińskiej  Nowa. Wielokrotnie występował również jako współinwestor  w zamówieniach składanych przez innych armatorów z  okolic Hamburga.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Statek zbudowano pod nadzorem towarzystwa klasyfikacyjnego Germanischer Lloyd.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jest to  uniwersalny kontenerowiec o nośności 41.850 DWT, mogący przewozić 3.091 kontenerów 20-stopowych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Długość jednostki wynosi 220 m, szerokość- 32,24 m.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Napęd stanowi silnik spalinowy typu 7K80MC-C wyprodukowany na licencji MAN B &amp;amp;W przez H. Cegielski – Poznań S.A.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Głównym projektantem serii statków B178-I jest pan inż. Jacek Łożyński. Izabella Maruszczak tel.: 459 12 81 ; 459 27 32&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;fax: 422 24 12&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/401344742431228463-3637056444062424984?l=mkp2008-01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://mkp2008-01.blogspot.com' title='MKP08-T05-PolishMaritimeDiary.pl'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mkp2008-01.blogspot.com/feeds/3637056444062424984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=401344742431228463&amp;postID=3637056444062424984' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/401344742431228463/posts/default/3637056444062424984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/401344742431228463/posts/default/3637056444062424984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mkp2008-01.blogspot.com/2008/02/mkp2008-t05-polishmaritimediarypl.html' title='MKP08-T05-PolishMaritimeDiary.pl'/><author><name>Leszek Szymański</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12378540075637227974</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://photos1.blogger.com/blogger/1084/3512/320/LSPhoto.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-401344742431228463.post-239125320620174121</id><published>2008-01-26T14:35:00.001+01:00</published><updated>2008-03-01T10:49:37.990+01:00</updated><title type='text'>MKP08-T04-PolishMaritimeDiary.pl</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 0, 255) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Tydzień   04 &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-01-21  Poniedziałek &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Wzrost o 10 procent&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W 2007 roku ataki piratów na morzach całego globu wzrosły o ponad 10 proc. - poinformowała niedawno międzynarodowa agencja kontroli morskich.  Jak podało Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB) w swym raporcie, w zeszłym roku doszło do 269 ataków na statki, o 30 więcej niż w 2006. Po raz pierwszy od trzech lat zanotowano także wzrost pirackich napaści. Morscy rabusie wyjątkowo zaznaczyli swą obecność na wodach w sąsiedztwie Somalii i Nigerii.  Ponadto - dodało IMB - piraci byli lepiej uzbrojeni i bardziej brutalni; porwali 18 statków, za zakładników wzięli 292 członków załóg, pięciu zabili, a trzech wciąż uważa się za zaginionych. 64 marynarzy zostało rannych. Broni palnej używano w 72 atakach.  (kl, PAP)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Tragedia Mazurka&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Symbolem morskiej tragedii jest prom „Jan Heweliusz”. Każdego roku w styczniu wspominamy dramat, który pochłonął 55 ludzkich istnień. W cieniu pozostają jednak inne tragedie polskiej floty. Jedną z nich jest zatonięcie lugrotrawlera „Mazurek”. Morze zabrało wtedy 6 rybaków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Tamtego dnia nic nie wskazywało, że coś takiego może się zdarzyć. Był lipiec 1963 roku. Czterdzieści „ptaszków” - lugrotrawlerów skoncentrowanych u wschodnich wybrzeży Wielkiej Brytanii - z powodzeniem prowadziło połowy na Farne Deeps - rozpoczyna wspomnienie Bogusław Borysowicz, pionier rybołówstwa morskiego, wieloletni pracownik PPDiUR Gryf, dziś na emeryturze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W przeddzień tragedii, 26 lipca w południe, sumowano udane efekty połowowe. W zależności od statku, z 40 pławnic udało uzyskać śledzi na 30-100 beczek. Na „Rybitwie” wystarczyło ich nawet do 130 beczek. Nic więc dziwnego, że odbierając produkcję statki bazy – „Kaszuby” i „Pułaski” - miały pełne ręce roboty. Dla jednostek pięciu armatorów z Polski – Gryfa, Dalmoru, Odry, Szkunera i Arki – były to prawdziwe żniwa. Do rozładunku tworzyły się długie kolejki, bo rybacy krócej łowili, niż trwało oczekiwanie na rozładunek i zaopatrzenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- O 19 GMT podsumowałem dzienny „utarg”: 1200 beczek śledzi całych i 700 śledzia odgardlonego. Całkiem nieźle jak na połowę floty - wspomina szczecinianin.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na obfite łowisko przypłynęły też ze Szczecina dwa lugrotrawlery. Jeden z nich - „Mazurek”, podał swoją pozycję. - Pogoda tego dnia nie wróżyła nic złego. Prognozy były pomyślne. Przy wydawaniu pławnicowego zestawu wieczorem jednostki miały dobry dryf. Wiatr 1-3 stopni Beauforta, stan morza 1-2 - wylicza Borysowicz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dodaje, że tego dnia na tzw. „kulikach” nie prowadzono stałego nasłuchu radiowego, a komunikacja między jednostkami odbywała się przeważnie na nowo zamontowanych ukaefkach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Następnego dnia, skoro świt, byłem już na nogach. Na „Błotniaku”wcześnie rano zaczęto wybierać zestaw 80 pławnic. Stałem za sterem pomagając szyprowi Tadeuszowi Roszakowi „podjeżdżać” statkiem wzdłuż zestawu. Ten machinalnie włączył radiostację. W eterze wymieniano informacje z odleglejszych rejonów o uzyskaniu wydajności z pierwszych siatek. Zanosiło się na kolejny dzień dobrych połowów - opowiada.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- O godzinie 5.15 czasu lokalnego wywołały mnie „Kaszuby”. Podały suchą, ale jakże tragiczną wiadomość: „W dniu wczorajszym, około godziny 22.30 GMT, 11 mil na północny-wschód od Hansholm, z przyczyn na razie nieustalonych zatonął +Mazurek+. Dwunastu ludzi uratowały będące w pobliżu katastrofy statki. Trwa akcja ratunkowa i poszukiwawcza w celu odnalezienia dalszych sześciu członków załogi, w tym kapitana. W rejon wypadku skierowana została +Makolągwa+”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wiadomość zelektryzowała wszystkie załogi. Radiostacje nastawiono na czuwanie. - Ta sobota się jakoś nie kleiła, nie cieszyły dobre wydajności połowowe. Wszyscy byliśmy myślami tam, na Skagerraku - wspomina rybak.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Z kraju pierwsze wiadomości dostali o 12.55. Uratowani rybacy informowali ze Szwecji przedsiębiorstwo Gryf o okolicznościach zatonięcia. Wynikało z nich, że 26 lipca 1963 roku w południe w ładowni „Mazurka” zauważono przecieki. Uruchomiono więc wszystkie pompy. Jednak do 18 woda zalała już 3/4 pojemności statku. Od tej chwili lugrotrawler płynął „pół naprzód”. Koło północy zanurzył się dziobem. „Ratowaliśmy się, jak kto mógł” - relacjonowali uratowani rybacy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Po tej katastrofie było jednak więcej pytań niż odpowiedzi na nie. Ożywione dyskusje prowadzono przez ukaefki. Dlaczego w jasny, pogodny dzień lugrotrawler zatonął w pobliżu piaszczystego brzegu. Dlaczego szyper nie skierował go ku płyciźnie, aby osadzić go na dnie. Skąd w ładowni wzięło się tyle wody, jeśli „non stop” pracowały wszystkie pompy, które ją wyrzucały na zewnątrz?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;-  Nie dawano wiary przyczynom tragedii podawanym przez uratowanych członków załogi. Zdawano sobie sprawę z szoku, w jakim niewątpliwie jeszcze byli. Nie kojarzyli następujących po sobie faktów, więc powstała wersja wyimaginowana na „gorąco” - mówi pan Bogusław.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Oficjalny komunikat nadszedł rankiem 29 lipca z bazy „Kaszuby”. Potwierdzono, że na m/t „Mazurek” zauważono przecieki wody do ładowni, więc rozpoczęto pompowanie z przerwami. Komunikat potwierdzał podstawowe informacje od rozbitków. Statek zatonął dziobem. Poinformowano również, iż akcje ratownicze obcych jednostek i helikopterów odwołano. Teren penetrowały jeszcze polskie statki: - „Wigry” zabrały do kraju wszystkie znalezione przedmioty z lugrotrawlera. Potwierdzono też, iż 11 uratowanych jest w Szwecji i wrócą do Szczecina via Sassnitz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Z "Kaszub" zakomunikowano, iż do NRD pojechali przedstawiciele Gryfa. Że niewiadomy jest los sześciu ludzi: kapitana Mariana Formeli, I mechanika Klemensa Kitowskiego, II mechanika Ignacego Tworzydło, starszego rybaka Józefa Korgiela, rybaka Antoniego Rybarczyka, pomocnika kucharza Eugeniusza Witkowskiego. Podano, że I oficer przeżył i znajduje się w Bremerhaven.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Po ostatnich słowach komunikatu wśród załóg zapanowało ogromne przygnębienie. Nadzieja na odnalezienie żywych rozbiła się w tamtej chwili jak fala o skalisty brzeg - komentuje B. Borysowicz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;29 lipca o godz. 22 odwołano akcję ratowniczą polskich jednostek. Mazurek leżał wtedy na głębokości 30 metrów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Gdy minął szok, uratowanym setki pytań zadawali przedstawiciele instytucji, urzędów, prasy, radia. Jednak odpowiedzi wniosły niewiele nowego. Każdy inaczej interpretował następujące po sobie wydarzenia tamtego tragicznego dnia. Z gąszczu wypowiedzi można było tylko wyłowić to, co miało istotny sens, co tworzyło względnie logiczną całość, obraz prawdopodobieństwa. Jednak i tak byłyby to tylko hipotezy, bo prawda spoczywała na dnie, zabrał ją ze sobą na zawsze szyper „Mazurka”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jak dodaje p. Bogusław, w orzeczeniu Izba Morska w Szczecinie nie stwierdziła jednoznacznie, co spowodowało dostanie się wody do kadłuba. Kropki nad "i" nie postawiły także ekspertyzy nurków. - Wewnątrz wraka lugrotrawlera znaleziono jedynie zwłoki II mechanika Tworzydły. Los szypra i pozostałych zaginionych jest do dziś nieznany.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Marek KLASA&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Portal Morski / Dziennik: Polska chce odbudować flotę dalekomorskich trawlerów&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Polska może w tym roku pięciokrotnie zwiększyć połowy ryb dalekomorskich. Zamiast dotychczasowych 10 tys. ton będziemy mogli odłowić nawet 50 tys. Stanie się tak, jeśli nasz kraj jako członek UE uzyska dostęp do łowisk na wodach Maroka i Mauretanii. Negocjacje w tej sprawie pomiędzy Komisją Europejską (KE), Mauretanią i Marokiem mają zakończyć się najpóźniej w ciągu miesiąca.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na tym jednak nie kończą się możliwości zwiększenia dostaw. Resort rolnictwa stara się bowiem także o powrót naszych trawlerów - po wielu latach nieobecności -na wody Peru (zasoby sardynelli) i krajów Wschodniej Afryki (morszczuk). Nie wykluczone też, że po sześciu latach zakazu nasze jednostki będą mogły łowić mintaja w rosyjskiej strefie Morza Ochockiego. Gdyby wszystkie te plany udało się zrealizować, to w ładowniach polskich trawlerów mogłoby się wkrótce znaleźć nawet 100 tys. ton ryb rocznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Najbardziej liczymy na powrót na wody Mauretanii, gdzie będziemy mogli łowić tzw. ryby pelagiczne, bardzo poszukiwane jako pasza wykorzystywana do hodowli łososia - mówi "WSJ Polska" Leszek Dybiec, wicedyrektor departamentu rybołówstwa w resorcie rolnictwa. Dybiec zastrzega jednak, że warunkiem wykorzystania pojawiających się możliwości jest zakup dwóch nowych trawlerów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Problem jednak w tym, że Polska po wejściu do Unii Europejskiej zobowiązała się do niezwiększania floty statków rybackich zarejestrowanych w krajowym rejestrze jednostek połowowych. UE póki co nie chce słyszeć o żadnych zmianach. - Na razie zastanawiamy się, jak możemy z tego wybrnąć - nie ukrywa Dybiec. Sprawa jest jednak coraz bardziej paląca, gdyż Polska dysponuje obecnie jedynie czterema trawlerami do połowów dalekomorskich. Trzy z nich należą do państwowej spółki Dalekomorska Kompania Połowowa Dalmor, a jedna do Północnoatlantyckiej Organizacji Producentów. Każda z nich ma możliwości łowienia 6-10 tys. ton ryb rocznie. W latach 90. zbankrutowały spółki Odra i Gryf, które łowiły na rosyjskich wodach Morza Barentsa i Ochockiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Jesteśmy zainteresowani nowymi łowiskami, o które Polska walczy, ale ze względu na ograniczenia polskiego rejestru korzystanie z nich może okazać się niemożliwe - mówi Tomasz Dydek z zarządu Kompanii. Jego zdaniem nowe łowiska wymagają nowych statków, ponieważ obecna flota od wielu lat pracuje na stałych łowiskach wokół Nowej Zelandii i na południowym Atlantyku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zbigniew Karnicki, wicedyrektor Morskiego Instytutu Rybackiego z Gdyni, twierdzi, że jedynym wyjściem z sytuacji może być wymiana z innymi krajami Unii uzyskanych limitów połowowych wokół Mauretanii na inne, zwłaszcza na północnym Atlantyku, gdzie łowi się m.in. śledzie czy makrele i krewetki. Zastrzega jednak, że powrót Polski do grona potęg rybackich, jaką byliśmy w latach 80., jest raczej niemożliwy. - Wtedy łowiliśmy nawet 1,8 mln ton ryb i mieliśmy ponad 40 statków rybackich - zauważa Karnicki. - Obecnie ryb w Atlantyku jest dużo mniej, a rozpoczęte w 1982 r. stopniowe wprowadzanie coraz szerszych wyłącznych morskich stref ekonomicznych uderzyło we wszystkich dużych armatorów - dodaje.  Dariusz Styczek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Co w "Magazynie Portowym"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Od kilku miesięcy „Magazyn Portowy” zmienił się nie do poznania. Pismo wydaje Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Jednak obecnie nabrało ono edytorskiej lekkości. Zmieniła się także na lepsze zawartość, która stała się także strawna dla człowieka niezwiązanego z transportem morskim i przeładunkami.  W ostatnim, grudniowym numerze tego miesięcznika czytamy m.in. o „utrzymującej się hossie na światowym rynku przewozów morskich”, która powoduje, że coraz lepiej radzą sobie także polscy armatorzy. Ale, jak to bywa w biznesie, część pieniędzy będą musieli przeznaczyć na nowe statki, aby „w następnych latach móc skuteczniej walczyć o klienta na coraz bardziej konkurencyjnym rynku”.  W kolejnym artykule czytamy, że „szkolnictwo morskie w Szczecinie istnieje sześćdziesiąt lat. I mimo że zawiłe były jego dzieje, szczecińskie morskie uczelnie i szkoły zawsze uchodziły za elitarne, kształcące fachowców i szlifujące charaktery”.  „Jak przekonać UE?” - pada pytanie w tytule kolejnego tekstu. Chodzi o korytarz transportowy Świnoujście – Bałkany (CETC). Niedawno odbyły się jego prezentacje w Brukseli i Odessie. Wywołały „spore zainteresowanie”. „Teraz trzeba zrobić wszystko, aby CETC znalazł się na liście unijnych priorytetów, a nie został tylko na papierze”.  Wreszcie z „Magazynu Portowego” dowiadujemy się, że ZMPSiŚ, „jako pierwszy w Polsce, wykonał w całości zapisy ustawy o portach i przystaniach morskich, sprzedając udziały w spółkach eksploatacyjnych, oddzielając tym samym sferę zarządzania od sfery eksploatacji”.  (kl)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: Morska wolność pod nadzorem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zliberalizowane przepisy kontroli jachtów, wprowadzone po przystąpieniu Polski do układu z Schengen, umożliwią w tym roku żeglarzom swobodne pływanie. Nie oznacza to odstąpienia przez administrację morską oraz służby graniczne od należytej ochrony naszej granicy morskiej. Rygorystycznie będą też nadal egzekwowane przepisy zapewniające bezpieczeństwo żeglugi na morzu, w tym turystycznej i rekreacyjnej pod żaglami. Dyrektorzy urzędów morskich w Gdyni, Słupsku i Szczecinie, szef Morskiego Oddziału Straży Granicznej i przedstawiciel dowódcy Marynarki Wojennej podpisali już plany współpracy na ten rok.  - Załóg jachtów, które od bieżącego roku będą żeglować między portami krajów strefy Schengen, nie obowiązuje odprawa graniczna - zaznacza kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik MOSG. - Jachty mogą wpływać do dowolnego portu lub przystani. Bezpieczeństwo wymaga zgłaszania wejścia lub wyjścia kapitanatowi czy bosmanatowi. Kanałami portowymi przepływają duże statki, w tym z ładunkami niebezpiecznymi. W takich przypadkach ruch innych statków i jachtów w porcie jest wstrzymywany. W portach i na przystaniach, gdzie nie ma kapitanatów, wejście i wyjście trzeba zgłaszać Straży Granicznej, aby dostępna była informacja o jachtach znajdujących się na morzu. Jacht nie musi, ale może być poddany odprawie granicznej i przeszukaniu. Jacek Sieński&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Szwedzi krytykują Nordic Stream &lt;/b&gt;Opublikowano: 21 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Według szwedzkiej administracji morskiej, planowany gazociąg Nordic Stream znacząco wpłynie na zmniejszenie bezpieczeństwa na ruchliwych trasach żeglugowych na Bałtyku. Trasa gazociągu na odcinku co najmniej 40 kilometrów będzie pokrywała się z najruchliwszymi trasami na Bałtyku, a obecność gazociągu uniemożliwi np. kotwiczenie na tym obszarze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Reuters: Statki wolniej  &lt;/b&gt;Opublikowano: 21 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rosnące koszty paliwa i rosnące naciski na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych mogą znacząco zmienić obraz żeglugi w najbliższych latach.  Jednym z przykładów jest wprowadzenie pomocniczego napędu wykorzystującego siłę wiatru. Beluga SkySails - pierwszy statek, wykorzystujący taki, pomocniczy napęd wyruszył właśnie w dziewiczą podróż z Bremy do Wenezueli. Inną, coraz powszechniejszą metodą redukcji emisji i kosztów jest zmniejszanie prędkości statków obsługujących serwisy liniowe. Szacuje się, że zredukowanie prędkości o 10% skutkuje zmniejszeniem zużycia paliwa o 25%.  Niemiecki Hapag-Lloyd zmniejszył przeciętną prędkość swoich kontenerowców z 23,5 węzła do 20 węzłów. Jest to opłacalne, pomimo zwiększenia kosztów wynikających z konieczności zatrudnienia większej ilości statków w serwisie. Wzrósł też czas podróży - na linii Europa Zachodnia – Daleki Wschód wydłużył się on z 56 do 63 dni. Obecnie Hapag – Lloyd planuje dalszą redukcję prędkości – do 16 węzłów, na szlakach transatlantyckich.  Także największy z armatorów liniowych – duński A.P. Moller-Maersk redukuje prędkość swoich kontenerowców wszędzie tam gdzie się da.  Redukcje prędkości mają miejsce także na liniach promowych – ostatnio Color Line wydłużył o pół godziny czas „przelotu” swoich największych promów obsługujących linię Kilonia – Oslo.  Dalszych, jeszcze większych redukcji można spodziewać się po roku 2012 – wtedy wejdzie w życie nowy protokół o zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych, który najprawdopodobniej, w przeciwieństwie do obowiązującego obecnie protokołu z Kioto, obejmie swymi postanowieniami także żeglugę. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: Po katastrofie "Gustloffa"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Łucja Bagińska z Gdyni jest jedyną żyjącą na Wybrzeżu osobą, która przetrwała tragedię zatonięcia statku pasażerskiego "Wilhelm Gustloff" . Był 29 stycznia 1945 r., kiedy z malutkim synkiem ruszyła w kierunku Oksywia. Dzień później "Gustloff" odpłynąć miał do Kilonii z marynarzami II Dywizji Szkoleniowej Łodzi Podwodnych i tysiącami niemieckich uchodźców, którzy drogą lądową nie mogli opuścić już Polski.Przeciążony "Gustloff" podniósł kotwicę 30 stycznia w południe. Cudem utrzymywał się na wodzie. Pływając przed wojną jako statek pasażerski, zabierał na pokład maksymalnie 1865 pasażerów. Tym razem wiózł ich... 10 579!  Właśnie Łucja Bagińska oraz konsul generalny Niemiec w Polsce, przedstawiciele władz państwowych i mniejszości niemieckiej, wezmą udział w uroczystych obchodach 63. rocznicy zatopienia statków "Wilhelm Gustloff" "Goya" i "Steuben". 30 stycznia o godz. 14.30 w kościele przy ul. Portowej 2 w Gdyni odprawiona zostanie msza święta w intencji ofiar. W tych trzech katastrofach zginęło ok. 20 tys. ludzi. Po mszy ok. godz. 16 na końcu Skweru Kościuszki (za Akwarium Gdyńskim) zapłoną znicze, do morza wrzucone zostaną kwiaty. (bj)  -  POLSKA Dziennik Bałtycki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazeta Wyborcza: Naukowcy o wzroście temperatur w regionie Bałtyku&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;mar, PAP 2008-01-21, ostatnia aktualizacja 2008-01-21 10:51&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Temperatura powietrza i powierzchni wody w regionie Bałtyku wzrośnie w ciągu najbliższego stulecia o odpowiednio 5 i 4 stopnie C, jeśli nie zostaną podjęte skuteczne środki zaradcze. Dotknie to m.in. Polskę - ostrzegają naukowcy. Do takich wniosków doszło 80 europejskich badaczy z 13 państw, którzy przygotowali raport o konsekwencjach zmian klimatycznych dla Bałtyku, opracowany w ramach Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Niemiecki profesor Hans von Storch, dyrektor Instytutu Badań Regionów Przybrzeżnych w Centrum Badań w Geesthacht pod Hamburgiem podkreślił, że region Morza Bałtyckiego ocieplił się w ubiegłym wieku o 0,85 stopnia C, czyli o 0,1 stopnia bardziej niż wyniosła średnia dla całej Ziemi.  Jak dodał, temperatury w północnej części basenu Bałtyku wzrosły o 1 stopień, podczas gdy w południowej - o 0,7 stopnia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;"Jeśli nie przyniosą powodzenia środki podjęte na rzecz ochrony klimatu, jest prawdopodobne, że temperatury powietrza do końca tego wieku wzrosną o 4-6 stopni w północnej części obszaru bałtyckiego i o 3-5 stopni na południu, co odbije się na znacznej części Polski i na wschodniej części Niemiec" - napisano w raporcie. Wzrost temperatur doprowadzi m.in. do zwiększenia opadów w zimie o 25-75 proc., a do ich spadku latem o 45 proc. Jeśli chodzi o powierzchnię wód Bałtyku, przeprowadzone symulacje wykazały, że jej temperatura może wzrosnąć o 2-4 stopnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-01-22 Wtorek&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Śledczy wkraczają do Stoczni Szczecińskiej&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Andrzej Kraśnicki jr, Adam Zadworny 2008-01-22, ostatnia aktualizacja 2008-01-21 19:15&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie liczonych w setkach milionów złotych strat, jakie wskutek nierentownych kontraktów poniosła w ostatnich latach największa szczecińska firma. To właśnie te kontrakty hamują proces prywatyzacji stoczni. A tylko wejście prywatnego inwestora uratuje zakład przed upadkiem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pierwszy zarząd Stoczni Szczecińskiej Nowa złożyli Artur Trzeciakowski, od sierpnia 2007 prezes Stoczni Szczecińskiej Nowa oraz jej wiceprezes Bogusław Adamski. Oskarżają byłych szefów firmy o "spowodowanie szkody w majątku stoczni na skutek zawierania niekorzystnych kontraktów na budowę statków oraz zawieranie pozornych umów pośrednictwa". Według autorów doniesienia w latach 2002-2006 stocznia miała ponieść przy sprzedaży wcześniej zakontraktowanych dwudziestu statków straty sięgające 412 mln złotych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Po kilku tygodniach badania sprawy, 7 stycznia Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła oficjalne śledztwo. To znaczy, że istnieje prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Z artykułu 296 kodeksu karnego mówiącego o nadużyciu uprawnień i przekroczeniu obowiązków - precyzuje prok. Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy szczecińskiej prokuratury okręgowej. - Śledztwo prowadzi wydział ds. przestępczości gospodarczej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jednym z pierwszych ruchów prokuratury będzie prawdopodobnie powołanie biegłych, którzy ocenią zawierane w stoczni kontrakty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Prezes stoczni Artur Trzeciakowski nie rozmawia z dziennikarzami na temat szczegółów doniesienia. Według nieoficjalnych informacji w dokumentach złożonych w prokuraturze znalazły się wyliczenia, z których wynika, że ceny niektórych statków zapisane w kontraktach były niższe od rynkowych już w momencie podpisywania umów z armatorami. W kolejnych latach ta różnica rosła na niekorzyść stoczni, ze względu na rosnące ceny stali i spadek wartości dolara.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Śledztwo dotyczy okresu, w którym stocznią kierował Andrzej Stachura (prezes SSN od połowy 2002 do końca 2006 r.). Stachura przygotowuje się do odparcia oskarżeń od chwili, gdy prezes Trzeciakowski złożył zawiadomienie do prokuratury. Nie czuje się winny. Nie zgodził się jednak na publikację rozmowy na temat tego, co działo się w stoczni w pierwszych latach jej funkcjonowania jako SSN, którą przeprowadził z nim dziennikarz "Gazety". - Ceny zapisane w kontraktach były rentowne - zapewnia jednak Stachura.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Były prezes za winnego obecnej sytuacji stoczni uznaje "właściciela", czyli skarb państwa, który w pierwszych latach działalności SSN spóźniał się z zapewnieniem firmie odpowiedniego finansowania. Według Stachury to spowodowało, że stoczni nie było stać na zabezpieczenie się przed wahaniami kursu walut i cen materiałów. Potem doszły do tego coraz większe kłopoty z zachowaniem płynności finansowej. Dlatego też w ostatnich dniach Stachura zawiadomił prokuraturę, że podejrzewa skarb państwa o doprowadzenie stoczni do katastrofy. Jego pismo trafiło tam już po doniesieniu obecnego prezesa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- W tej sprawie prowadzimy czynności sprawdzające - mówi prok. Wojciechowicz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Niewykluczone, że obie sprawy zostaną w przyszłości połączone.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Port Szczecin-Swinoujście: 33% więcej kontenerów&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Aż o 33% wzrosły przeładunki kontenerów w portach w Szczecinie i w Świnoujściu.  Szczecińska spółka Drobnica Port Szczecin przeładowała w 2007 roku 50065 TEU co wobec przeładowanych 38071 TEU w roku 2006 oznacza wzrost przeładunków o 32%.  Świnoujski terminal kontenerowy VGN Polska zanotował w 2007 roku 27% wzrost przeładunków, co przełożyło się na 6256 TEU wobec 4355 TEU w roku 2006. Prognozy na rok obecny rok są równie optymistyczne. W Szczecinie zakończyła się budowa infrastruktury nowego terminala kontenerowego.Trwa procedura wyboru jego operatora. Oba porty oferują stałe regularne połączenia feederowe dwa razy w tygodniu do Hamburga, trzy razy w tygodniu do Bremerhaven oraz po jednym połączeniu w tygodniu do Helsingborga w Szwecji i Hull w Wielkiej Brytanii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Port Gdynia: Port Gdynia dla studentów&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W poniedziałek, 21 stycznia 2008 roku w siedzibie Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A. odbyła się prelekcja na temat projektów inwestycyjnych Portu Gdynia, w tym również planowanego Centrum Logistycznego. W trakcie prelekcji Dyrektor ds. Współpracy Międzynarodowej ZMPG-a S.A., pan Krzysztof Gromadowski przedstawił szczegóły największych z planowanych projektów inwestycyjnych oraz sytuację ekonomiczną i wyniki przeładunków spółki. Było to jedno z cyklicznie odbywających się spotkań ze studentami Politechniki Gdańskiej, Uniwersytetu Gdańskiego oraz Akademii Morskiej w Gdyni na temat planów rozwojowych oraz sytuacji ekonomicznej Portu Gdynia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;TVN24.pl: Dziewiczy rejs statku napędzanego latawcem &lt;/b&gt;13:10, 22.01.2008 /PAP&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;UŻYCIE ŻAGLA MA ZMNIEJSZYĆ O 20 PROC. ZUŻYCIE PALIWA&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pierwszy na świecie statek handlowy częściowo napędzany za pomocą latawca szykuje się do wypłynięcia z Niemiec do Wenezueli - donosi BBC.  Statek MS Beluga został wyprodukowany przez firmę Skysails. Wyposażony jest w liczący 160 metrów kwadratowych żagiel, przymocowany na długiej linie. W założeniach ma on ograniczyć o 20 procent zużycie paliwa podczas rejsu.  W swoją dziewiczą, transatlantycką podróż MS Beluga popłynie w tym tygodniu z niemieckiego portu Bremerhaven do Wenezueli.  Projektantom przyświecała idea zmniejszenia emisji do atmosfery dwutlenku węgla - jednego złównych czynników odpowiedzialnych za powstawanie na Ziemi efektu cieplarnianego. Jak wyliczają eksperci, paliwo zużywane do napędzania statków odpowiedzialne jest za około 4 procent światowej emisji CO2. To dwa razy więcej niż przypada na branżę lotniczą. jak&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Polska Gazeta Transportowa: Nowe magazyny&lt;/b&gt; 22.01.2008. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Uroczyste przecięcie wstęgi w nowej inwestycji – drugi od lewej wojewoda Zygmunt Lukaszczyk, obok niego Marian Bąk, prezes CZH Euroterminal. Inwestycje w Sławkowie pochłoną ponad 100 mln zł&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W Sławkowie na terenie Euroterminalu Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa, kosztem 50,5 mln zł, oddano ostatnio do użytku kompleks magazynów o powierzchni 7 tys. m2 wraz z infrastrukturą i dwoma suwnicami o udźwigu 25 t każda, do przeładunku kontenerów z toru szerokiego na europejski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;To pierwszy etap rozbudowy Euroterminalu. Inwestycja została zrealizowana bardzo szybkim tempie, bo w ciągu pół roku. Kamień węgielny pod kompleks magazynów 12 lipca ubiegłego roku wbudował Jerzy Polaczek, ówczesny minister transportu. Uczestniczył on także, obok wojewody śląskiego Piotra Lukaszczyka, w otwarciu magazynów. „Uruchomienie tych magazynów to następny krok w rozbudowie i działalności Euroterminalu” – podkreśla Adam Bednarz, kierownik Działu Marketingu w Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Budowa Międzynarodowego Centrum Logistycznego Euroterminal jest współfinansowana przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. CZH już rozpoczęła realizację kolejnych etapów rozbudowy. Kosztem prawie 40 mln zł powstaną magazyny o powierzchni 4,5 tys. m2, bramowa suwnica kontenerowa o udźwigu 40 t. W ramach tego etapu zostanie wybudowana także płyta kontenerowa o powierzchni 1,3 ha do składowania kontenerów oraz drogi i parkingi w jej otoczeniu o pow. 6 tys. m2, oraz tory normalne i szerokie o długości 2,2 km.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wszystkie te inwestycje zostaną zakończona w czwartym kwartale 2008 r. Łącznie wartość wszystkich inwestycji w obszarze Euroterminalu już wykonanych i planowanych do realizacji wyniesie ponad 100 mln zł. Prawie połowa środków pochodzi z UE i budżetu państwa. Euroterminal to jedna z największych, pod względem zaangażowanych środków, inwestycji logistycznych obecnie realizowanych w Polsce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Sławków ma przed sobą przyszłość. Jeszcze w tym roku terminal otrzyma bezpośrednie połączenie z Chinami, przez Kazachstan. Tym samym stanie się częścią tzw. kolejowego „Jedwabnego Szlaku”, prowadzącego z Dalekiego Wschodu do Europy. Jego trasa biegnie z Chin przez Kazachstan, Rosję i Ukrainę do Sławkowa i jest alternatywą dla Magistrali Transsyberyjskiej. Jeżeli się powiedzie plan choćby częściowego przejęcia kontenerów, dotąd przewożonych z Chin do Europy drogą morską, to do Sławkowa może trafi ć kilka tysięcy kontenerów rocznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dalej pojadą one koleją do Europy Zachodniej, z którą Sławków ma już bezpośrednie połączenie przez Hamburg, Bremenhaven i Berlin. „By w pełni wykorzystać kolejowe wrota do Azji, jak jest określany Sławków, czeka nas jeszcze dużo pracy. Ale dzięki zrealizowanym dotąd inwestycjom nasz Euroterminal już teraz jest ważnym punktem na logistycznej i transportowej mapie Europy” – uważa Marian Bąk, prezes Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa, która jest właścicielem Euroterminalu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Z każdym rokiem Euroterminal przeładowuje coraz więcej towarów. W 2005 r. było ich zaledwie tysiąc kontenerów, w 2006 – dwa razy więcej, a w 2007 już 23 tys. Obecnie zdolność przeładunkowa Euroterminalu wynosi 35 tys. kontenerów rocznie. Jeszcze w tym roku, po zakończeniu wszystkich inwestycji, wzrośnie ona do 100 tys. sztuk rocznie. Również dynamiczny wzrost Euroterminal notuje w przeładunku towarów masowych. W 2005 roku przeładował ich 164 tys. t, w 2006 – 295 tys. t, a w 2007 już 560 tys. t. CZH szacuje, że docelowo potencjał przeładunkowy ładunków masowych (węgiel, koks, stal) wzrośnie do 3 mln t rocznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Skąd ten optymizm? Przewozami ze Sławkowa i przeładunkiem w Euroterminalu jest zainteresowanych coraz więcej firm transportowych, spedycyjnych i logistycznych. Jeszcze w tym miesiącu ma ruszyć nowe połączenie do Moskwy. W porozumieniu z rosyjskim operatorem transportowym w tym roku zostanie uruchomione połączenie z Chinami. Od ponad roku kursuje regularny wahadłowy pociąg kontenerowy pomiędzy Sławkowem a terminalem bałtyckim w Gdyni. Natomiast od 2 lat do Euroterminalu przyjeżdżają kontenery z Belgii, które po przeładunku w Sławkowie są przewożone LHS-em do centrum logistycznego w Liskach koło Kijowa  JANUSZ MINCEWICZ&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Wokół budowy gazoportu w Świnoujściu. Potrzebny koordynator&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zachodniopomorscy parlamentarzyści na posiedzeniu swojego zespołu regionalnego w Szczecinie zdecydowali wczoraj, że wystąpią do premiera Donalda Tuska w sprawie powołania koordynatora ds. budowy gazoportu w Świnoujściu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Nowy szef zespołu, poseł PO Sławomir Nitras poinformował na konferencji prasowej, że wszyscy jego członkowie poparli wniosek, by na piśmie wystąpić do szefa rządu w tej sprawie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zdaniem posła LiD Stanisława Wziątka, który wystąpił na konferencji polityków lewicy, konieczne jest, by jedna osoba koordynowała wszelkie działania związane z tą inwestycją i była za nią jednoznacznie odpowiedzialna. Jak podkreślał, jest to bardzo ważne, bo gazoport ma strategiczne znaczenie dla kraju. Polityk LiD, którego ugrupowanie zgłosiło propozycję powołania koordynatora, przypomniał, że za rządów Jarosława Kaczyńskiego funkcję taką pełnił ówczesny szef kancelarii premiera.  Wziątek dodał, że istnieje też potrzeba zagwarantowania środków finansowych z budżetu, by móc rozpocząć procedury inwestycyjne gazoportu.  W poniedziałkowych obradach zespołu parlamentarnego wzięli udział przedstawiciele PGNiG, który jest inwestorem terminala gazu skroplonego LNG, Zarządu Portu Szczecin i Świnoujście i szczecińskiego Urzędu Morskiego. Jak mówił dziennikarzom Nitras, wskazywali oni na zagrożenie dla budowy gazoportu m.in. z powodu skomplikowanych i przeciągających się procedur, co może opóźnić realizację projektu. Polityk PO zapewniał, że w kwestii budowy gazoportu w Świnoujściu "nie widać żadnych zagrożeń politycznych", związanych "z zaniechaniem czy przeniesieniem inwestycji". O lokalizację starał się też Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Parlamentarzyści PO i LiD komentowali na swoich konferencjach wybór przewodniczącego zespołu parlamentarzystów. Działacze LiD podkreślali m.in, że złamano obyczaj przyjęty w poprzedniej kadencji, iż zespołowi szefuje parlamentarzysta opozycji.  Jak podkreślał pos. Grzegorz Napieralski, Nitras jako przewodniczący nie gwarantuje sprawnych prac zespołu. Nie potrafi prowadzić polityki poza podziałami, jest konfrontacyjny - argumentował.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Nitras na swojej konferencji prasowej odpierał te zarzuty. Udowodnię swoją pracą, że potrafię poprowadzić prace tego zespołu dobrze, zapewniał. Deklarował też otwartość na argumenty i propozycje zgłaszane przez opozycję i przekonywał dziennikarzy, że będzie dążył do stworzenia dobrej merytorycznej atmosfery "realnej pracy" zespołu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Poseł PiS Joachim Brudziński powiedział po posiedzeniu zespołu, że to był pokaz siły ze strony Platformy. "Nie wróży to niczego dobrego" - oświadczył. Jak zaznaczył, reprezentowana przez niego partia nie chce być traktowana jako "nieistotna przystawka" do PO. Jego zdaniem, przewodniczenie zespołowi ma zaspokoić ambicje Nitrasa, który dzieli, a nie łączy. W okręgu szczecińskim jest 13 posłów (PO - 8, PiS - 3, LiD - 2) i 2 senatorów (obydwu z PO). Okręg koszaliński reprezentuje 8 posłów (PO - 5, PiS - 2, LiD - 1) i 2 senatorów (obydwoje z PiS). (PAP)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: S6 a Euro 2012. 200 km na biurku&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Mimo że droga ekspresowa S6 nie znalazła się na liście inwestycji zaplanowanych do realizacji przed Euro 2012, trwają prace nad koncepcją i przebiegiem tej docelowo dwujezdniowej drogi ekspresowej, która połączy w przyszłości Szczecin i Gdańsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Obecnie trwają prace nad "studium techniczno-ekonomicznym dostosowania drogi krajowej nr 6 do parametrów drogi ekspresowej na odcinku Goleniów - Słupsk". Wschodni odcinek tej trasy od Słupska do Gdańska analizuje gdański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przedmiotem zainteresowania autorów studium jest droga o długości około 200 km. Część planowanej ekspresówki będzie przebiegać w innym miejscu niż obecna droga nr 6. Dotyczy to nie tylko obwodnic, ale również dłuższych fragmentów trasy, jak na przykład w rejonie Kołobrzegu, gdzie zetknie się ona z drogą nr 11. Niektóre fragmenty tej trasy, w tym obwodnica Nowogardu powstaną przed Euro, generalnie jednak budowę odłożono na lata późniejsze. Dokładnie kiedy, jeszcze nie wiadomo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Tymczasem - jak informuje GDDKiA - na wszystkich autostradach i drogach ekspresowych trwa zaawansowany proces inwestycyjny. Przygotowywane są projekty budowlane dla 313 km autostrad, prowadzone obecnie postępowanie przetargowe dotyczy 484 km innych odcinków. Prace budowlane trwają na 172 km. Długość istniejących autostrad to 699 km. Przygotowywana jest także dokumentacja środowiskowa niezbędna do budowy 1787 km dróg ekspresowych, lokalizacyjna dla 522 km, a projekty budowlane gotowe są dla 349 km. W budowie jest 282 km tych tras. Istniejących dróg ekspresowych jest 317 km.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Do Euro 2012 powstać mają w całości dwie autostrady: Al oraz A4. W przygotowaniu jest również budowa dwóch odcinków autostrady A2: Świecko-Nowy Tomyśl oraz Stryków-Warszawa, które wraz z istniejącym już odcinkiem połączą stolicę z granicą polsko-niemiecką. Budowę ostatniego etapu tej autostrady z Warszawy do granicy z Białorusią - decyzją Rady Ministrów - przesunięto na okres po roku 2012.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na liście priorytetów znalazły się też drogi ekspresowe łączące miasta uczestniczące w Euro 2012: S-7 z Gdańska do Warszawy, a dalej do Krakowa oraz S-8 między Wrocławiem, Łodzią, Warszawą i Białymstokiem. Dojazd z Gdańska do Poznania i dalej do Wrocławia ułatwić ma planowana trasa S5.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Strategiczna dla komunikacji z Ukrainą będzie też budowa trasy S17 z Warszawy do Lublina. Ruch transgraniczny mają usprawnić także drogi: S69, S1 oraz fragment S3 z polsko-czeskiego przejścia w Lubawce do węzła z autostradą A4 pod Legnicą. Do 2012 r. powstać ma też drugi odcinek S3 ze Szczecina do Zielonej Góry.  W latach 2008-2012 nasz kraj na wspomniane inwestycje wyda 121 mld zł. (r.c.)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;oficynamorska.pl: ani kapitan żeglugi wielkiej Anna Wypych-Namiotko - wiceministrem infrastruktury &lt;/b&gt;Wpisał: Cezary    22.01.2008.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;16 listopada 2007 roku rozporządzeniem Rady Ministrów przestało istnieć Ministerstwo Gospodarki Morskiej. Powstało Ministerstwo Infrastruktury - z połączenia właśnie ze zniesionego tym rozporządzeniem Ministerstwa Gospodarki Morskiej oraz Ministerstw Budownictwa i Transportu. Jednym z podsekretarzy stanu w nowo utworzonym ministerstwie - choć pod taką samą nazwą istniało już wcześniej - została pani Anna Wypych-Namiotko, odpowiedzialna w nim za gospodarkę morską.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;I tak oto po raz pierwszy na szczeblu rządowym sprawy związane z tą gospodarką objęła we władanie kobieta, i to jak najbardziej z morskim wykształceniem, bo trzeba od razu powiedzieć - z tytułem kapitana żeglugi wielkiej, który uzyskała w wyniku praktyki morskiej i zdaniu stosownych egzaminów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Żeby jednak też od razu bliżej zapoznać się z panią podsekretarz (wiceminister), dodajmy - o czym zresztą dowiedzieliśmy się z jej krótkiego życiorysu zawodowego umieszczonego na stronie internetowej tego ministerstwa - że jest absolwentką gdyńskiej Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni z roku 1981, w której ukończyła Wydział Nawigacyjny z tytułem magistra inżyniera nawigatora morskiego. Pracowała jako oficer pokładowy na statkach Polskich Linii Oceanicznych, a także na jednostkach obcych armatorów, jak u Willie Shipping, Paul Wilson Co w Norwegii. W 1995 roku podjęła pracę w Urzędzie Morskim w Gdyni jako krajowy koordynator Port State Control. Uczestniczyła w licznych kursach w Polsce i za granicą, m.in. w kursie Audytora Volountury IMO State Audit Scheme, w szkoleniach w zakresie zarządzania statkami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wiedząc już o tych kilku danych zawodowych zwróciliśmy się do pani podsekretarz stanu o udzielenie nam wywiadu, który niżej prezentujemy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Pani minister: zacznijmy od pytania: w jakim nastroju przyjęła pani propozycję objęcia stanowiska wiceministra do spraw gospodarki morskiej w resorcie infrastruktury, wiedząc zapewne, że przed panią jeszcze żadna kobieta na tak wysokim urzędzie państwowym nie miała okazji zaistnieć. Ale i środowisko „ludzi morza”, jakkolwiek nie całe, chyba tą nominacją zostało zaskoczone?...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Otóż muszę przyznać, że dla mnie samej ta propozycja zostania wiceministrem była niemałym zaskoczeniem, ponieważ nie byłam związana z żadną opcją polityczną, i nie angażowałam się w politykę wyborczą, raczej byłam biernym obserwatorem zdarzeń politycznych. To było pierwsze zaskoczenie, drugie, że to mnie, kobiecie taką propozycję złożono, w sytuacji, kiedy z powodzeniem mogło ją otrzymać co najmniej kilku moich kolegów o podobnych kwalifikacjach. Uważałam siebie za eksperta w gdyńskim Urzędzie Morskim, w którym podjęłam pracę przed 12 laty. W momencie, kiedy dostałam zapytanie w sprawie przejścia w randze wiceministra do resortu infrastruktury, z zainteresowaniem zaczęłam spoglądać na politykę rządu, w jakim kierunku ona zmierza. Pomyślałam więc, że powinnam podjąć wyzwanie zawarte w tej propozycji i łagodniej potraktować to związane z nią zaskoczenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- A pierwsze pani wrażenie ze spotkania z ministrem resortu Cezarym Grabarczykierm?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Oczywiście przedtem osobiście minister Grabarczyk mnie nie znał, ale otrzymał moją kandydaturę na podsekretarza stanu jako osobę, która zna się na administracji morskiej, przepisach, ma orientację w sprawach międzynarodowych oraz niezłe już kontakty z zagranicą. Dwanaście lat pracy w gdyńskim Urzędzie Morskim pozwoliło mi nabyć wiele doświadczeń, zajmowałam się w nim inspekcją państwa portu, co w skrócie nazywa się Port State Control. Jest to termin używany na całym świecie, niezależnie od narodowych, czy językowych tłumaczeń. Mieliśmy z tym określeniem pewne kłopoty, ponieważ jest to stosunkowo młoda dziedzina w prawie morskim, nowa prawna w nim instytucja. A pierwsze działania inspekcji państwa portu pojawiły się po podpisaniu memorandum paryskiego, przy czym było ono skutkiem wypadku statku „Amaco Cadiz” u wybrzeży francuskiej Bretanii. Wówczas kraje EWG zdecydowały się dokonać zmiany, jakby „zamachu” na niezależność państwa bandery, gdyż statki w pewnym okresie były traktowane w sposób prawie eksterytorialny, na których państwo portu, do którego dany statek zawijał, nie mogło ingerować...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Czyli kwestie odnoszące się do Port State Control zdołała pani opanować niemalże do perfekcji?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Można by to tak ująć, chociaż wolałabym powiedzieć, że na tyle dokładnie, że czułam się w tej dziedzinie stosunkowo swobodnie, na co pozwalały, mi moje międzynarodowe relacje, które stanowią podstawę funkcjonowania inspekcji państwa portu. Dopiero w połowie lat 90. przepisy owej inspekcji weszły do prawa międzynarodowego, zatem wtedy, kiedy podejmowałam pracę w Urzędzie Morskim w Gdyni, i kiedy to zaczęły się te przepisy sankcjonować w Konwencji SOLAS. I kiedy cały świat pod egidą Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) począł organizować się w tzw. porozumienia regionalne. Stąd wiele tych porozumień powstawało już na moich oczach...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Nie stanął pani na przeszkodzie fakt przekroczenia progów ministerstwa z tego powodu, że na stałe mieszka pani w Gdyni, ma męża, dwie niepełnoletnie, w wieku szkolnym, córki. Fakt bycia w tygodniu „gościem” w domu...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- No cóż, mąż wziął na siebie ciężar obowiązku pilnowania spraw rodziny podczas mych pobytów w Warszawie. Myślę, że dobrze będzie sobie w tej roli radził, co potwierdzają minione miesiące.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Wchodząc do swego gabinetu w ministerstwie jak przyjęła pani przecież dużo większy zakres obowiązków od wykonywanych w poprzednim, gdyńskim miejscu zatrudnienia. Gospodarka morska to dość rozległy teren...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ta gospodarka to szerokie pojęcie, pod względem niejako administracyjnym znajduje się częściowo w kompetencjach zarówno ministrów skarbu państwa, gospodarki, jak i ochrony środowiska. W przypadku mojego zakresu obowiązków na stanowisku podsekretarza stanu większość tematów nie stała mi się obca, bowiem to co dzieje się w Urzędzie Morskim porównać można do takiego bijącego mini serca. Największa odpowiedzialność dotyczy jednak bezpieczeństwa żeglugi morskiej i śródlądowej oraz ochrony środowiska morskiego. W drugiej kolejności pojawiają się sprawy odnoszące się do funkcjonowania portów i stoczni, w stosunku do których więcej do powiedzenia mają resorty skarbu państwa i gospodarki. Ja z podległym mi personelem mamy zapewnić tym podmiotom gospodarczym właściwą koordynację i wzajemne współdziałanie w sferze transmodalności transportowej, np. portowi trzeba stworzyć warunki drogowe dla wywożenia napływających do niego ładunków w głąb kraju; warunków, z których muszą korzystać i stocznie, oczekujące na zamówione u swoich kooperantów materiały i urządzenia do budowy lub remontu statków. Chodzi też o zabezpieczenie portów od strony morza, o techniczne zabezpieczenie brzegów morskich,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;o ratownictwo morskie - SAR wraz z całą infrastrukturą organizacyjną tego ratownictwa. Mamy w gestii Instytut Morski, ale mam też w nadzorze wszystkie szkoły morskie, także kształcące marynarzy śródlądowych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Pani ocena naszej infrastruktury morskiej, widzianej i z pozycji pani w pracy w Urzędzie Morskim, i z obecnej - z gabinetu podsekretarza stanu?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Gdy idzie o funkcjonowanie portów, na pewno nie mamy się czego wstydzić, gorzej jest z tzw. udrożnieniem odpływu z nich ładunków w głąb lądu, wiadomo Polska nie jest jeszcze krajem z dobrymi drogami, lecz to temat dopiero od niedawna u nas poważnie rozpatrywany...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Co jakiś czas słyszymy i gdzie niegdzie czytamy o braku w Polsce polityki morskiej państwa, co nowy rząd, to ten problem od nowa jest poruszamy. Czy pani, przecież teraz w rządzie najlepiej powinna odczuwać, że z tą polityką wciąż jest nie tak, w środowisku naszych okrętowców nawet uważa się, że wiele kłopotów polskie stocznie budujące statki przeżywają dlatego, że mimo oddolnych nacisków, państwo nie potrafiło dotychczas racjonalnie sprecyzować głównych założeń owej polityki i w razie czego jak ją realizować. A może taka polityka w ogóle nie jest potrzebna?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Moim zdaniem jest to bardzo trudny obszar, aby go można było jasno zdefiniować, czy dokładnie określić, przede wszystkim pod względem realizacyjnym. Tak jak dotąd nie udało się do dzisiaj zdefiniować prawa morskiego, to tak samo ma się sprawa z gospodarką morską. Jak sądzę - zamiast postulowanego pojęcia polityka morska, bardziej adekwatnie do czasu obecnego powinno używać się określenia strategia państwa wobec tego obszaru, który uznajemy, iż stanowi on gospodarkę morską, ale rozumianą całościowo, a więc że składają się na nią flota handlowa, rybacka, porty, przemysł stoczniowy, administracja morska, szkolnictwo morskie itd. Nie da się też takiej strategii przygotować bez uwzględnienia faktu, że staliśmy się członkiem Unii Europejskiej, której wymagań w zakresie spraw morskich Polska nie może pomijać, zresztą w niektórych uregulowaniach unijnych sami uczestniczymy, jesteśmy ich współtwórcami...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Polityka morska? Według mnie mówi się o tej polityce, żeby nadać temu pojęciu pewien priorytet, postawić przy nim czerwony wykrzyknik. Jednakże tak naprawdę w normalnie funkcjonującym państwie, które ma dostęp do morza mówienie o polityce morskiej, powiedzmy sobie szczerze, jest czymś niezrozumiałym, bo jakże takie państwo nie może nie myśleć o korzyściach gospodarczych wynikających z przyległego doń akwenu morskiego? Czy musi być nieustannie inspirowane do tego, aby racjonalnie sięgać po te korzyści? Proszę popatrzeć jak swój dostęp do morza wykorzystują Holandia, Niemcy, Wielka Brytania, Szwecja, Norwegia. To są państwa mogące stanowić dla nas wspaniałe wzorce...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W czym zatem rzecz, że nie sięgamy po owe wzorce?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Problem spoczywa nie w polityce, czy strategii, bo takich opracowań nam nie brakuje, a w postawach ludzkich. Wszystko od ludzi zależy - i to jest niezbitą prawdą. Idzie o to, by zespół osób nominowany na ważne stanowiska, z upoważnieniem do podejmowania istotnych decyzji był w pełni świadom odpowiedzialności za te decyzje, za wynikające z nich skutki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Coraz więcej kształci się w Polsce ludzi wykazujących się szeroką wiedzą, zdolnych, otwarcie spoglądających na świat, na swój własny kraj, dynamicznych w działaniu, także jeśli chodzi o wkraczających na obszar gospodarki morskiej...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ma pani teraz szanse wyjść tym młodym, zdolnym, naprzeciw?...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Postaram się, gdyż warto i trzeba stworzyć im warunki mądrego, w sposób nowoczesny, działania...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Pani minister, na rękawie pani munduru marynarskiego widnieją złote paski - szlify kapitańskie, co poświadcza, iż pływając na statkach doświadczyła niejednego morza. Czy również w roli samodzielnie dowodzącej statkiem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Pracę we flocie Polskich Linii Oceanicznych rozpoczęłam w 1981 roku, na statku w charakterze asystenta pokładowego. A pierwszym moim statkiem był drobnicowiec, 10-tysięcznik „Janek Krasicki”. Dwa lata pływałam na tym statku, na którym awansowałam na czwartego oficera. Potem mustrowałam na takie statki, jak: „Władysław Orkan” (żegluga do Chin), „Prezydent Starzyński” (żegluga do Ameryki Północnej), „Profesor Rylke” i kilka jeszcze innych jednostek. Były rejsy w różne regiony, łącznie z dookoła świata. I były kolejne awanse na stopnie oficerskie. Niestety, samodzielnie statkiem dotąd nie dowodziłam. Stopień kapitański uzyskałam w 1996 roku, podczas pracy na lądzie, w gdyńskim Urzędzie Morskim. Nastało bowiem małżeństwo, urodziły się dwie córki...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W takim razie życzymy pani minister wszystkiego najlepszego, powodzenia na niwie spraw gospodarki morskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rozmawiał: Henryk Spigarski Zdjęcia: Tomasz Sobieszczański   Zmieniony ( 22.01.2008. )&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;oficynamorska.pl: Chrzest Goliath Leader w Stoczni Gdynia SA  &lt;/b&gt;Wpisał: Cezary   22.01.2008.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;22 stycznia 2008 r. w Stoczni Gdynia S.A. o godz. 11.30 odbyła się uroczystość chrztu statku i podniesienia bandery na Ro-Ro samochodowcu. Statek otrzymał nazwę GOLIATH LEADER. Matką chrzestną statku została pani Alexia Kleonakos – prawnik armatora z firmy Holman Fenwick &amp;amp; Willan International.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;GOLIATH LEADER jest dziewiętnastym statkiem z serii 8168 (na siedem jeszcze zakontraktowanych). Jego nośność wynosi 21.300 DWT. Będzie przewoził 6600 samochodów osobowych. Został zbudowany na zamówienie armatora Ray Car Carriers Limited z Wyspy Man.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Statek będzie czarterowany przez największego przewoźnika samochodów na świecie, japońską firmę NYK SHIPPING Ltd. Samochodowiec będzie pływał pod banderą Wysp Bahama. Macierzystym portem jest Nassau.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Ceremonię chrztu celebrował ksiądz Edward Pracz – Europejski Koordynator Duszpasterstwa Ludzi Morza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Statek został zaprojektowany w stoczniowym biurze projektowym pod kierownictwem generalnego projektanta Wojciecha Żychskiego i głównego projektanta Cezarego Kaczmarskiego. Kierownikiem projektu statku był Wacław Frączek, a kierownikiem biura budowy - Władysław Szczepkowski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Głównym technologiem był Bolesław Tarnacki. Jakość wykonania nadzorował Grzegorz Bury. Budowa statku odbywała się pod nadzorem i według przepisów towarzystwa klasyfikacyjnego Det Norske Veritas (DNV). Jednostka finansowana była przez armatora, z gwarancjami Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych S.A.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;GOLIATH LEADER jest pierwszym statkiem przekazanym w tym roku przez Stocznię Gdynia S.A. Obecnie Stocznia Gdynia S.A. buduje sześć statków: dwa kontenerowce o pojemności 2700 TEU oraz cztery Ro-Ro samochodowce. W 2008 r. Stocznia Gdynia S.A. przekaże armatorom do eksploatacji 8 statków o łącznej wartości ponad 481 mln USD.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Stocznia Gdynia S.A ma uprawomocnione kontrakty na zbudowanie (w latach 2008 - 2009) 17 statków o wartości sprzedaży ok. 900 mln USD i 20 mln EUR. (jw)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Pierwszy MAN B&amp;amp;W ME z Cegielskiego  &lt;/b&gt;Opublikowano: 22 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;H. Cegielski - Poznan S.A – największy w Europie producent dwusuwowych silników okrętowych zakończył produkcję pierwszego swojej historii silnika z elektronicznym sterowaniem wtryskiem typu MAN B&amp;amp;W 7S60ME-C7. Nowy silnik należy do najnowocześniejszych obecnie silników głównego napędu stosowanych na statkach. Przełomowa dla Cegielskiego jednostka zostania dostarczona do Stoczni Gdynia, gdzie zostanie zainstalowana na 20 z serii samochodowcu typu 8168. Wcześniej statki tego typu wykorzystywały starsze, „klasyczne” silniki także budowane przez Cegielskiego na licencji MAN B&amp;amp;W. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Śnieżka z problemami &lt;/b&gt;Opublikowano: 22 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;StatoilHydro podpisał porozumienie z norweskim Urzędem Kontroli Zanieczyszczeń w sprawie przedłużenia okresu rozruchu zakładu skraplania gazu Snøhvit w Melkøya, a także przyznania większego limitu emisji C02. Okres rozruchu tej najbardziej na północ położonej instalacji skraplania LNG przedłuża się ze wglądu na konieczność usunięcia dużej ilości usterek. W efekcie tego zakłada jest okresowo uruchamiany i zamykany, co powoduje konieczność większego niż planowano spalania (flarowania) gazu ziemnego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: rgb(255, 204, 153) none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;2008-01-23 Środa &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Port Szczecin-Świnoujście: Bałtyckie Autostrady Morskie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ministerstwo Infrastruktury oraz Instytut Morski w Gdańsku byli organizatorami seminarium „Bałtyckie Autostrady Morskie”. Spotkanie, w którym uczestniczył także przedstawiciel naszej firmy odbywało się w ramach międzynarodowego projektu Baltic Sea Information Motorways (BaSIM).  Uczestnicy seminarium przypomnieli koncepcje tworzenia autostrad morskich w kontekście popieranego przez Unię Europejską rozwoju korytarzy transportowych. Dyskutowano także o znaczeniu autostrad morskich dla żeglugi morskiej bliskiego zasięgu. Ma to szczególne znaczenie właśnie teraz, gdy żegluga morska bliskiego zasięgu odgrywa coraz większą rolę, a jednocześnie, trudności napotyka koncepcja utworzenia morskiego połączenia Kłajpeda-Świnoujście. Uczestnicy wspominali także o założeniach i sposobach realizacji unijnego programu "from roads to sea", którego podstawowym celem jest przeniesienie części transportu z zatłoczonych europejskich dróg na szlaki morskie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;O projekcie utworzenia autostrady morskiej Świnoujście-Ystad mówił przedstawiciel ZMPSiŚ S.A. Andrzej Baron. Nasza firma podobnie jak nasi partnerzy ze szwedzkiego portu Ystad zabiegają o to, by połączenie promowe Świnoujście-Ystad zyskało status autostrady morskiej. Stosowny projekt został przez obie firmy wspólnie złożony w odpowiednich ministerstwach w Polsce i Szwecji. Jest to pierwszy etap selekcji projektów, które otrzymają wsparcie finansowe Unii Europejskiej. Nasz projekt znajduje się na liście skrótacyjnej. Ostateczne decyzje ministerstw mają zapaść na przełomie marca i kwietnia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Andrzej Baron mówił także o połączeniu Świnoujście-Kłajpeda. Ta ostatnia koncepcja jest bardzo interesująca, ponieważ zdaniem wielu specjalistów kraje położone we wschodniej części Morza Bałtyckiego będą w najbliższych latach rozwijały się bardzo dynamicznie, co z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w zwiększających się obrotach towarowych tych państw. Powstanie promowego połączenia morskiego, które umożliwi przeniesienie części tranzytowego ruchu kołowego z polskich dróg na morze wydaje się konieczne, a w dłuższej perspektywie czasowej wręcz nieuniknione. Połączenie takie nie zastąpi tranzytu kołowego przez terytorium Polski, ale na pewno będzie stanowiło dobrą alternatywę. Czas jego powstania oraz wolumen obsługiwanego taboru kołowego są w zdecydowanej mierze uzależnione od intencji, decyzji oraz działań rządu polskiego, tj. rządu kraju, przez terytorium którego odbywa się tranzyt kołowy. Jednym z tematów prac w ramach projektu Baltic Gateway Plus była "Autostrada Morska Świnoujście-Kłajpeda". Tematem tym zajęli się partnerzy projektu:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Zarząd Portu Kłajpeda&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Uniwersytet w Kłajpedzie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Efektem pracy partnerów projektu jest raport studyjny, który w całości jest dostępny na stronie internetowej &lt;a href="http://www.balticgateway.se/"&gt;http://www.balticgateway.se/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;Gazeta Wyborcza: Stocznia czeka na pieniądze&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;akr 2008-01-23, ostatnia aktualizacja 2008-01-23 19:59&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Znów nerwowe wyczekiwanie w największej szczecińskiej firmie. Stoczniowcy mają jednak bez problemu otrzymać najbliższą pensję.  Wynagrodzenia powinny trafić na konta 4,5 tys. stoczniowców 10 lutego. Stocznia nie ma na ten cel pieniędzy i znów musi czekać na pomoc Agencji Rozwoju Przemysłu. ARP już raz ratowała firmę, pożyczając jej na wypłaty w listopadzie 2007 r. 49 mln zł. Teraz scenariusz zostanie powtórzony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Zarząd agencji pożyczy stoczni pieniądze na wypłaty, ale najpierw zgodę musi wydać rada nadzorcza ARP - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik agencji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Konieczna jest też zgoda walnego zgromadzenia udziałowców ARP, czyli krótko mówiąc Ministerstwa Skarbu Państwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Z wydaniem pozytywnych opinii na poszczególnych etapach nie będzie problemu. Resort skarbu państwa jeszcze w grudniu oznajmił, że Stocznia Szczecińska Nowa do czasu prywatyzacji nie zostanie zostawiona bez pomocy. Związkowcy ze stoczni przyznają, że w tej sytuacji pozostaje jedynie pilnować, by przez czyjeś gapiostwo nie doszło do opóźnienia w dość czasochłonnych procedurach i wypłaty trafiły na konta na czas.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gorzej przedstawiają się perspektywy finansowania produkcji w ciągu najbliższych tygodni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Proszę o następne pytania - odpowiada Roma Sarzyńska, pytana, czy ARP da gotówkę również na ten cel.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Stoczniowcy świetnie znają jednak odpowiedź: ARP funduszy na kontynuowanie produkcji nie da. O to musi zatroszczyć się już zarząd stoczni. Ten zaś przygotowuje się do finansowania budowy statków przede wszystkim w oparciu o przedpłaty armatorów. Na pierwszy ogień idą kontenerowce dla rosyjskiego armatora Fesco z Władywostoku. Stępka pod pierwszy statek jest już położona (w sumie Rosjanie zamówili siedem sztuk). Do czasu uruchomienia zaliczek armatorskich stocznia musi uspokoić podwykonawców, którzy nie mają ochoty kredytować działalności zakładu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Podwykonawcy reagują na stocznię alergicznie - przyznaje ze smutkiem Jacek Kantor, szef zakładowej Solidarności '80.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: Bazy jeszcze nie ma, ale jest już histeria. W inwestycji Łukoilu port widzi szansę&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rosyjsko-amerykański koncern Łukoil Oil Company zamierza wybudować w Porcie Północnym własną bazę przeładunkową ropy i paliw, o czym pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Zarząd portu stara się o zgodę Ministerstwa Skarbu i Ministerstwa Gospodarki na wydzierżawienie Łukoilowi terenów portowych na 20-25 lat. Plany te, jak ostatnio każda potencjalna rosyjska inwestycja, wzbudziły reakcje niektórych polityków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Były premier Jarosław Kaczyński przy okazji wizyty na Pomorzu możliwość dzierżawy portowych terenów nazwał skandalem. Według niego, zarząd portu powinien zostać za to odwołany. Oprócz obaw o wejście rosyjskich firm na polski rynek nie podał żadnych powodów swojego oburzenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Inwestycję promuje prezes powołany na stanowisko przez rząd PiS, zatem wypowiedzi premiera Kaczyńskiego można nazwać co najmniej dziwnymi - mówi Tadeusz Aziewicz, poseł PO i przewodniczący sejmowej Komisji Skarbu. - Przestrzegam przed histerią, że wszystko co rosyjskie jest złe i zagraża Polsce. Co do budowy bazy Łukoilu na obecną chwilę nie jestem ani na tak, ani na nie. Trzeba rozpatrzyć inwestycję pod względem ekonomicznym, w kontekście racji stanu oraz interesów innych firm. Na razie jest za mało informacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Stanisław Cora, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA nie chce komentować wypowiedzi byłego premiera. Liczy za to na zrozumienie u obecnego rządu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- W tym roku załadunki rosyjskiej ropy tranzytowej prawie ustały, a bez przychodów, jakie przynoszą, port nie jest w stanie funkcjonować. Zabraknie pieniędzy na jego utrzymanie. Stąd propozycja firmy Łukoil, dotycząca zbudowania u nas bazy, jest bardzo korzystna - powiedział nam w ubiegłym tygodniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Nowa baza zagwarantowałaby portowi i spółkom portowym stałe wpływy z obsługiwania zbiornikowców z ropą i paliwami. Kolejna po terminalu kontenerowym DCT Gdańsk SA strategiczna dla portu inwestycja powstałaby na wolnych, niezagospodarowanych terenach. Baza paliwowa Łukoilu miałaby osiągnąć roczną zdolność przeładunkową 500 tys. ton ropy i paliw. Co roku ekspediowałaby z niej około 20 mln ton ropy, czyli dwa razy więcej niż wynosi ilość tego surowca i paliw obsługiwanych dotychczas w Naftoporcie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Łukoil jest eksporterem paliw i posiada już własną bazę paliw w okolicach Wysocka. W oficjalnej strategii koncernu nie ma jednak nic o inwestycji w Gdańsku. Na razie zatem trudno jest komentować plany Łukoilu tylko na podstawie wstępnych rozmów. Gdyby chociaż strony podpisały list intencyjny, mielibyśmy więcej konkretów - uważa Andrzej Szczęśniak, analityk rynku paliw. - Wydaje się, że byłaby to dobra inwestycja dla rozwoju portu. Co do obaw związanych z wejściem kapitału rosyjskiego na polski rynek uważam, że są one rozdmuchane i często ujawniane w histerycznych, politycznych wypowiedziach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W najbliższych dniach mają w Gdańsku gościć przedstawiciele koncernu i ujawnić swoje plany. Zgodę na budowę bazy paliwowej będzie musiał wydać rząd.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To on zdecyduje o tym, czy baza powinna powstać. Gdy wysłucha racji przedstawicieli portu, podejmie decyzję - tłumaczy Aziewicz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jak się dowiedzieliśmy, wczoraj racji zarządu portu wysłuchali przedstawiciele resortu skarbu. Prezes Cora o inwestycji rozmawiał z podsekretarzem stanu Krzysztofem Żukiem. Rezultaty spotkania na razie nie są znane.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Spotkanie z ministrem oraz dyrektorami departamentów nadzoru właścicielskiego i prywatyzacji dotyczyło potencjału przeładunkowego tego portu - poinformowało biuro prasowe resortu skarbu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Łukoil jest potentatem na światowym rynku ropy naftowej. W ostatnich latach coraz prężniej inwestuje w sieć dystrybucji i stacji paliw USA i Europie, w tym w Polsce. Choć w większości należy do kapitału rosyjskiego, jest międzynarodowym koncernem. 20 proc. udziałów w kapitale posiada amerykański koncern ConocoPhillips. Łukoil postrzegany jest jednak przez niektórych polityków jako agresywny gracz, dążący od lat do przejęcia Grupy Lotos. Sprawą zajmowała się w 2005 r. sejmowa Komisja ds. Orlenu, a nawet Agencja Wywiadu. Jacek Klein  -  NaszeMiasto.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazeta Wyborcza: Gdańsk: Kto się boi rosyjskiej ropy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Krzysztof Katka  2008-01-23, ostatnia aktualizacja 2008-01-23 18:17&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Plany budowy bazy paliwowej w gdańskim porcie przez rosyjską spółkę Łukoil wystraszyły część polityków i władze portu. Jeśli jednak rosyjska ropa nie popłynie przez Gdańsk, port wpadnie w kłopoty&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Przez dwa lata przeładunek rosyjskiej ropy w Porcie Gdańskim spadł niemal o połowę. Paliwo dostarczane było rurociągiem PERN-u na podstawie umowy z firmą J&amp;amp;S Energy. Umowa wygasła, a nowej nie podpisano. W tej sprawie interweniowały u ministra skarbu władze portu i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który jest członkiem rady nadzorczej spółki. Bez skutku. Zaczęto więc na własną rękę poszukiwać przeładunków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Przyszło pytanie ze strony Łukoila, czy jesteśmy w stanie podjąć się przeładunku ropy - mówi Janusz Kasprowicz, rzecznik prasowy Portu Gdańskiego. - Odpowiedzieliśmy przez pryzmat techniki, że mamy takie możliwości.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kilka dni temu prezes portu Stanisław Cora ogłosił, iż liczy na współpracę z Łukoilem. Udziały w tej spółce posiadają Amerykanie, ale pakiet kontrolny znajduje się w rękach Rosjan.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Według Cory, Łukoil jest zainteresowany zbudowaniem w porcie bazy przeładunków paliw płynnych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Sprawą zajmuje się pewnie centrala w Moskwie, ja o niej nic nie wiem - mówi Władimir Jatrow z oddziału Łukoil w Polsce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Obiekt miałaby powstać między bazą Naftoportu a falochronem brzegowym. Rocznie mógłby przeładowywać kilkanaście milionów ton paliw (dla porównania Lotos przerabia rocznie około 6 mln ton), które dostarczane byłyby ropociągiem i niewielkimi tankowcami z Kaliningradu. Następnie po przeładowaniu do większych tankowców rosyjska ropa byłaby transportowana na zachód.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Część dostarczanych do Gdańska paliw Łukoil mógłby wykorzystać do zaopatrzenia tworzonej w Polsce sieci stacji benzynowych, co zagroziłoby pozycji Orlenu i Lotosu. Inwestycja nie powstanie jednak bez zgody Ministerstwa Skarbu, bo to resort sprawuje kontrolę nad portem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W poniedziałek przebywający na Pomorzu były premier Jarosław Kaczyński (PiS) skrytykował pomysł współpracy portu z Łukoilem. - Z przykrością stwierdzam, iż na ten pomysł wpadły władze portu wskazane przez PiS - ocenił Kaczyński.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Piotr Zwara, sekretarz pomorskiego PiS przypuszcza, iż baza stanie się przyczółkiem spółki w Polsce. - I będzie narzędziem uzależniania energetycznego naszego kraju od Rosji - przestrzega Zwara.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Wokół sprawy zrobiła się zła atmosfera - kwituje rzecznik Kasprowicz. - A ta baza jest dziś tylko wirtualna. Wszystko, co zostanie zrobione, będzie zgodne z życzeniem rządu i polityką zagraniczną, którą ustala pałac prezydencki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W sprawie Łukoila resort nie podjął jeszcze decyzji. Paweł Adamowicz (PO) oczekuje od rządu określenia strategicznych zadań dla portu w zakresie przeładunków ropy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Port, jak każda firma, musi z czegoś żyć i musi szukać przeładunków - mówi prezydent Adamowicz. - Jeśli rząd określi, że budowa bazy Łukoila jest sprzeczna ze strategicznymi interesami kraju, to port to uwzględni w swoich działaniach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;NIE (2/08): Koniec rurki z kremem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Port Północny w Gdańsku odcięty od ruskiej ropy. Oto skutki fotygizacji polskiej dyplomacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dowiedzieliśmy się, że prowadzone od jesieni zeszłego roku negocjacje z Rosjanami na podpisanie kolejnych dostaw ropy do gdańskiego portu skończyły się tym, że dostaniemy połowę tego, co dostawaliśmy do tej pory. Oczywiście żadna ze stron nic oficjalnie powiedzieć nie chce. Podobno są jakieś nieporozumienia w rozmowach, jakieś wyjaśnienia trwają... Oficjalnie jest mowa o czasowym ograniczeniu, ale skończy się tym, że port gdański ropy do dalszego eksportu od Rosjan dostawać już nie będzie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Port Północny to jedna z wielkich inwestycji Gierka, zbudowany w latach 1970–1975 głównie do przeładunku węgla i ropy naftowej. Miał służyć dla importu i eksportu ropy. W praktyce od wielu lat przyjmuje głównie rosyjską ropę pompowaną tu rurociągiem o wdzięcznej nazwie Przyjaźń, przeładowuje na tankowce i wysyła w świat. Na tym zarabia pobierając rozmaite opłaty tranzytowe i portowe. Wyodrębnioną spółką, która się tym zajmuje, jest Naftoport.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;O Ruskich i mięsie gada się w Polsce dużo, ale o Ruskich i ropie gada się niewiele. Na próżno szukać informacji o tym na stronach internetowych portu, choć wydawałoby się, że to ważne wydarzenie. Dlaczego Rosjanie nie chcą już sprzedawać swojej ropy przez port w Gdańsku? Odpowiedź jest prosta jak drut. Po co mają płacić komuś za coś, co sami mogą zrobić i na tym zarobić? Po prostu Rosjanie postanowili wyeliminować pośredników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W odróżnieniu od nas Rosjanie mają długofalową politykę rozwoju. Budują porty, prowadzącą do nich sieć rurociągów oraz własną flotę tankowców. Port w Primorsku zaczęto budować w roku 2000, uruchomiono 2 lata później z przeładunkiem na dzień dobry 12 mln ton ropy rocznie, czyli tyle, ile przeładowuje się w Gdańsku. Od tego czasu, rok w rok,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rosjanie zwiększali możliwości przeładunkowe Primorska aż do 65 mln ton rocznie – tak że stał się on najważniejszym terminalem do eksportu rosyjskiej ropy naftowej przez Bałtyk. Podobno to jeszcze nie koniec i jego moce mają zostać zwiększone do 100 mln ton rocznie. Przez Primorsk ma iść 40 proc. rosyjskiej ropy skierowanej na eksport – do USA i Chin.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Ropa, która do 2002 r. płynęła rurociągami do łotewskiego portu w Windawie i estońskiego portu w Tallinie, płynie teraz do Primorska. A przecież za czasów ZSRR to właśnie te porty przodowały w przeładunku rosyjskiej ropy na Bałtyku. Z dziesiątków milionów ton ropy przez port w Windawie i w Tallinie idzie teraz po milionie do dwóch. To samo czeka port gdański.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Decyzje zapadły w Moskwie i żadne negocjacje z rosyjskimi firmami tego nie zmienią. Przecież nie po to Rosjanie od wielu lat inwestują miliardy dolarów w rozbudowę portów i budowę statków, aby teraz ich nie używać. Przez 2 ostatnie lata cała polska polityka wobec Rosji polegała na awanturach o mięso czy przekop Mierzei Wiślanej. I na największym osiągnięciu – nieprzyjęciu przez Fotygę kwiatów od szefa dyplomacji rosyjskiej Siergieja Ławrowa, które wysłał jej na urodziny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W porcie mianowany przez Kaczyńskich zarząd zorganizował konferencję poświęconą strategii „Port Gdańsk – XXI wiek”. Czytamy w niej, że wynikiem takiej strategii będzie nowa wizja rozwoju, a Port Gdańsk zamierza podjąć działania, których celem będzie dywersyfikacja dostaw surowców energetycznych oraz lepsze zabezpieczenie kraju przed niestabilną sytuacją na międzynarodowym rynku paliw. To dobrze, że ktoś zamierza podjąć działania. Rosjanie podjęli je na początku dekady.  Autor : Waldemar Kuchanny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Port Gdynia:  Sztorm w... łyżce ropy &lt;/b&gt; 24.01.2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W grudniu ub. r. wygasła pięcioletnia umowa pomiędzy PERN SA a J&amp;amp;S ENERGY na tranzyt i załadunek ropy rosyjskiej poprzez port w Gdańsku. Zarząd Portu, zaniepokojony spadającymi od roku przeładunkami paliw, już w pierwszych godzinach stycznia zwrócił się do Ministra Skarbu Państwa z prośbą o interwencję właścicielską.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Godnym przypomnienia jest fakt, iż - zgodnie z ustawą z 1996 roku o portach i przystaniach morskich - Port Gdańsk, wyspecjalizowany i przygotowany do przeładunku ropy i produktów pochodnych, ma strategiczne znaczenie dla gospodarki morskiej. Jest zrozumiałe, że wykorzystanie potencjału przeładunkowego naszego portu, wypracowanie strategii przeładunków, jak i strategii energetycznej - w oczywistej konsekwencji - musi być efektem wspólnej troski Orlenu, Lotosu, PERN, Naftoportu i OLPP - będących na co dzień partnerami handlowymi Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. Wyłącznie w takim kontekście widzieć należy m.in. rozważania budowy na terenach gdańskiego portu terminalu płynnych produktów masowych oraz bazy zbiornikowej. Potrzeba decyzji w tym zakresie stała się pilniejsza nie tylko ze względu na spadek przeładunków rosyjskiej ropy, ale także zmniejszenie obrotów węglem i pozbawienie Gdańska możliwości budowy gazoportu LNG.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W tym świetle, w naturalnej konsekwencji funkcjonowania swobody obrotu paliwami na świecie, atmosfera podsycana w mediach wokół pojawienia się jednego z zainteresowanych przeładunkami paliw w gdańskim porcie partnerów nasuwa skojarzenie ze sztormem w... łyżce ropy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: Kolos na wodzie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Pierwszy w tym roku samochodowiec ro-ro został wczoraj ochrzczony w Stoczni Gdynia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Statek otrzymał imię "Goliat Leader", a butelkę szampana o jego burtę rozbiła Alexia Kleonakos, prawnik armatora firmy Holman Fenwick &amp;amp; Willan International.  - "Goliat Leader" jest 19 statkiem z serii 8168 - informuje Janusz Wikowski, doradca zarządu Stoczni Gdynia.  Może on przewozić jednocześnie 6600 samochodów osobowych. Został zbudowany na zamówienie armatora Ray Car Carriers Limited z Wyspy Man."Goliat Leader" to prawdziwy kolos. Jest to statek ro- ro, samochodowiec wielkogabarytowy. Ma aż 13 pokładów. Rozmiary statku odpowiadają 10-piętrowemu i 10-klatkowemu blokowi mieszkalnemu. Łączna powierzchnia pokładów wynosi prawie 5,5 ha. Masa stali użytej do budowy kadłuba i wyposażenia statku to ponad 16 tys. ton. Natomiast łączna ilość farb zużytych do jego konserwacji wyniosła ponad 290 tys. litrów. Stocznia Gdynia SA ma pełen portfel zamówień. Zakład ma uprawomocnione kontrakty na zbudowanie w latach 2008-2009 siedemnastu statków o wartości sprzedaży ok. 900 mln dolarów i 20 mln euro.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Mariusz Jabłoński  -  NaszeMiasto.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński:  Drugie życie Pomeranii&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;10 milionów złotych chce na początek zainwestować bydgoska firma Makrum w infrastrukturę produkcyjną w Szczecinie. W związku z planami rozbudowy parku maszynowego nakłady te mogą być jednak większe.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na początku tego roku sfinalizowano transakcję zakupu majątku po upadłej Stoczni Pomerania przy ul. Gdańskiej w Szczecinie (dawniej Stocznia Remontowa Parnica). Makrum zapłaciło syndykowi pełną kwotę - prawie 19 mln zł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Na 2-hektarowym terenie (całość - 5 ha), który już do nas należy, chcemy postawić halę, w której budowane będą konstrukcje stalowe dla platform wiertniczych - informuje Rafał Jerzy, prezes i główny udziałowiec Makrum. - Planujemy rozszerzyć działalność stoczni, tak aby stała się centrum realizacji kontraktów offshore, czyli produkcji dla górnictwa morskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rafał Jerzy przypomina, że odbiorcami produkcji są głównie firmy skandynawskie. Jak informowaliśmy, firma z Bydgoszczy produkuje duże elementy okrętowe dla statków obsługujących platformy wiertnicze na morzu, zwarte konstrukcje maszyn dla górnictwa morskiego oraz dla przemysłu maszynowego. W ofercie ma też elementy dźwigów oraz konstrukcje o kształcie rurowym, np. tuneli do sterów strumieniowych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W ubiegłym roku Makrum informowało, że jego główni kontrahenci to Rolls-Royce, światowy lider w sektorze offshore, silników okrętowych i urządzeń hydraulicznych. Bydgoska firma jest także dostawcą liderów w branży naftowej i gazowej - m.in. National Oilwell.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Ciągle jednak poszukujemy nowych partnerów biznesowych z branży offshore, dla których moglibyśmy być podwykonawcami. Jesteśmy elastyczni i będziemy dostosowywać naszą ofertę odpowiednio do aktualnych potrzeb rynku - zapowiada prezes spółki Makrum.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jednym z powodów, dla których bydgoska firma kupiła Stocznię Pomerania, jest jej położenie nad wodą, dzięki czemu produkcję będzie można od razu wysyłać do odbiorców statkami, rezygnując z kłopotliwego transportu drogowego do portów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rafał Jerzy informuje, że w firmach, które obecnie działają na terenie szczecińskiej firmy, pracuje ponad 400 osób: - Nowi pracownicy będą zatrudniani stosownie do potrzeb, w miarę rozwoju rozpoczętych inwestycji. Jeżeli okazałoby się to korzystne dla spółki Makrum, nie jest wykluczone, że przejmiemy działające przy ul. Gdańskiej spółki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dodaje również, iż na razie nie podjęto żadnych konkretnych decyzji, czy produkcja z Bydgoszczy zostanie przeniesiona do Szczecina.  Od zeszłego roku Makrum jest spółką giełdową.  (kl) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Prokuratorzy w stoczni&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kolejny już raz stocznią zajęli się śledczy. Tym razem Prokuratura Okręgowa w Szczecinie uznała, że są podstawy do wszczęcia postępowania w sprawie niedopełnienia obowiązków i nadużycia uprawnień przez były zarząd Stoczni Szczecińskiej Nowej w latach 2002-2006. Doniesienie złożyli obecni szefowie SSN - prezes Artur Trzeciakowski i wiceprezes Bogusław Adamski. Andrzej Stachura, który kierował w tamtym czasie stoczniową spółką, odpiera zarzuty i sam oskarża ówczesnych państwowych decydentów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jak poinformowała nas prokurator Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, chodzi m.in. o zarzut podpisania nieopłacalnych kontraktów. - Miało to m.in. polegać na tym, że zapisane w nich warunki finansowe były niekorzystne dla stoczni. Kontrakty nie przewidywały bowiem m.in. ewentualnych warunków ich renegocjacji w sytuacji, gdy zmieniały się ceny materiałów do budowy statków i gdy wahała się cena dolara - mówi prok. Wojciechowicz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Porozumienia z armatorami na niektóre jednostki miały być podpisywane w cenach niższych od obowiązujących wówczas cen rynkowych. W efekcie stocznia miała stracić na statkach kilkaset milionów złotych. Miano też zawierać pozorne umowy pośrednictwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Andrzej Stachura, który kierował wtedy spółką, twierdził na naszych łamach, że kontrakty były rentowne. Sam zresztą złożył swoje doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie na decydentów, którzy w imieniu państwa nadzorowali restrukturyzację Stoczni Szczecińskiej Nowej. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, zarzuty sformułowane są w kilku blokach. Były prezes SSN zarzuca ówczesnemu ministrowi Skarbu Państwa i szefom rządowych agend odpowiedzialnych za stocznię poważne zaniedbania. W ich efekcie spółka zamiast poprawić swoją sytuację - pogarszała ją. Zdaniem byłego prezesa, opóźniano zabezpieczenia finansowe produkcji statków w latach 2002-2004, torpedowano procedury nabywania przez SSN majątku do produkcji statków od syndyka Porty Holding. Opóźniano też procesy budowy struktury kapitałowej spółki. Zbyt późno uruchomiono program dopłat do nierentownych statków. Nie realizowano decyzji rządu z 2005 r. dotyczącej roli państwa w finansowaniu budów. Padł też zarzut o zablokowanie zaliczek armatorskich na budowane jednostki. Nie uruchomiono natomiast alternatywnego modelu finansowania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Doniesienie byłego członka zarządu jest na etapie czynności sprawdzających i nie zostało jeszcze wszczęte postępowanie - poinformowała prokurator Wojciechowicz. (kl)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski /PR Szczecin: Więcej węgla przypływa do Polski  &lt;/b&gt;Opublikowano: 22 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Po raz pierwszy w historii, przez porty Szczecina i Świnoujścia przypłynęło do Polski więcej węgla niż zostało wyeksportowane. Węgiel trafił też tranzytem do Czech i Słowacji. Lawinowo rosną przeładunki kontenerów. Do Szczecina i Świnoujścia dotarło ich o 30 procent więcej niż w roku ubiegłym. Kontenery są składowane w wielu wolnych miejscach w porcie, często do tego nieprzystosowanych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Nigdy wcześniej do naszego kraju nie przywożono tyle węgla, co teraz - mówi Janusz Catewicz, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecina i Świnoujścia. - W tym roku do Polski przypłynie prawie 2 mln ton węgla. Tendencja odwróciła się w czerwcu ubiegłego roku. W sumie porty Szczecina i Świnoujścia przeładowały ponad 4 mln ton węgla. Przeładunki węgla i rudy spadają, ponieważ polskie huty biorą surowce z Ukrainy. - W tym roku, Świnoujście przeładuje więcej węgla w imporcie, aniżeli w eksporcie - mówi Catewicz. Prezes Zarządu Morskich Portów Szczecina i Świnoujścia zaznacza, że co roku odnotowuje się wzrost przeładunków kontenerów. Na nabrzeżach obsługiwanych przez Drobnicę Port są one układane w każdym wolnym miejscu.  Zarząd Morskich Portów Szczecina i Świnoujścia planuje przerobienie Nabrzeża Hutników w Świnoujściu na dużą bazę kontenerową, aby zwiększyć moce przeładunkowe. Mimo, iż w sumie przeładunki w portach Szczecina i Świnoujścia spadły, to wyniki finansowe Zarządu Portu są dobre. Grzegorz Gibas Polskie Radio Szczecin&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Głos Szczeciński: Szczecin &gt; Nowy pomysł na Łasztownię&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Krzysztof Nowak, wiceprezydent Szczecina:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Prowadzimy rozmowy z Gryfem, by tereny miejskie i należące do portu sprzedawać razem. Będzie to lepsze niż zamienianie się na grunty. Może uda się je odstąpić jednemu inwestorowi, który zrealizuje nasze pomysły na zagospodarowanie tego terenu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Port Rybacki Gryf chce sprzedać starą rzeźnię, najbardziej atrakcyjny teren Łasztowni. Radni są zbulwersowali.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To przecież miało być nasze - denerwuje się Piotr Kęsik, przewodniczący komisji budownictwa rady miasta. - Bez tej ziemi będzie klops.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Na Łasztowni miało być nowe serce miasta: budynki użyteczności publicznej, biura, hotele, restauracje, galerie, centra konferencyjne, mariny i luksusowe apartamenty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Miesiąc temu wystąpiliśmy do ministra skarbu o wyrażenie zgody na sprzedaż terenu - mówi Marek Kaleta, dyrektor handlowy Portu Rybackiego Gryf.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Agnieszka Żukowska z Wydział Komunikacji Społecznej Ministerstwa Skarbu Państwa zapewnia, że minister, jako zgromadzenie wspólników firmy, nie podjął jeszcze decyzji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Jestem zaskoczony - zapewnia Arkadiusz Pawlak, przewodniczący komisji promocji i rozwoju rady miasta. - Jeżeli ktoś kupi tę ziemię, nie wiadomo, co tam wybuduje. W ostateczności to miasto będzie musiało stanąć do przetargu. Idea Łasztowni jest sensowna tylko wówczas, gdy tereny będą w jednej ręce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Nieoficjalnie wiadomo, że ziemia warta jest co najmniej 40 mln złotych. W przetargu jednak może osiągnąć cenę dwukrotnie wyższą. Nie wiadomo, czy miasto stać będzie na taką kwotę. Prezes Gryfa, Anna Galor, nie chce na razie ujawniać, czy są firmy zainteresowane tym terenem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dwa lata temu radni wyrazili zgodę na zamianę terenów między Szczecinem a portem rybackim. Gryf dał miastu dwie nieruchomości przy ul. Wendy, w zamian dostał dwie inne w centrum miasta: przy ul. Krzywoustego 14 (tuż przy "Kupcu") i przy ul. Kormoranów. Zgodnie z wycenami rzeczoznawców miasto musi jeszcze Gryfowi dopłacić 570 tys. zł. Na zamianę jeszcze nie wyraziło zgody ministerstwo skarbu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Poczekajmy na zgodę ministra - twierdzi Anna Galor. - Zamiana z miastem nie obejmowała terenu starej rzeźni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;promocja  Ynona Husaim-Sobecka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dziennik Bałtycki: W Gdańsku powstanie hub samochodowy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W porcie gdańskim powstanie hub samochodowy, czyli centrum dystrybucyjne aut osobowych. Decyzje w tej sprawie podjęła norweska firma żeglugowa United European Car Carriers.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W terminalu kontenerowym DCT Gdańsk SA są już przeładowywane samochody honda, toyota i mitsubishi, przeznaczone na rynek rosyjski. Statki samochodowe UECC zawijają do terminalu DCT dwa razy w tygodniu, w ramach obsługi regularnego serwisu żeglugowego na linii Gdańsk - Kotka. Transportują one auta przywożone z portów dalekowschodnich samochodowcami armatorów Wallenius Wilhelmsen Logistics i EMC. Ostatnio, 12 stycznia, do Gdańska wpłynął obsługujący ten serwis żeglugowy samochodowiec WWL "Isolde", z którego wyładowano 2568 aut, a 14 stycznia przypłynął samochodowiec UECC "Baltic Ace" po 1494 samochody.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Od początku bieżącego roku w obu relacjach przeładowano łącznie 10,6 tys. pojazdów osobowych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Przeładunki samochodów w porcie gdańskim nieustannie rosną. Rozładunki i załadunki aut na statki samochodowe odbywają się przy nabrzeżach Oliwskim, Wolnego Obszaru Celnego, terminalu promowego Westerplatte i terminalu kontenerowego DCT Gdańsk SA. W roku 2005 przeładowano w Gdańsku około 10 tys. samochodów, w 2006 roku - 78 tys., a w ubiegłym roku -150 tys.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Norweska firma United European Car Carriers jest jednym z czołowych armatorów europejskich zajmujących się przewozami na krótkich trasach samochodów i ładunków ro-ro, czyli towarów na pojazdach. Dysponuje 28 samochodowcami i statkami ro-ro, w tym 12 czarterowanymi od innych armatorów. Statki te pływają na stałych liniach pomiędzy portami europejskimi leżącymi nad Morzem Czarnym, Śródziemnym, Oceanem Atlantyckim, Morzem Północnym i Bałtykiem. Jacek Sieński&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kurier Szczeciński: Morska Stacja Ratownictwa.  Nowocześni i skuteczni&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;DARŁOWO. Bez rozgłosu i w obecności lokalnych władz samorządowych kapitan żeglugi wielkiej Anna Wypych-Namiotło, podsekretarz stanu ds. gospodarki morskiej w Ministerstwie Infrastruktury, dokonała otwarcia nowo wybudowanej Morskiej Stacji Ratownictwa SAR.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;– &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wzniesiono ją w pobliżu Nabrzeża Rybackiego w zachodniej części portu Darłowo kosztem 1,1 miliona złotych, dzięki przekazaniu gruntu komunalnego pod tę budowę, co podkreślała pani minister dziękując burmistrzowi Arkadiuszowi Klimowiczowi – powiedział Leszek Walkiewicz, rzecznik ratusza. – Ta nowoczesna morska placówka powstała w ramach Programu Rozwoju Służb Ratownictwa Morskiego SAR na lata 2007-2009 i nie ustępuje w niczym tego typu placówkom w Europie Zachodniej. Bo oprócz znakomitych warunków socjalnych dla świetnie wyszkolonych ratowników, posiada też nowoczesne wyposażenie niezbędne do efektywnej działalności.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Służby SAR w Darłowie dysponują statkiem patrolowo-ratowniczym „Tajfun”, wyposażonym w dwa silniki, dzięki którym może osiągać prędkość 30 węzłów (55,6 km/godz.). Poza tym posiada on pompę ppoż., radar, GPS, radio UKF i radiostację, echosondę, reflektor, tratwy ratownicze. Po Bałtyku może pływać bez ograniczeń.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Darłowska Stacja Ratownictwa Morskiego wyposażona jest również w szybką pneumatyczną łódź ratowniczą typu R-26. Zwykle używa się jej do ratowania ludzi w strefie przybrzeżnej do 11 km. Natomiast na wyposażeniu Brzegowej Stacji Ratownictwa znajduje się samochód terenowy oraz wiele różnego rodzaju sprzętu ratowniczego i urządzeń do usuwania zanieczyszczeń, jakie mogą się pojawić w porcie lub na Bałtyku. Trzeba też wiedzieć, że morskie służby SAR ściśle współpracują z lotniczymi, które również mają swą siedzibę w Darłowie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Przypomnijmy, że zapewnienie działań mających na celu poszukiwanie i ratowanie życia na morzu oraz zwalczanie zagrożeń i zanieczyszczeń środowiska morskiego wynika z międzynarodowych konwencji, które Polska ratyfikowała, powołując w 2002 roku Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa SAR. Jest to państwowa jednostka budżetowa podległa ministrowi infrastruktury. Do jej głównych zadań należy ratowanie ludzi i obiektów na morzu, ewakuacja medyczna, holowanie zagrożonych jednostek, gaszenie pożarów na statkach, prace nurkowe oraz zwalczanie i usuwanie zanieczyszczeń chemicznych morza. Morskie Centrum Koordynacji SAR ma swą siedzibę w Gdyni. Podlega mu 8 Morskich Stacji Ratownictwa SAR, w tym darłowska. (mił)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Gazeta Wyborcza: Rząd rozpocznie negocjacje z GTC&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Mikołaj Chrzan 2008-01-22, ostatnia aktualizacja 2008-01-23 10:54&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Jest przełom w sporze na temat autostrady A1 między Grudziądzem a Toruniem. Ministerstwo Infrastruktury rozpocznie wkrótce negocjacje ze spółką Gdańsk Transport Company - dowiedziała się "Gazeta". Droga ma być gotowa do 2011 r.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Wczorajszy dzień rozpoczął się od dymisji szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Zbigniewa Kotlarka. Kotlarek był bliskim współpracownikiem poprzedniego ministra transportu Jerzego Polaczka (PiS). Obaj wielokrotnie powtarzali, że cała autostrada A1 będzie gotowa do 2010 r. - w praktyce nie ma na to żadnych szans.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W 2006 r. Kotlarek i Polaczek postanowili także, że 60-kilometrowy odcinek A1 między Grudziądzem a Toruniem wybuduje państwo, a nie firma GTC. To była rewolucyjna decyzja, bo GTC miało koncesję na budowę i eksploatację autostrady od Gdańska aż do Torunia, a roboty na odcinku Gdańsk-Grudziądz już się rozpoczęły.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Wyrzucanie nas z odcinka Grudziądz-Toruń to łamanie prawa - twierdzili prawnicy GTC, i to im przyznał rację sąd administracyjny (choć wyrok w tej sprawie nie jest jeszcze prawomocny).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Dlaczego Kotlarek ustąpił? - Przyczyny mojej decyzji mają charakter osobisty - poinformował wczoraj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Także wczoraj sprawą odcinka Grudziądz-Toruń zajęła się rada ministrów. Jak udało nam się ustalić, chodziło o zmianę strategii dotyczącej budowy autostrady A1 między Grudziądzem a Toruniem. Rada ministrów miała przyjąć do wiadomości informację ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka (PO) o tym, że rozpocznie negocjacje z GTC.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Potwierdzam: podczas posiedzenia rządu odblokowaliśmy negocjacje z GTC - powiedział nam wczoraj szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak (PO).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Na razie nie dostaliśmy jeszcze żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Ale oczywiście jesteśmy gotowi na szybkie rozpoczęcie negocjacji - mówi Aleksander Kozłowski, szef rady nadzorczej GTC.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Podczas negocjacji rząd będzie musiał uzgodnić z GTC m.in. cenę za kilometr autostrady i termin zakończenia budowy (choć tutaj sztywną granicą ma być koniec 2011 r.). - Byłaby możliwa budowa tego odcinka do końca 2010 r., ale wymagałoby to tak dużej mobilizacji sił, że cena w takim przypadku byłaby znacznie wyższa - twierdzi Kozłowski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Czym różni się budowa w systemie koncesyjnym od budowy płatnej drogi w systemie tradycyjnym, przez państwo? Dla kierowców nie ma praktycznie żadnej różnicy: i w jednym, i w drugim wariancie muszą płacić myto za przejazd.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Różnicę widać dopiero w finansach. W wariancie koncesyjnym państwo nie musi wykładać setek milionów niezbędnych na budowę drogi. Zamiast tego spłaca budowę drogi w ratach przez parędziesiąt lat (o ile wpływy z myta nie są wystarczające).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W wariancie tradycyjnym rząd musi wyłożyć na początku całą sumę (np. biorąc kredyt). Przychodem budżetu są natomiast później pieniądze płacone przez kierowców.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Plan Polaczka i Kotlarka zakładał, że większość kosztów budowy autostrady A1 pokryje Unia Europejska. Na ten cel w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko zagwarantowano ok. 1,5 miliarda euro.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- To lepsze rozwiązanie: większość środków na budowę drogi da Bruksela, a budżet państwa nie będzie obciążony przez wiele lat wpłatami do firmy GTC - tłumaczył Polaczek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Kiedy jednak rząd ostatecznie zdecyduje się na budowę drogi z GTC, to unijne pieniądze zarezerwowane na autostradę A1 będą mogły być przeznaczone na inne projekty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Portal Morski / Głos Szczeciński: Prezydent przeciwny blokadzie miasta &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Opublikowano: 23 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W przyszłym tygodniu prezydent Janusz Żmurkiewicz będzie starał się przekonać Stanisława Huszczę, aby zrezygnował z blokady dróg dojazdowych. Chodzi o dodatkowe pieniądze na promy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Stanisław Huszcza w imieniu regionu zachodniopomorskiego związków zawodowych "Solidarność 80" chce zorganizować blokady na obu dawnych przejściach granicznych, przeprawach promowych "Centrum”"i "Karsibór" oraz na drodze dojazdowej do terminala promów morskich. Termin wyznaczył na 8 i 9 lutego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Chce w ten sposób wymusić na rządzie dodatkowe pieniądze na świnoujskiej przeprawy. Chodzi o ponad 32 mln złotych. pieniądze potrzebne są na modernizacje promów "Karsibór" i uruchomienie dodatkowego, trzeciego promu na przeprawie w centrum miasta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Po otwarciu granic kolejki na promy są coraz dłuższe - mówi Stanisław Huszcza. - A sezonie letnim, jak jeszcze przyjadą turyści, to już będzie prawdziwy horror. Musi być dodatkowy prom!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Świnoujscy kierowcy raczej nie wierzą w skuteczność blokady. Ale przyznają rację, że trzeci prom powinien pływać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Najgorzej jest rano i po południu. Wtedy kolejki są najdłuższe - mówi Roman Zieliński ze Świnoujścia. - Jaki to problem, nie zrozumie ten, kto tu nie mieszka. Poza tym, te kolejki odstraszają od nas turystów. Ludzie wolą jechać do Międzyzdrojów czy Dziwnowa, bo tam choć może i dalej, to szybciej zajadą, bo nie ma promów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Prezydent miasta Janusz Żmurkiewicz mówi, że blokada to nie jest dobry pomysł. Jego zdaniem, przyniesie więcej szkody mieszkańcom i przyjezdnym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;- Popieram samą ideę, czyli walkę o pieniądze na promy - mówi prezydent. - Ale formę już nie. Blokada nie spodoba się ludziom, którzy z jej powodu nie będą mogli dojechać do pracy czy domu. Postaram się przekonać pana Huszczę, aby z niej zrezygnował. Powinien znaleźć inny sposób.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Pakistan modernizuje stocznię &lt;/b&gt;Opublikowano: 23 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Rząd Pakistanu podjął decyzję o znaczącej modernizacji stoczni Karachi Shipyard &amp;amp; Engineering Works Limited. Stocznia została też wykreślona z listy zakładów przeznaczonych do prywatyzacji. Modernizacja niezbędna jest do rozpoczęcia dużych programów budowy jednostek, tak dla marynarki wojennej (m.in. fregaty F-22P, według chińskiego projektu) jak również dla służb państwowych i narodowego armatora Pakistan National Shipping Corporation. W przyszłości stocznia w Karaczi zamierza także produkować jednostki dla odbiorców zagranicznych.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Aker Kvaerner zmienia nazwę na Aker Solutions  &lt;/b&gt;Opublikowano: 23 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Zarząd Aker Kvaerner zmienia nazwę firmy na Aker Solutions.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski: Zmarł Kontradmirał Józef Bartosik &lt;/b&gt;Opublikowano: 23 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;14 stycznia 2008 roku, w wieku 90 lat na Wieczną Wachtę odszedł kontradmirał Józef Bartosik. Była to jedna z najbarwniejszych i najbardziej znanych postaci w historii polskiej Marynarki Wojennej. W czasie II wojny światowej Józef Bartosik był oficerem artylerii na polskich okrętach walczących u boku Royal Navy: OORP Błyskawica, Garland i Conrad.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Po zakończeniu wojny pozostał w Wielkiej Brytanii i podjął służbę w Royal Navy w której, jako jedyny Polak doszedł do stopnia kontradmirała, wcześniej dowodząc m.in. najnowocześniejszym wówczas brytyjskim niszczycielem rakietowym HMS London. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;Portal Morski / Dziennik Bałtycki: Przyjdź na wodowanie  &lt;/b&gt;Opublikowano: 23 stycznia, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;Oto atrakcja, która zawsze przyciąga tłumy! W czwartek, 24 stycznia, o godzinie 11 w Stoczni Północnej w Gdańsku odbędzie się otwarty dla publiczności chrzest i wodowanie statku służącego do przewozu kontenerów, ładunków ciężkich, wielkogabarytowych i niebezpiecznych. Jednostka otrzyma imię "Eugeniusza Kwiatkowskiego", matką chrzestną zostanie wnuczka patrona. Wszyscy, którzy chcą wziąć udział w uroczystości, mogą wchodzić do stoczni bramą przy ul. Marynarki Polskiej od godziny 10. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;&lt;b&gt;MW: Seminarium Sztuki Operacyjnej  &lt;/b&gt;Gdynia 2008-01-23 14:13&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;W dniach od 30 do 31 stycznia w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni odbędzie się seminarium z udziałem Milana Vego, profesora US Naval War College w Newport, światowej sławy specjalisty w dziedzinie sztuki operacyjnej. Tematem seminarium jest prowadzenie morskich operacji połączonych. Podczas dwudniowego seminarium Milan Vego wygłosi 7 wykładów.  Pierwszy dzień seminarium jest otwarty. Wykłady zostaną wygłoszone w auli głównej Akademii Marynarki Wojennej. Wykłady rozpoczynają się o godz. 10.00.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;I sesja (30 stycznia 2008)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;   &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;1. OBJECTIVES OF NAVAL WARFARE (Cele operacji morskich)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;   &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;2. OBTAINING AND EXERCISING SEA CONTROL (Zdobywanie i utrzymywanie kontroli na morzu)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none;" align="justify"&gt; &lt;span style="background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt;   &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;3. DISPUTING SEA CONTROL (Kontrola na morzu – kwestie sporne)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p styl
